Usuwanie symptomów wiatru - zimna. Ewa Makowska.

  • piątek, 19 lutego 2016
  • autor: Ewa Makowska
Pogoda z przewagą silnego wiatru, wilgoci i zimna bardzo szybko daje się naszemu ciału we znaki. 
Według medycyny chińskiej opartej na wielowiekowym doświadczeniu syndromy zewnętrznego zimna powinny być likwidowane przez wypocenie się. Stąd warianty sposobów radzenia sobie w takim przypadku to zioła i produkty mające działanie napotne. Zgodnie z zasadą przeciwieństw zimne choroby zwalczamy ciepłymi, rozgrzewającymi lekami.
drzewo i kobieta
 Objawy wtargnięcia wiatru-zimna:
ból głowy, dreszcze, ból ścięgien, stawów - podczas praktyki sztywność, "metaliczność" stawów i ścięgien, ból nerek, ból nerwów kulszowych, katar, pocenie, awersja do zimna, potocznie określane jako przeziębienie czy grypa.
 Oto kilka sposobów:
Świeży imbir, miód, cytryna
Można dodać do powyższego składu: lipę (napotna), kardamon, cynamon, kwiat lub sok z czarnego bzu (także napotny), anyż, tymianek, goździki, kurkumę, babkę lancetowatą (gdy mamy kaszel), szałwię, liść maliny lub jeżyny, piołun-odrobina (gdy mamy żołądkowe problemy i poczucie zatrucia, mdłości), rozmaryn, ziele damiana (by wzmocnić gdy słabość)
Wywar: lukrecja, świeży imbir, cynamon-kora, daktyle, kurkuma
Propolis - 15-20 kropel na łyżeczkę miodu
Pyłek pszczeli - 1-2 łyżeczki zjeść długo "żując" :-)
Rozgrzewający deser - lek stosowany przez Chińczyków (podaję za Panem Edmundem Kajdańskim "Medycyna chińska dla każdego" - z tym, że w oryginale zamiast daktyli jest cukier)
3 pomarańcze obrać, pokroić do garnuszka, dodać troszkę wrzątku, dodać 10-15 daktyli drobno pokrojonych
3-4 cm utartego świeżego imbiru - można więcej:-)
poddusić, aż daktyle się rozgotowały
Pyszna jaglanka rozgrzewająca-wypędzająca zimno i wilgoć:
Wrzątek, sporo kurkumy, łyżka siemienia lnianego, sporo daktyli (10-12), kasza jaglana (porcja około 250 g), cynamon - łyżeczka, imbir świeży - porządny kawałeczek drobno posiekany lub starty na tarce, imbir suszony - szczypta, odrobina zimnej wody, jedna pomarańcza w kawałeczki pokrojona, kurkuma jeszcze odrobinkę, szczypta siemienia lnianego
Zjadamy tyle, żeby poczuć że ciało się poci, że z nosa zaczyna kapać...:-)))  
i do łóżeczka :-)
Oczywiście praktyka pierwszej serii także "wyrzuca" zimno i wilgoć - kiedy jednak nie mamy wystarczająco siły i czasu by zrobić całość - to powitania słońca "A" zrobione około 10 razy wytwarzają ciepło wystarczające, by się wypocić
 Po zastosowaniu wybranej mieszanki kładziemy się do łóżka i opatulamy, gdyż ciało zacznie się intensywnie pocić.
 Dodatkowo świetnym sposobem, by wspomóc organizm w usuwaniu wilgoci i zimna - a przede wszystkim przynoszącym ulgę przy zatkanym nosie :-) jest olej majerankowy. Przypomina o nim Stefania Korżawska w jednej ze swych książek: "Przewodnik po zdrowym życiu"
majeranek
 Oryginalny przepis to:
4 łyżki majeranku zalewamy na noc szklanką oliwy z oliwek. Rano w kąpieli wodnej na malutkim ogniu podgotować godzinkę. Zlać do butelki.
Ja robiłam też ostatnio - na szybko - bez kąpieli wodnej. Zlałam rano do słoika cedząc majeranek przez sitko. Olej jest aromatyczny, inhalujący. Przynosi ulgę, gdy posmaruje się nim zatoki, okolice nosa, klatkę piersiową. Ja dodatkowo smarowałam "chorowitkom" plecy i oklepywałam. Wyrzuca wilgoć z płuc, jak mało co:-)) Dobrze natrzeć także nereczki. Olej majerankowy przyniesie też ulgę przy bolesności w dolnym odcinku kręgosłupa, który często wywołany jest zimnem.
