Warto przeczytać: „Medycyna między wschodem a zachodem”, Wiesława Stopińska

  • wtorek, 10 marca 2015
  • autor: Paulina Szpargała
Jeśli narzekasz na problemy ze zdrowiem, zanim pomyślisz o ewentualnej wizycie u lekarza - wystaw najpierw język, spójrz sobie głęboko w oczy, przyjrzyj się skórze, oceń kondycję swoich włosów i paznokci i zastanów się z czego może wynikać taki stan rzeczy oraz w jaki sposób możesz spróbować sobie z tym poradzić – wsłuchując się w sygnały, które wysyła Ci Twoje ciało. Bez względu na rodzaj medycyny, z której metod korzystamy, warto poznać o jedną perspektywę więcej – w tym przypadku „oswojoną” tradycyjną Medycynę Chińską.
medycyna
  Książka napisana z empatią i otwarciem na problemy zdrowotne mogące dotyczyć każdego. Znajomość różnych metod leczenie – zarówno naturalnych jak i akademickich, zaowocowała ciekawym i różnorodnym przekazem. Z mojej laickiej perspektywy, publikacja zawiera zbiór bardzo cennych informacji, stanowiących zachętę do głębszego wniknięcia w temat, którego strony niestety nie wyczerpują, bo nie sposób byłoby ująć ogromu zagadnień w 142 stronach.
  Ponieważ akurat podczas lektury przechodziłam infekcję gardła, część materiału poświęcona diagnozowaniu z języka okazała się dla mnie szczególnie pomocna - nie tylko w kontekście mojego aktualnego samopoczucia, ale także w ocenie swojego tzw. stanu ogólnego. Co istotne, treść została urozmaicona zdjęciami, z których pomocą można łatwo zidentyfikować swój język lub specyficzne dla niego cechy.
  Oczy są nie tylko przysłowiowym „zwierciadłem duszy”, ale także naszego stanu zdrowia – możemy wyczytać z nich o wiele więcej niż nam się wydaje. O tym, że ciemna skóra wokół oczu świadczy o nadmiarze „gorąca” w wątrobie i pęcherzyku żółciowym oraz gotowości zapalnej, raczej nie powie nam internista ani okulista, ale właśnie Medycyna Chińska, w świetlne której oczy są wizytówką wątroby, która „patrzy przez oczy”. Różnice w ocenie symptomów chorobowych pomiędzy medycyną współczesną a Dalekiego Wschodu bywają zarówno zbieżne jak i diametralnie rozbieżne. Przykładowo, pierwsza ze wspomnianych, nierówne źrenice diagnozuje w kierunku guza lub tętniaka mózgu, a druga przypisuje je przepracowaniu i przemęczeniu. Ponieważ książka ujmuje szeroko rozumiane zdrowie człowieka w sposób całościowy – holistyczny, nie zabrakło w niej również mniej medycznych nawiązań/ powiązań.
„Małe źrenice świadczą o dobrej kondycji psychofizycznej. Mogą być oznaką długowieczności, jeśli oczywiście nie są objawem przedawkowania leków. Ale jeśli takie źrenice ma osoba wyznająca ci miłość, radziłabym zastanowić się nad wiarygodnością jej słów. Oczy ludzi zakochanych ciemnieją za sprawą rozszerzonej źrenicy. Widać to wyraźnie u ludzi z jasną tęczówką. Być może dlatego mężczyźni mniej pewni siebie czują się lepiej w obecności jasnookiej kobiety, której emocje odzwierciedlają jej źrenice. Oczy ciemne mogą skrywać uczucia i są tajemnicze, dlatego to o nich najpiękniej śpiewano i pisano.”
- tego typu wtrącenia nie dominują nad fachowością przekazu, a jedynie rozwijają jego wielowymiarowość, przekładając omawiane zagadnienia do zwyczajnej codzienności.
  W publikacji przeczytamy m.in. o fundamentach diety energetycznej, piramidzie zdrowia, wpływie jedzenia na koncentrację, o odpowiednich porach postu. Znajdziemy również czytelny zegar maksymalnej aktywności poszczególnych narządów, omówienie podstawowych konstytucji z niedoborem energii CHI – której zaburzenia dotkliwie odczuwamy pod postacią zmęczenia i różnego rodzaju dolegliwości. Wiele uwagi autorka poświęca również diagnostyce energetycznej nerek, żołądka, śledziony, serca, płuc i wątroby – rozpoznawaniu niedomagań i dobraniu prostych metod działania ku skutecznej poprawie ich funkcjonowania.
  Poruszenie kwestii endokrynologicznych, chorób kobiecych, zaparć, problemów nerwowych i schorzeń kręgosłupa w świetlne tradycyjnej Medycyny Chińskiej oraz homeopatii, niejednokrotnie rozjaśniło mroki mojej niewiedzy i rozbudziło chęć bardziej wnikliwej analizy pojawiających się kwestii. W ramach podsumowania, pozwolę sobie przytoczyć jeden z istotnych wniosków dotyczących cykli energetycznych kobiet i mężczyzn, które warto mieć na uwadze podejmując się samoanalizy:
„Kobiety i mężczyźni podlegają w ciągu swojego życia odmiennym cyklom. Kobieta ma cykl siedmioletni, mężczyzna ośmioletni. Cykl energetyczny osiąga swoje maksimum u kobiety w w wieku 28 lat, u mężczyzn w wieku 32. Mają wtedy oboje najwięcej chi i kiwi (…). Jeśli będziemy się dobrze starać i kontrolować swoje emocje, prawidłowo się odżywiać, żyć w zgodzie z naturą, to bez względu na płeć i cykle utrzymamy witalność do 50.-60. roku życia.”
Warto przeczytać: „Medycyna między wschodem a zachodem”, Wiesława Stopińska
 
medycyna
 
Paulina Szpargała
paulina@joga-joga.pl
 
Opublikuj na:

data wydruku: środa, 5 sierpnia 2020 roku 09:51:09
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=147&art_ID=1877