ścieżka do tekstu:

Żeński pierwiastek mocy

  • środa, 29 maja 2019
  • autor: Izabela Gorączko
Odrębność płci to jeden z wielu przykładów ukazujących dualizm otaczającej nas rzeczywistości. Podział na męskość i żeńskość występuje we wszystkim, co żyje. Żeńska, magnetyczna energia przyciąga męską - elektryczną energię, a w rezultacie z tego procesu zaczyna się tworzenie i działanie. Aspekt męski jest pozytywną lub elektryczną cechą, a aspekt żeński jest magnetyczną, bierną cechą. Gdy oba te aspekty zespalają się, dokonuje się akt twórczy.
Proces ten występuje również w naszym mózgu, który zawiera dwie części: męską i żeńską. W większości przypadków lewa półkula jest odpowiedzialna za myślenie logiczne, analityczne, racjonalne oraz za procesy werbalne, a prawa półkula to myślenie holistyczne, intuicyjne, synteza, wizualizacja i wyobraźnia, skojarzenia, symbole, praca obrazami.
 
 
Dzisiejszy świat funkcjonuje pod panowaniem męskiej energii, która jest obecnie w przewadze, dlatego wiele kobiet żyje w oddzieleniu od swej autentycznej mocy twórczej i ma zniekształcony obraz, co do tego czym jest kobiecość.
Skąd kobiety w dzisiejszych czasach czerpią wzorzec kobiety obdarzonej wewnętrzną mocą sprawczą? Jak przejawia się kobiecość, i czy kobiety pozwalają sobie dzisiaj jeszcze na to, żeby być w pełni kobiecymi? I czym tak naprawdę jest żeński pierwiastek mocy?
Dziewczynki wychowane na bajkach Disney'a, nastolatki bombardowane seksualnością i kobiety zatrzymane w pułapce wiecznej iluzorycznej młodości poprzez wzory z gazet, programów telewizyjnych i portali społecznościowych ery photoshopa.
To wszystko sprawia, że kobiety oddalają się od swojego wewnętrznego pierwiastka mocy, tak szybko, jak tylko zaczynają zauważać, że odbiegają od nachalnie narzucanego im wzorca kobiety niezależnej, zawsze idealnej i uśmiechniętej. Kiedy taką kobietę dopada proza życia i zmęczenie, nie zawsze idealnie ułożone włosy, dzieci biegające po domu, mnogość spraw do ogarnięcia, mało snu, spuchnięta ze zmęczenia twarz, to przypominając sobie model kobiety propagowany w mediach, zaczyna czuć się niedostatecznie dobre, a jej wewnętrzna moc zostaje niesłusznie obniżona, zaczynają wątpić w swoją wartość.
 
 
Filozofia jogi mówi nam, między innymi, że wątpliwości, które dopadają nas, kiedy przestajemy ufać naturalnemu porządkowi rzeczy, są pewnego rodzaju grzechem, oraz że prawdziwa wojowniczka nie stawia oporu temu, co jest, tylko akceptuje proces nieustających zmian i kreacji i dostosowuje się do niego. Dlatego bardzo dobrze, że nie zawsze jesteśmy idealne, bo to, czy mamy codziennie nienaganny makijaż, strój i uśmiech nie schodzący z twarzy, nie oddaje w żaden sposób sensu oraz istoty tego czym na prawdę jest żeński pierwiastek mocy. Tworzą jedynie pewnego rodzaju wyobrażenia i marzenia, które sprawiają, że niejednokrotnie stajemy się groteskowe w swoich dążeniach do tak zwanej kobiecości - coraz to mocniejsze makijaże, coraz więcej gołego ciała, wyrzeźbionego ciężką pracą godzinami na siłowni i drakońskich dietach, zabiegi estetyczne, pozowanie, udawanie - jednym słowem odłączenie od źródła prawdziwej kobiecej mocy.
Tymczasem chodzi tylko o to, aby przyjmować jedynie to, co kobiecie służy, rozpala jej wewnętrzny płomień i sprawia, że przestaje czymkolwiek warunkować poczucie własnej wartości, mocy, piękna i szczęścia.
Energia żeńska to energia kreacji.
Największą misją kobiety jest świadoma obecność i twórczość, która przynosi radość jej i innym. Kobieta ma dar inspiracji - rozpala do działania. Wprawia w ruch to, co żywe. Kobieta staje się boginią, kiedy staje się świadoma swojego potencjału twórczego oraz tego, kim naprawdę jest.
Gdy prawdziwa żeńska moc jest w pełni zaakceptowana i zharmonizowana, kobieta staje się w pełni odporna fizycznie i psychicznie, a pozytywna moc sprawcza jej myśli materializuje się sprawnie i szybko. Żeński pierwiastek mocy podpowiada, aby działać z poziomu absolutnej czystości intencji, uczy jak w każdej sytuacji być tu i teraz, bez generowania szkodliwych iluzji pomaga odnaleźć swój unikatowy styl kobiecości, aby w pełni wyrażać swoją kobiecą moc i przechwycić jej transcendentny wymiar.
 