 Korzystałam, między innymi, z wiedzy zawartej w "Medycyna chińska dla każdego" Edmunda Kajdańskiego. Książka, którą bardzo polecam.
 ewa makowskaEwa Makowska - jogą zajmuję się około 13 lat. Ashtangę praktykuję ponad 9 lat. Uczę od ponad dziesięciu lat  -  w Wołominie i Kobyłce oraz w Warszawie współtworząc Praską Szkołę Jogi - Joga Shala 
Przez prawie 5 lat prowadziłam grupy i uczyłam nauczycieli w Joga Klubie w Warszawie. Mam za sobą także wiele  lat prowadzenia warsztatów wyjazdowych w różnych miejscach Polski. 
Jestem dyplomowanym nauczycielem Ashtanga Jogi (kurs u Basi Lipskiej). Oprócz codziennej praktyki własnej uczestniczyłam w  warsztatach z zakresu jogi - m.in. u Basi Lipskiej (Ashtanga Vinyasa Joga), Kino MacGregor (Ashtanga Vinyasa Joga), Ronalda Steinera (Ashtanga Vinyasa Joga), Davida Keila  (Ashtanga Vinyasa Joga),  Włodka Łagodzkiego (Mahayoga),  Jurka Jaguckiego (Joga Iyengara). Kilka lat spędziłam pod okiem Ewy Jaros. Asystowałam Basi Lipskiej na kursach nauczycielskich - ucząc się jak przygotowywać nauczycieli do pełnienia swej roli. Ukończyłam również kurs instruktora sportu. Rozwijam swoją praktykę pod okiem Saraswati w Mysore w Shri K. Pattabhi Jois Ashtanga Yoga Institute w Indiach.
 Ashtanga Joga jest praktyką, która nauczyła mnie postrzegać człowieka jako całość i jednocześnie dała szansę uzdrowienia tam, gdzie akademickie i zachodnie podejście zamknęło swe drzwi.  Sama przeszłam daleką drogę od bycia schorowaną do poczucia zdrowia. Właśnie dlatego pracuję przede wszystkim z ludźmi, których życie postawiło pod ścianą ale są gotowi wykonać głęboką, rzeczywistą, wielokrotnie trudną pracę bez względu na stan obecny, w jakim się znajdują. Moje doświadczenie i praktyka to także poznawanie innych aspektów pracy z ciałem. To, czym się zajmuję to terapia poprzez jogę w szerokim znaczeniu tego słowa. Pracuję z ludźmi po wypadkach jak i w doskonałej kondycji fizycznej:-)  Z osobami starszymi w aspekcie rehabilitacyjno-sprawnościowym oraz kobietami w ciąży. Prowadzę także warsztaty jedno i kilkudniowe (wyjazdowe) łączące w sobie  ashtangę i podstawowe techniki chi kung (kilkuletnia praktyka tai chi – wu)
Zgłębiam także wpływ diety (Tradycyjna Medycyna Chińska czy staropolskie sposoby naszych babć) na zdrowie człowieka. Od lat praktykuję leczenie chorób ciała i niekorzystnych stanów umysłu, za pomocą właściwie dobranych składników odżywczych, a przede wszystkim budowaniu właściwych nawyków żywieniowych. Staram się propagować zdrowe i świadome odżywianie, oparte na intuicji. Od wielu lat jestem wegetarianką a obecnie od kilku weganką. Staram się łączyć te aspekty, które w moim rozumieniu uzdrawiają ciało i ducha. Ku temu dążę wykonując to, co robię z pasją od wielu lat...
 „Joga przejawia się poprzez jogę. Wytrenowane ciało uczy sztuki poruszania się w ciele. Reszty dokonuje zaś samo ciało.” M. Eliade
 KONTAKT: suryanefer@gmail.com
 Artykuł pochodzi z bloga Ewy Makowskiej Dziękujemy za zgodę na publikację ;-)
 
Opublikuj na:

data wydruku: poniedziałek, 23 września 2019 roku 15:44:25
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=146&art_ID=2188