ścieżka do tekstu:

Naturalne sposoby na odporność. Kuchenna apteka

  • środa, 11 marca 2020
  • opracował: Beata Zatońska
W tym trudnym dla nasz wszystkich czasie warto sobie pomóc i wzmocnić organizm, również tymi najprostszymi   sposobami. Najlepsze są stare, sprawdzone metody. Taka immunoterapia na domową skalę. Nie lekceważmy zalet tzw. leków naturalnych, czyli pochodzących bezpośrednio z roślin. Przez wieki były nie tyle główną, co jedyną bronią człowieka przeciwko chorobom. Zaglądamy więc do kuchni i przygotowujemy sobie pyszne rzeczy, które wesprą organizm w walce z infekcjami.  
Syrop z cebuli 
Zacznijmy od poczciwej cebuli. Zawiera olejki eteryczne, cukry, wiele witamin i minerałów. Szczególnie cenne są cebulowe związki organiczne siarki – antyseptyki roślinne, które działają antybiotycznie.
Świeża cebula łagodzi kaszel, katar, nieżyt oskrzeli. Dezynfekuje, odkaża. Warto więc ją jeść na surowo, dodawać do surówek i sałatek.
Nasze babcie ceniły bardzo syrop z cebuli. Rzecz prosta i skuteczna. Robi się go z dwóch składników – cebuli i cukru. Dwie cebulę kroimy drobno i zasypujemy cukrem – w słoiku układamy warstwę cebuli, posypujemy cukrem, potem znowu cebula i cukier. Gdy po kilku godzinach puści sok, syrop gotowy. Przecedzamy go przez gazę i chowamy do lodówki. Wytrzyma ok. dwóch tygodni.
Podczas przygotowania syropu można trochę poszaleć i dodać do niego np. miód, czosnek, cytrynę lub imbir. Syrop stosujemy profilaktycznie lub kiedy wystąpią już objawy nieżytu nosa i gardła.
Dorosłym podjemy trzy razy dziennie po łyżce syropu; dzieciom – trzy razy dziennie po łyżeczce.
Z poczciwej cebuli można przygotować skuteczny syrop (fot. Unsplash/fran hogan)
 
