Czym pozycje jogi różnią się od gimnastyki? Maciej Wielobób

  • czwartek, 9 grudnia 2010
  • autor: Maciej Wielobób
Tytułowy temat wraca jak bumerang w rozmaitych rozmowach, w sumie rzadziej w samym środowisku jogicznym (a w zasadzie szkoda, bo potrzebne są dyskusje o kontekście jogi), ale „na zewnątrz”, na spotkaniach towarzyskich stosunkowo często znajdzie się ktoś błyskotliwy, który zada to pytanie: „A czym się pozycje jogi różnią od ćwiczeń gimnastycznych?”.
 
Maciej Wielobób joga a gimnastyka
 
Temat też wrócił ostatnimi czasy w samym środowisku jogicznym. Ze dwa miesiące temu wywiązała się bardzo interesująca dyskusja między acharyą Śrivatsą Ramaswamim a autorem interesującej książki „Yoga Body: The Origins of Modern Posture Practice” dr. Markiem Singletonem o tym, co konstytuuje wyjątkowość systemu asan w jodze (i ich odmienność od zwykłych ćwiczeń gimnastycznych). Z drugiej strony na naszym rodzimym podwórku jeden z nauczycieli jogi powiedział publicznie (tj. na Facebooku:) ), że „żeby medytować i iść w duchowe aspekty jogi nie potrzeba więcej niż tylko siedzieć stabilnie i wygodnie w 1 asanie, wszystkie ćwiczenia ponadto to kultura fizyczna„. Ta właśnie wypowiedź sprawiła, że stwierdziłem, że chyba potrzeba napisać 2 słowa na ten temat. A temat jest w istocie bardzo prosty.
 
Słownik języka polskiego PWN definiuje „kulturę fizyczną” jako «dziedzinę obejmująca naukę o wychowaniu fizycznym, sport, higienę osobistą oraz racjonalną organizację czynnego wypoczynku», nawet jeśli lekko rozszerzymy zakres tego pojęcia nijak nie ma to przyłożenia do praktyki pozycji jogi.
 
Kontekst jogi współczesnej jest kontekstem psychologicznym (oczywiście psychologia jogi ma troszkę inny kontekst niż europejska, ponieważ zawiera element transcendencji). Krishnamacharya odciął się od odwoływania się do kontekstów tantrycznych z tekstów jogi postklasycznej, wyraźnie preferując psychologiczny i "naukowy" kontekst jogi Patańdżalego.
 
Joga w sensie fizjologicznym nie stosuje technik, które by nie byłyby stosowane kiedyś w jakiś systemach gimnastycznych (niekoniecznie współczesnej gimnastyce europejskiej), dlatego ani synchronizacja oddechu z ruchem, ani bandhy ani wiele innych elementów nie będzie wyróżnikiem systemu praktyki asan w stosunku do systemów gimnastycznych. Tym wyróżnikiem jest kontekst praktyki. Kontekstem rozmaitych praktyk jogi, w tym ćwiczenia pozycji jogi, jest dążenie do określonego stanu umysłu, który Patańdżali określa (JS I.2) jako „zatrzymanie poruszeń umysłu”.
 
Dla wielu osób bardzo subtelny wyda się ten wyróżnik, ale jednak nie da się ukryć, że praktykowanie asan dla zdrowia czy nawet dla „całościowego rozwoju psychofizycznego” przynosi znacząco inne efekty niż odwoływanie się w praktyce do kontekstu jakim jest stan spokoju umysłu. Warto pamiętać, że joga nie jest „kulturą fizyczną” a psychologią, w związku z tym kontekst praktyki pozycji jogi jest psychologiczny, a nie rekreacyjny ani rehabilitacyjny (co nie znaczy, że asanami nie da się kogoś wyleczyć, ani tym bardziej nie znaczy, że można ćwiczyć asany, lekceważąc prawidła anatomiczne).
 
* * *
Wiele osób, w tym nauczycieli jogi, powątpiewa w zasadność podejmowania takich tematów. Z góry zakłada, że osoby zajmujące się ćwiczeniem asan nie będą zainteresowane głębszym kontekstem praktyki. Ostatnio, za moją zachętą, Piotrek Marcinów napisał dla portalu ładny artykuł o tym, w jaki sposób wprowadzać kontekst filozoficzny jogi podczas nauczania asan. Przedstawił tam tezę, że około 25% osób praktykujących pozycje jogi jest zainteresowane głębszym wejściem w temat. Moje doświadczenie pokazuje jednak, że zastosowaniem praktycznym psychologii jogi zainteresowane jest więcej osób. Oczywiście może to być też związane z moim sposobem nauczania. Tu jednak dochodzimy do istotnego wniosku: bardzo duża jest rola nauczyciela, żeby w nienarzucający się sposób przekazać właśnie kontekst jogi. W życiu codziennym szkół jogi zazwyczaj trafiamy na jedną z 2 przeciwnych postaw: albo ktoś pomija całkowicie aspekt psychologiczny jogi albo indoktrynuje uczniów. Warto zwrócić uwagę na to, że jedna i druga postawa są szkodliwe i przekazują kłamliwy obraz jogi. Z kolei przekazanie przez nauczyciela harmonijnego spojrzenia na powiązania między ciałem i umysłem i szukanie sposobów uwolnienia się od różnych poziomów cierpienia niewątpliwie będzie pomocne dla jego uczniów.
 
Maciej Wielobób jest nauczycielem jogi, specjalistą terapii jogą, trenerem nauczycieli jogi. Prowadzi szkołę jogi w Krakowie oraz warsztaty jogi w całej Polsce. Pisze popularnego bloga na temat teorii, praktyki i nauczania jogi, jak również pisze artykuły dla największych polskich portali na temat jogi. Jest również autorem książki "Terapia jogą. Joga i ajurweda w leczeniu chorób, rehabilitacji ruchowej i psychoterapii", do której przedmowę napisał jeden z najwybitniejszych żyjących nauczycieli jogi – acharya Śrivatsa Ramaswami.
Strona szkoły Maćka w Krakowie: http://www.joga-krakow.pl
Strona Maćka (warsztaty w całej Polsce): http://maciejwielobob.pl
 
 
 
Opublikuj na:

data wydruku: wtorek, 29 września 2020 roku 20:20:16
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=94&art_ID=1219