Rozwijanie wrażliwości w asanach. Warsztat z Małgorzatą Madej w Warszawie 14-15 kwietnia 2007 r.

  • piątek, 26 września 2008
Po marcowej wizycie Jurka Jaguckiego w Joga Żoliborz, do Warszawy zawitała Małgosia Madej. Nie ukrywam, że zapowiedź jej obecności z warsztatami przyjęłam z radością. Ciekawi mnie bardzo praca kobiet nauczycielek. Interesuje, bo praktykując siedem lat, dostrzegam dość istotne odmienności w traktowaniu ciała i pracy z ciałem prezentowane przez kobiety – nauczycielki i mężczyzn - nauczycieli. Ciekawa byłam pracy Kasi Pilorz. Niestety w terminie jej warsztatów odbywały się moje – nauczycielskie, więc nie mogłam skorzystać. Dodatkowym, zachęcającym mnie do uczestniczenia w warsztacie, było zawarte w tytule słowo „wrażliwość”. We wrażliwości - wewnątrz i na zewnątrz ciała, dostrzegam podstawę do wypracowania właściwej pracy z ciałem w asanie i praktyce filozofii jogi w ogóle. Zatem warsztat jak na moje osobiste zamówienie!
rozw1Zaczęliśmy od tadasany. Już przy wykonywaniu tej pierwszej usłyszeliśmy polecenia, które towarzyszyły nam w każdej kolejnej, tego i następnego dnia - asanie.Zdecydowanym, ale pełnym ciepła i energii głosem, Małgosia wplatała w komendy właściwe dla poszczególnych asan, te, które miały nas uwrażliwić na odczuwanie właściwej pracy w obrębie górnych pleców - „wydłuż boki, barki opuść do tyłu, trapezius skieruj w dół, rozszerz obojczyki”.
Uwrażliwieni i skoncentrowania do samej głębi, w pojedynczych komórkach naszych ciał, wykonywaliśmy kolejne asany. Adho mukha svanasana, skłon w uproszczonej virasanie z uwagą skupioną na pracy barków. Praca w sposób umożliwiający powstawanie w nich przestrzeni. Podobną pracę odnaleźliśmy w parśvottanasanie. Ale jak tę pracę przenieść na rozw2właściwe wykonanie utkatasany? To moja „pięta achillesowa” a raczej „jogowa”. Jak można połączyć pracę wyciągniętych rąk w górę, skręconych na zewnątrz wewnętrznych barków z opuszczaniem barków do tyłu i trapeziusów w dół. Do tego wszystkiego utrzymać stopy przylegające do podłogi i wysklepione w ich naturalnych łukach a pośladki opuszczone. Zawsze gdzieś coś umykało mej uwadze i już w momencie wchodzenia w tę pozycję czułam, że nie jest to właściwa praca. A wiecie przecież jak później trudno to naprawić?
Okazało się, że można wykonać ją tak by zachować kontrolę nad tymi trudnymi miejscami w ciele! Recepta Małgosi – wchodzić w utkatasanę z utanasany. Zgięte kolana, klatka przylegająca do ud, stopy dociskające się do podłogi. Wystarczy unieść tułów i ręce do góry i pozycja gotowa. rozw3Oczywiście jeśli do tego dodamy wrażliwość bycia w sobie i właściwego reagowania na sygnały zeń dochodzące. W warsztatach tych okazało się, że właściwa praca w barkach, w górnych plecach, to klucz do wykonania we właściwy sposób wielu asan. Można powiedzieć, że właściwa praca w nich, to siła wynosząca nas do góry
Co mnie jeszcze zafascynowało w tych warsztatach i zainspirowało do dalszej pracy w ramach praktyki własnej? Poznałam jak dalece potrafię się sama oszukiwać. W paścimottanasanie moja głowa spoczywa na goleni. A co stało się z moją głową, gdy Małgosia poleciła byśmy wykonali dandasanę, po czym pozostawiwszy ręce za plecami zeszli do paścimottanasany? I tu okazało się w jak dużym stopniu ręce - sięgające bezpośrednio lub za pośrednictwem paska – do stóp, pomagają nam w wykonywaniu tej asany. Warto zatem czasem podejść nie-klasycznie do asany, by dowiedzieć się czegoś więcej o swoim ciele. Spróbujecie wykonać paścimottanasanę zgodnie z zaleceniem Małgosi a przekonacie się!
Jeszcze o dwóch ważnych sprawach chciałam dodać na zakończenie swej relacji. Sposób prezentacji asan, Małgosia do prezentacji poszczególnych asan wykorzystywała osoby uczestniczące i jednocześnie prezentowała wykonanie na sobie. Ten sposób pokazuje różnice i pracę jaką można wykonać by asanę skorygować. A jeśli już użyłam słowa korekta - to wiele słów podziękowania za rozw4wszystkie, które otrzymałam. Małgosia przemierzyła wiele kilometrów dochodząc do każdego z uczestników udzielając korekty tym, u których były potrzebne. Każdego uczestnika zlustrowała (można użyć tego słowa!?) swym spojrzeniem z każdej strony. Ostatnią, którą chciałam poruszyć w swej relacji z warsztatów, dla mnie bardzo ważną, sprawą jest sposób potraktowania w czasie zajęć kobiet będących w trakcie miesiączki.
Uczestniczyłam w praktyce tej grupy przez cały drugi dzień. Nie dlatego by tego doświadczyć, ale dlatego, że taka była fizjologiczna konieczność i potrzeba. To, co mi tak bardzo odpowiadało w sposobie prowadzenia zajęć przez Małgosię to realizowanie ich z przyjęciem założenia, że w grupie złożonej w większości z kobiet, zawsze znajdzie się grupa kobiet w trakcie miesiączki. W pomieszczeniu, gdzie prowadzone były zajęcia od początku przygotowana została przestrzeń, przeznaczona do prowadzenia praktyki w czasie menstruacji. Była ściana, często wykorzystywana do wykonywania asan, był też bezpośredni dostęp do pomocy, których dużo używa się w tym czasie. Oczywiście przewidziany był osobny program, tylko czasami pokrywający się z ogólnym. O tym wszystkim byłyśmy na bieżąco informowane. Nie musiałyśmy przypominać o naszych potrzebach, upominać się „co zamiast”. Byłyśmy akceptowane z tą naszą normalnością życia.
Taka organizacja zajęć zapewnia maksimum komfortu zarówno kobiecie, dla której czas miesiączki bywa czasem trudny, jak i nauczycielowi gdy przygotuje zawczasu program i dla tej grupy. Jest swoistą równością traktowania w biologicznej różnicy.
Po zakończeniu zajęć poprosiłam kilku uczestników by przy użyciu kilku słów opisali swe odczucia. Oto one:

