O sensie masowych szczepień

  • czwartek, 5 listopada 2009
  • autor: Zbigniew Modrzewski
Najnowsze doniesienia o przypadkach świńskiej na Ukrainie grypy skutecznie podsycają albo też wywołują atmosferę paniki. Oliwy do ognia dodają spekulacje porównujące nowego wirusa do hiszpanki która 90 lat temu pochłonęła od 50 do 100 mln. ofiar. W niektórych krajach zanim jeszcze zaczęła się faktyczna pandemia ruszyły masowe szczepienia.
Jednocześnie coraz więcej ludzi zaczyna mieć wątpliwości, czy te wszystkie działania nie są podyktowane głównie umiejętnie wywołaną zbiorową histerią. Jakby tego było mało nie brakuje głosów krytycznych ze świata medycyny na temat skuteczności oraz jakości szczepionki mającej nas ocalić przed skutkami pandemii. A jak wiemy, gdy nie wiadomo o co chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze.
o sensie szczepien 2
Jeżeli się wczytać w relacje z Ukrainy z końca października można było popaść z spory dysonans. Z jednej strony tytuły informowały o pandemii i panice, ale już z treści okazywało się, że udokumentowano wówczas zaledwie jeden potwierdzony przypadek zgonu osoby zakażonej wirusem A/H1N1. Potem te liczby zaczęły wzrastać w zależności od tego kto z władz ukraińskich informował o pandemii. Po kilku dniach mogliśmy dowiedzieć się, że nawet eksperci uważają podawane liczby zakażonych za niewiarygodne (czyli mocno zawyżone), a cała sprawa ma podtekst  polityczny, bo w styczniu u naszego wschodniego sąsiada mają się odbyć wybory prezydenckie.
Nie zmienia to faktu, że zanim jeszcze wirus A/H1N1 zaczął zbierać swoje żniwo na większa skalę Światowa Organizacja Zdrowia już w czerwcu 2009 roku wbrew swoim dotychczasowym zasadom wprowadziła szósty, najwyższy stopień pandemii. Konsekwencją tego powinno być izolowanie chorych, kwarantanny, a przede wszystkim powszechne i przymusowe szczepienia. Eksperci zauważają wybiórczość podjętych działań. Prof. Andrzej Gładysz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych AM we Wrocławiu zauważa, że z tej gamy działań właściwie słychać tylko o planowanych, a gdzieniegdzie już rozpoczętych akcjach masowych szczepień. Problem w tym, że szczepionki przeciwko świńskiej grypie zostały przygotowane w niezwykłym pospiechu i zdaniem wielu ekspertów ich wpływ na odporność organizmu jest w najlepszym przypadku wątpliwy.
Sceptyczni naukowcy
Warto zauważyć, że w ogóle kwestia szczepień od dawna wywołuje spory i kontrowersje  nawet w świecie medycznym. Po jednej stronie znajdują się zwolennicy profilaktyki opartej na szczepieniach, po drugiej są ci, którzy wskazują na wątpliwą skuteczność i jakość szczepionek, a przede wszystkim na powikłania po ich przyjęciu łącznie z przypadkami śmierci. Prof. Maria Majewska, polska uczona która ćwierć wieku przepracowała w renomowanych placówkach naukowych USA, krytycznie odnosi się do programu szczepień jako remedium na wszelkie choroby i apeluje o racjonalizację tego programu.
- W moim odczuciu „pandemia” świńskiej grypy wygląda raczej na sztucznie napędzaną histerię. Raportowane tysiące przypadków zgonów z powodu tej grypy wydają się naciągane. PZH oraz źródła zachodnie podają, że ta grypa ma łagodny przebieg. W Polsce dotąd zachorowało na nią tylko 13 osób i wszystkie szybko wyzdrowiały – zauważała jeszcze niedawno prof. Majewska. Co więcej, uczona zwraca uwagę na szkodliwe składniki szczepionki jak chociażby rtęć. Miedzy innymi z tego powodu w Niemczech doszło do załamania się akcji szczepień. Cała sprawa przybrała rozmiar skandalu, gdy okazało się, że firma Baxter przygotowała inne szczepionki dla wojska, elit politycznych i administracji a inne dla zwykłych obywateli. Krytycznie o akcji szczepień przeciwko świńskiej grypie wypowiedzieli się nawet renomowani lekarze niemieccy. Według dr Wolf-Dieter Ludwig, przewodniczącego komisji ds. leków Naczelnej Izby Lekarskiej mamy do czynienia z wykreowaną przez koncerny farmaceutyczne kampanią strachu, aby przy tej okazji zarobić. Nieprzypadkowo ocenia się, że samo wprowadzenie przez WHO najwyższego stopnia zagrożenia pandemią świńskiej grypy przełożyło się na zysk 20 mld dolarów dla koncernów farmaceutycznych.
Ostrzeżenie z Austrii