 
Żeński pierwiastek mocy wzmacnia:
  • • Bycie obecną tu i teraz - wsłuchiwanie i uwrażliwianie się na swoje ciało. Kiedy coś boli, jest to sygnał z ciała, że należy zwolnić, odpocząć, zregenerować się. Branie z błahych powodów tabletek przeciwbólowych zakłóca proces dochodzenia do przyczyny bólu i jest przyczyną braku zrozumienia sygnałów ostrzegawczych wydawanych przez ciało, jest pierwszą przyczyną zatracania kobiecej intuicji. Rozumienie tego, co komunikuje nam ciało i dusza to początek drogi samopoznania i uzdrawiania swojej przestrzeni oraz przekonań.
  • • Zaakceptowanie etapu, na którym jesteś w życiu. Jeśli masz lat 40, nie udawaj, że wciąż masz 18, bo to zwyczajne oszukiwanie samej siebie i oderwanie od źródła wszelkiej kreacji.
  • • Spędzanie mniej czasu przed telewizorem i telefonem.
  • • Zastąpienie spodni i wszelkich syntetycznych i ciężkich tkanin, zwiewnymi sukienkami i naturalnymi materiałami.
  • • Porzucenie niewolniczej pracy ponad swoje siły i zainteresowania - odkrycie swoich talentów i robienie tylko tego, co sprawia radość, a dzięki czemu można przy okazji dobrze zarobić - nigdy na odwrót. Dopóki największą wartością jest pieniądz, automatycznie odpychamy od siebie wszystko, co czyni nas autentycznymi, zdrowymi, kreatywnymi i przepełnionymi wewnętrzną mocą, co wspiera nas w trwałym poczuciu spełnienia.
  • • Zaakceptowanie podstawowych praw kobiecej natury - czyli życie w zgodzie z cyklem menstruacyjnym. Zrozumienie potencjału twórczego odpowiedniego dla konkretnej fazy cyklu pomaga dostroić się do energii wszechświata i matki ziemi , aby czerpać z tego potencjału.
Potencjały energetyczne poszczególnych faz cyklu miesiączkowego:
  • • I faza cyklu: pora na refleksyjność, pasywność, odpuszczanie. To czas odpoczynku i odnowy, czas, w którym intuicja jest najsilniejsza.
  • • II faza cyklu: to pora aktywności i dynamiki, czas na naukę i świadomą obecność
  • • III faza cyklu: najlepszy czas na pracę zespołową, komunikację, to czas intuicji emocjonalnej
  • • IV faza cyklu: to czas na rozwiązywanie problemów, poprzez zaradność i asertywność, następuje wzrost podświadomej czujności i uważności.
Równomierny, cierpliwy, systematyczny i pełen równowagi postęp jest najpewniejszą drogą. Próbować osiągnąć rozwój w sferze umysłu  i ducha, kiedy jest się jeszcze ofiarą zakazów i stłumień, to sprawa niemożliwa. Kiedy zdamy sobie sprawę z ważności duchowych osiągnięć, zrozumiemy, że czystość umysłu i jednolitość dążenia, powodują stopniowe wzrastanie żeńskiego pierwiastka mocy.
 
 
 
Opublikuj na:

data wydruku: niedziela, 21 lipca 2019 roku 12:39:40
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=120&art_ID=2683