ścieżka do tekstu:

Pełna moc możliwości. Wykład Jacka Walkiewicza.

  • niedziela, 28 kwietnia 2013
  • autor: Justyna Moćko
Od lutego furorę w sieci robi wykład Jacka Walkiewicza „Pełna moc możliwości” Wygłoszony na TEDxWSB (lokalny, niezależnie organizowany event na licencji TED). Wrzucony na youtube w ciągu dwóch miesięcy zanotował pół miliona odsłon. To dużo.
 
Wykład skierowany do 100 młodych ludzi okazał się być uniwersalny i motywujący również starsze osoby. O czym mówi Jacek Walkiewicz? Tak naprawdę nie mówi niczego nadzwyczajnego, żebyśmy mieli i marzenia i je realizowali. I że mamy moc, aby je realizować. Po prostu.
Ale wcale nie jest to takie łatwe, jak nam się wydaje.
Przede wszystkim na początku musimy zmienić swoje słownictwo zgodnie z zasadą: ”zmień swoje słownictwo a zmienisz swoje życie”
Pierwsze, na co zwraca uwagę Jacek, to sformułowanie „udało mi się”. Ludziom tak naprawdę nic w życiu się nie udaje, wszystko wynika z czegoś. Sformułowanie „udało się”, sugeruje przypadkowość. Oczywiście, jeśli coś się nie udało, zwalamy to na los, ale też, co gorsza, nie przypisujemy sobie sprawstwa.
W mistrzowski, dowcipny sposób rozprawia się z sentencjami życiowymi typu: co mnie nie zabije to mnie wzmocni, człowiek uczy się na błędach itd.
Przypomina nam o tym, że rozwój i doświadczenie zdobywamy wtedy, kiedy wychodzimy poza sferę komfortu, czyli kiedy sytuacja wykracza poza nasze pierwotne plany i oczekiwania.
Namawia nas do tego, abyśmy marzyli. Mimo tego, że „marzenia są po nic. Są po to, żeby je realizować” gdyż „spełnione marzenia nie mają ceny”. Mówi to z pozycji osoby, która spełniła swoje marzenia, nawet takie, których nie opłacało się spełniać. Bo tak naprawdę nie wszystko w życiu musi się opłacać.
Żeby realizować swoje marzenia trzeba mieć odwagę, a z tym jest często krucho. I o ile jeszcze jesteśmy w stanie zmierzyć się z przeciwnościami losu, to z samym sobą niechętnie. A jak mawiają Indianie: jeśli pokonasz samego siebie, to już nikt nie stanie ci na drodze.
Ciekawość świata i zdarzeń, chęć eksperymentowania, świadomość tego, że teraz dzieje się teraz a nie kiedy indziej to na pewno cechy, które pomagają być szczęśliwym.
 Nie chcę streszczać tutaj wykładu, bo uważam, że warto zainwestować swój czas, (20 minut), aby go posłuchać.
 Osobiście nie lubię wykładów motywacyjnych, nie lubię poradników, książki Briana Tracy’ego brałam do ręki na chwilę, aby szybko je odłożyć, przez Coveya nie mogę przebrnąć, choć wydaje mi się najbardziej sensowny i swego czasu polecany na studiach.
Ale ten wykład mnie urzekł. Nie tylko swoją lekkością (można było się spodziewać wirtuozerii – Jacek Walkiewicz jest członkiem Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców) ale również jasnym przekazaniem ważnych wartości w życiu. Dowcipnie, zrozumiałym językiem odnosząc się do przykładów z życia i powołując na autorytety opowiedział, co dla niego jest ważne i jakie doświadczenia sprawiły, że doszedł do takich a nie innych wniosków.
Na koniec powiedział: „Jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli poczucie że straciliście zaufanie do siebie, ze to wszystko nie ma sensu napiszcie do mnie maila”. Od czasu opublikowania tego wykładu w sieci dostał mnóstwo maili a że ma zasadę, że na e-maile odpowiada osobiście, indywidualnie, nie kopiując fragmentów popularność trochę dała mu się we znaki. (Przyznaję, że też pomyślałam o tym, aby podziękować za inspirację, ale uznałam, że wyrazem mojego szacunku i wdzięczności będzie nie pisanie i nie zawracanie głowy;-))
 Osoby, które będą zainteresowane innymi wykładami Jacka odsyłam na facebook i na bloga na portalu na:temat oraz do książki "Pełna moc"
 Justyna Moćko
Justyna@joga-joga.pl

 
 zdjęcie pochodzi z blogu Jacka Walkiewicza
 
 
Opublikuj na:

data wydruku: poniedziałek, 14 października 2019 roku 01:11:04
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=157&art_ID=1496