Inną osobą przestrzegającą przed konsekwencjami masowych szczepień jest Jane Burgermaister, dziennikarka śledcza z Austrii, która w ubiegłym tygodniu gościła w Polsce. W lutym tego roku wykryła ona nielegalny transport 72 kilogramów żywego wirusa ptasiej grypy do kilku ośrodków w Austrii oraz krajów ościennych. Złożyła wtedy oficjalne doniesienie do tamtejszych organów ścigania, do dziś jednak nikomu nie zostały postawione zarzuty popełnienia przestępstwa. Przyjechała do Polski, aby przedstawić zebrane informacje na temat wpływu na zdrowie szczepionek przeciwko świńskiej grypie.
W tym miejscu warto chyba powiedzieć, że zdaniem wielu lekarzy i naukowców wirus A/H1N1 nie okazał się dotąd tak groźny jak przypuszczano. Dla przykładu w okresie pierwszych kilku miesięcy po wykryciu pierwszych przypadków świńskiej grypy u człowieka w samych Stanach Zjednoczonych z jej powodu zmarła jedna osoba, natomiast w tym czasie z powodu zwykłej grypy zmarło tam 500 osób. Raport CBS w Stanach Zjednoczonych stwierdza, że w 95 proc. przypadków świńskiej grypy diagnoza była postawiona niewłaściwie. Najczęściej była to po prostu zwykła grypa. I według własnych badań rządu Stanów Zjednoczonych testy myliły się w 95 proc. przypadków. 
Zdaniem Burgermaister szczepionki, które oferuje kilka największych firm farmaceutycznych zostały przygotowane w pospiechu bez odpowiednich badań klinicznych, a wszystko to było podyktowane wyjątkową sytuacją w jakiej się ponoć znaleźliśmy. Według zasad obowiązujących w UE, wystarczą tylko badania w jednym kraju i będą miały one miejsce w Wielkiej Brytanii.
Okazuje się, że nie przeprowadzono żadnych badań klinicznych jak ta szczepionka wpływa na dzieci lub kobiety w ciąży. - Te informacje o braku takich danych można wyczytać na oficjalnych stronach EU oraz na ulotkach dodawanych do szczepionek – informuje dziennikarka. Potwierdza to dr Paweł Grzesiowski z Narodowego Instytutu Leków i dodaje, że nie wiadomo właściwie kto w razie powikłań weźmie na siebie odpowiedzialność. Mimo to Światowa Organizacja Zdrowia zapowiedziała, że kobiety w ciąży i dzieci mają być pierwszymi osobami, które powinny być zaszczepione. Inne grupy docelowe to osoby w wieku starszym, ale również personel medyczny, strażacy, policja.
Burgermaister podaje, że nawet oficjalne media w Szwecji potwierdziły przypadki czterech osób zmarłych w wyniku podania szczepionek przeciwko świńskiej grypie. 50-letni mężczyzna zmarł zaledwie 12 godzin po otrzymaniu szczepionki. 119 szwedzkich pielęgniarek cierpiało na poważne skutki uboczne, a szwedzka kampania szczepień zaczęła się zaledwie 12 października.
Jak walczyć z grypą
- W Niemczech wielu lekarzy nie chce podawać swoim pacjentom tych szczepionek, m.in. dlatego, że firmy farmaceutyczne posiadają immunitet i nie można się do nich zgłaszać po odszkodowanie nawet jeśli spowodują jakąś śmierć lub uszkodzenia – ostrzega Jane Burgermaister. - To jest zupełnie nowa sytuacja. Te firmy nie są nawet ubezpieczone tylko rząd udziela im immunitetu, ponieważ szczepienia są tak konieczne, że rząd stwierdza, że bierze na siebie odpowiedzialność. Natomiast niemieccy lekarze nie chcą podawać tej szczepionki swoim pacjentom, aby potem nie płacić odszkodowań. – dodaje.
Jeżeli nie szczepienie, to w taki razie co ?
Prof.. Maria Majewska daje proste rady co robić w przypadku zachorowania na każdy rodzaj grypy łącznie ze świńską. - Najlepsze jest leczenie starą wypróbowaną metodą: leżeć w łóżku, wygrzewać się, pocić, nie zbijać gorączki, bo jest ona najważniejszym mechanizmem naszego organizmu wykorzystywanym do zwalczania infekcji. Zatem nie należy wtedy brać aspiryny ani innych leków obniżających gorączkę oraz hamujących produkcję prostaglandyn, bo leki te osłabiają nasz układ odpornościowy.
Podczas chorób wirusowych powinno się spożywać 2-3 gramy witaminy C dziennie, pić dużo zielonej herbaty oraz jeść czosnek, bo mają one działanie antywirusowe. Powinniśmy dbać o zdrowe wyżywienie i higienę. Większość z nas, nawet jeśli zachoruje, powinna przejść tę grypę lekko, ale w cięższych przypadkach, jeśli pojawią się zaburzenia oddechowe lub inne poważne, trzeba zdać się na pomoc lekarzy w szpitalu i być może zażyć leki przeciwwirusowe. Warto ograniczyć udział w publicznych imprezach. W przypadku wystąpienia grypy u małych dzieci zdecydowanie powinno się korzystać z fachowej opieki pediatrów.
Zbigniew Modrzewski 
 
Opublikuj na:

data wydruku: piątek, 14 maja 2021 roku 12:40:17
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=146&art_ID=962