Ten cudowny imbir
Kłącza świeżego imbiru są soczyste i bardzo aromatyczne. Imbir ma dużo witamin i soli mineralnych. Pomaga przy przeziębieniach, ma właściwości antyzapalne, rozgrzewające, działa napotnie, ułatwia trawienie. Działa jak naturalny antybiotyk.
Plasterki imbiru można wrzucać do herbaty lub po prostu do gorącej wody. Trzeba chwilę odczekać, żeby napój przesiąknął imbirową dobrocią. Do smaku doprawiamy go np. cukrem trzcinowym lub miodem. Imbir „lubi się” z owocami cytrusowymi.
Napój imbirowy:
Wersja pierwsza: 30 gramów pokrojonego, świeżego imbiru gotujemy ok. 2 szklankach wody. Studzimy delikatnie, dodajemy miód, cytrynę i pijemy.
Wersja druga: nieduże kłącze imbiru myjemy i drobno kroimy. Zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na noc. Rano dopełniamy mocno ciepłą wodą, dodajemy plasterki cytryny i miód. Popijamy przez cały dzień.
Mikstura cytrusowo-imbirowa – miksujemy średniej wielkości kłącze imbiru z cytryną i kilkoma łyżkami miodu; można zrobić z kilku porcji. Przekładamy do słoiczka. Codziennie zjadamy kilka łyżeczek mikstury.
Imbir ma wiele prozdrowotnych zalet (fot. Unsplash/Don Shin)
Nieoceniona kurkuma – pasta i złote mleko
Pomarańczowa, bardzo aromatyczna kurkuma – bliska kuzynka imbiru – ma cudowne właściwości. Od wieków jest stosowana w medycynie chińskiej i w ajurwedzie. Dzięki polifenolowi zwanemu kurkumina pomaga m.in. leczyć infekcje, wzmacnia odporność. Niektórzy badacze twierdzą, że ma właściwości zwalczające wirusy.
W połączeniu ze świeżym imbirem, łagodzi dolegliwości podrażnionego gardła i uśmierza kaszel.
Plasterki kłącza kurkumy dodajemy do napojów tak jak imbir. Trzeba jednak pamiętać, że świeża kurkuma mocno barwi ręce na pomarańczowo – jeśli chcemy uniknąć zabrudzenia rąk, zakładajmy rękawiczki.
Złote mleko i pasta z kurkumy uważane są za remedium na wszelkie infekcje. Przepisy pochodzą z ajurwedy.
Najpierw pasta. Przygotowuje się ją ze sproszkowanej kurkumy. Dwie, trzy łyżki proszku gotujemy w połowie szklanki wody – płyn powinien delikatnie wrzeć przez ok. 10 min. Trzeba pilnować mikstury, żeby się nie przypaliła. Można do niej dodać pół łyżeczki nierafinowanego oleju kokosowego. Gotowa pasta powinna być gęsta, ale nie twarda. Przekładamy ją do słoiczka i trzymamy w lodówce ok. dwa tygodnie. Można do niej dodać szczyptę czarnego pieprzu.
Pastę z kurkumy można zażywać jak pastylki przeciwgrypowe – łyżeczkę pasty popijamy obficie wodą. Pasta jest też doskonałym dodatkiem do wielu potraw – zup, sosów, itp.
Świetne opinie ma tzw. złote mleko, które przygotowujemy z dodatkiem sproszkowanej kurkumy. Robimy je na bazie mleka krowiego lub roślinnego. Ciepły, zdrowy napój można pić wieczorem, zamiast kakao.
Szklankę mleka podgrzewamy z dodatkiem łyżeczki sproszkowanej kurkumy lub pasty kurkowej. Gotujemy przez chwilę na małym ogniu. Gdy mleko lekko przestygnie, dodajemy łyżeczkę miodu, może być też szczypta cynamonu, odrobina masła klarowanego. Jeśli będziemy pić złote mleko regularnie, odczujemy jego dobroczynne właściwości.
Kurkuma ma intensywny, pomarańczowy kolor i genialne właściwości prozdrowotne (fot. Unsplash/FOODISM360)
Domowy zakwas z buraków
Jest smaczny i zdrowy. Wzmacnia odporność, wspomaga działanie dobrych bakterii w naszych jelitach. Jest genialnym napojem energetycznym, antyoksydantem, pomaga tym, którzy leczyli się antybiotykami. Właściwie nie ma wad. Robi się go bardzo prosto.
Do przygotowania zakwasu potrzebujemy: dużego, wyparzonego naczynia z kamionki lub dużego słoika, buraków ekologicznych, czosnku, soli, ziela angielskiego, liści laurowych i pieprzu.
Buraki obieramy i kroimy, wkładamy do słoja. Ile ich będzie, to zależy od pojemności naczynia. Między buraki wtykamy obrane ząbki czosnku i przyprawy. Buraki zalewamy delikatnie ciepłym roztworem wody i soli – łyżka na litr. Uważajmy, żeby czosnek nie wypłynął na powierzchnię. Ponad wodę nie mogą też wystawać buraki, bo wkradnie się pleśń. Gładka tafla solanki to gwarancja bezpieczeństwa. Przykryte naczynie – kamionkową pokrywką lub umocowaną gumką gęstą gazą – odstawiamy w ciepłe miejsce na pięć, siedem dni. Gdy zakwas jest gotowy, zlewamy go do butelek i przechowujemy w lodówce. Pijemy ze smakiem i dla zdrowia.
Z ukiszonych buraków można przygotować pyszne surówki.
Zakwas z buraków jest pyszny i bardzo zdrowy (fot. Unsplash/Photos)
Zielono mi
Na koniec sposób na to, by w kuchni było zielono, a w naszym jadłospisie pojawiło się więcej witamin. Bierzemy doniczkę pełną ziemi, wkładamy do niej ze dwie cebule i odcięte końcówki z korzenia pietruszki (te, skąd wyrasta natka). Podlewamy troskliwie, dbamy, żeby ziemia nie była ani zbyt sucha, ani zbyt mokra. Po pewnym czasie będziemy mieć cudownie aromatyczną zieloną cebulkę i pełną witaminy C natkę pietruszki. Jedno i drugie jemy na surowo.
 
 
Opublikuj na:

data wydruku: piątek, 18 września 2020 roku 22:00:56
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=120&art_ID=2740