Spokój, otwarcie, błogość, precyzja
Arek, 8 lat praktyki, Toruń/Warszawa

Optymizm, dobre samopoczucie, wyciągnęła mnie i obudziła
Marta, rok praktyki, Warszawa

Uporządkowanie, perfekcja, głębia, siła
Angelika, 3,5 roku praktyki, Gdynia

Harmonia, spokój, precyzja pracy i układu ciała
Renata, 20 lat praktyki, Gdańsk

Głębia pracy w górze pleców, łatwiejsze oddychanie, spokój
Mariusz, 5 lat praktyki, Puławy

Do zobaczenia na następnych warsztatach!

Anna Duszak, Warszawa

Zdjęcia: Justyna Moćko, Janusz Dąbrowski


Wypowiedzi innych uczestników warsztatu:

Bardzo głęboki warsztat. Przy Małgosi można zająć się praktyką, odsunąć wszystkie inne sprawy, problemy na bok. Bardzo spokojny, metodyczny, wspaniały warsztat jogi.
Ania, Warszawa, 18 lat praktyki.

rozw5 Warsztat bardzo mi się podoba. Bardzo fajny. Świetnie wykorzystany czas. Całkowity relaks i uaktywnienie dla ciała, psychiki i wnętrza. Małgosia podoba mi się bardzo. Jestem pierwszy raz i jestem zauroczona i sposobem prowadzenia i sposobem dbania o każdego uczestnika. Jestem pełna uznania dla jej dogłębnej, szczegółowej wiedzy i uwagi, jaką poświęca każdemu ćwiczeniu. Zwraca uwagę na każdy element. To jest niesłychane – ta dbałość o każdy odcinek ciała. Bardzo miłe, przyjemne zajęcia i bardzo mi się podobają . Jak będą w przyszłości to będę przychodziła.
Ewa, w sumie 4 lata praktyki, Warszawa

Małgosia potrafi się śmiać z siebie. To jest urocze. Jest ciągle pełna entuzjazmu. To warsztat, który uczy podstaw, pokazuje szczegóły. Jest bardzo dokładna, stosuje świetną korektę.
Janusz, 5 lat praktyki, Warszawa

Jestem bardzo zadowolona. Ta pani, która prowadzi ma bardzo dużo ciepła, takiej pozytywnej energii i indywidualne podejście do uczestników. Wprowadza taką fajną atmosferę, która motywuje do pracy i do rozwoju w tych ćwiczeniach.
Renata, 3 lata praktyki. Warszawa

rozw6 To jest bardzo dobry warsztat, bo jest nastawiony na pracę w asanie a nie tylko na wykonanie asany. Nie jest to takie powierzchowne, schematyczne – raz i już. Gosia zwraca dużo uwagi na podstawy i na wyjście z tej podstawy. Jeśli stojące - to stopy, głównie pracę nóg, w skrętach – prace tułowia – ale też mocno podstawę. Przez to, że są to dłuższe czasy to możemy zobaczyć własne ciało i siebie w tych asanach. Te warsztaty mają zakres podstawowy (Intro I i II) ale przez to, że wymagają trwania w asanie to są głębokie.
Zosia, 15 lat praktyki, Warszawa

To są drugie warsztaty, na których jestem, ponieważ dla początkujących jest mało tego typu warsztatów. Natomiast te zafascynowały mnie osobą prowadzącej. Uważam, ze jej polecenia są bardzo klarowne. Krótkie i celne. Korekta jest cały czas. Praca w pozycji jest cały czas. To uszczegółowienie pracy, zwracanie uwagi na każdy element dla początkującego jogina jest idealny. Uważam, ze wstrzeliłam się w te warsztaty w 10 – jestem bardzo zadowolona.
Zosia, Warszawa, 8 miesięcy praktyki
 
 
Opublikuj na:

data wydruku: niedziela, 15 września 2019 roku 16:01:49
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=121&art_ID=540