ścieżka do tekstu:

Barwna moc mandali

  • czwartek, 19 kwietnia 2018
  • autor: Beata Zatońska
Kolorowe, o skomplikowanych wzorach. Przyciągają wzrok i czarują. Mandale, bo o nich mowa, mają moc terapeutyczną, co potwierdzają wschodni i zachodni specjaliści. Są prastarym symbolem, cenionym przede wszystkim w buddyzmie tantrycznym i hinduizmie. Wyrażają jedność ze światem.  
 Mandala, czyli „święty krąg”, „koło życia”, emanacja boskiego pierwiastka. Jej nazwa pochodzi od sanskryckiego słowa „koło”. Mandala buddyjska jest połączeniem koła i kwadratu. Koło symbolizuje niebo i transcendencję, a wpisany w nie kwadrat – to co ziemskie i ludzkie. Stykają się w niej więc makrokosmos i mikrokosmos. Wierzchołki kwadratu wskazują kierunki – wschód, południe, zachód i północ. Obie figury mają punkt wspólny, który znajduje się w centrum skomplikowanego układu graficznego – to miejsce, gdzie wszystko się zaczyna i kończy. Od niego właśnie inicjuje się tworzenie mandali. Diagramy mają różne znaczenia i funkcje – jedne oczyszczają, inne wzmacniają lub porządkują. Każda jest inna.
Mnisi buddyjscy, którzy tworzą mandale, robią to w odosobnieniu i w medytacyjnym skupieniu. Wytężona praca trwa wiele godzin, czasem kilka dni i wymaga wielkiej cierpliwości. Najpierw powstaje rysunek. Potem starannie wypełnia się go kolorowym piskiem. A potem mandalę się niszczy – ten końcowy akt to symbol nietrwałości i przelotności tego, co ziemskie.
Mandala (fot. Flickr/Skud (old)
 
Moc pięciu elementów
Po co się to robi? Żeby odnaleźć porządek i harmonię, zrównoważyć energię pięciu elementów, które panują w świecie i organizmie człowieka, czyli ziemię, ogień, powietrze, wodę i przestrzeń. Jeśli już przy tym jesteśmy, trzeba wspomnieć, że mandalami posługują się też specjaliści od ajurwedy – bywają traktowane jako obraz ludzkiego ciała.
Mandale są jednym z podstawowych elementów Wastu, czyli starożytnej sztuki zagospodarowywania przestrzeni (indyjskie feng shui). Dzięki nim niweluje się złe wpływy i ułatwia przepływ energii w pomieszczeniu. W Wastu używa się określenia jantry – to rodzaj mandali, ale zawierającej tylko geometryczne kształty (mandala może zawierać inne przedstawienia). Tak jak mantra jest emanacją boskiego pierwiastka zamkniętego w dźwięku, tak jantra – jego wizualnego odpowiednika. Podstawowych jantr używanych w Wastu jest ok. 40.
Buddyjski mnich przy pracy (fot. Flickr/Vivian Evans)
Centrum jaźni
Mandala jest ważnym elementem praktyk medytacyjnych. Wejście do kręgu symbolizuje wkroczenie do obszaru sacrum, co wymaga przekroczenia siebie. Psycholog Carl Gustaw Jung, twórca psychologii głębi, był zafascynowany mandalami. Uznawał je za odzwierciedlenie wnętrza człowieka. Rysowanie mandali było jednym z elementów stosowanych przez niego terapii. Swoje przemyślenia na ten temat zawarł w książce pt. „Mandala. Symbolika człowieka doskonałego”. Dowodził tam, że w mandali odbija się całe złożone spectrum psychiki – od świadomości po nieświadomość. Dzięki analizie kształtów i kolorów Jung obserwował, jakie zmiany zachodzą u jego pacjentów.
Wg Junga, gdy tworzymy swoją mandalę, docieramy do centrum osobowości. Jest więc to odzwierciedlenie naszych emocji, odczuć i zahamowań. Namawiał, by mandale malować co jakiś czas, ponieważ nasza osobowość rozwija się etapami, które wyznacza każdorazowy powrót do centrum psychiki, do jaźni.
Rysowanie mandali (fot. Flickr/jasleen_Kaur)
 
 Medytacja przez rysunek
Obserwacje i doświadczenia Junga znalazły zastosowanie we współczesnej psychologii. Terapeuci powtarzają za nim, że za pomocą rysunku uwalniamy emocje, lepiej poznajemy siebie i świat, a więc rozwijamy się.
Dzięki rysowaniu mandali możemy rozładować napięcie i oczyścić umysł. Trzeba wziąć papier, kolorowe kredki i wyciszyć się. Głęboko oddychać i pozwolić myślom przepływać tak, jak to się dzieje podczas medytacji. Nie przywiązywać się do żadnej z nich. Dopiero, gdy poczujemy wewnętrzny spokój i wyłączymy wiecznie brzęczący nam w głowie krytyczny głos, można przystąpić do pracy. Miłośnicy półproduktów chętnie zapewne sięgną po specjalne książki ze schematami mandali do kolorowania. Od czegoś jednak trzeba zacząć.
 
 
Opublikuj na:

data wydruku: środa, 26 lutego 2020 roku 13:12:56
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=152&art_ID=2552