Witaminy a zdrowie.

  • piątek, 30 paďż˝dziernika 2009
  • autor: Zbigniew Modrzewski
Dr n. med. Lech Trzeciak, redaktor Świata Nauki:

Wiemy, że warzywa i owoce są "zdrowe", ponieważ zawierają witaminy - związki, bez których nasz organizm nie będzie funkcjonował prawidłowo. Pierwszą witaminę wyizolował Polak Kazimierz Funk w 1911 roku jako czynnik zapobiegający śmiertelnej chorobie beri-beri. Potem odkryto substancje chroniące przed takimi schorzeniami, jak kurza ślepota, pelagra, anemia, szkorbut czy krzywica.
Łatwo było w tej sytuacji dojść do wniosku, że skoro brak witamin powoduje choroby, to ich duże dawki gwarantują zdrowie. Sądził tak m.in. słynny fizyk Linus Pauling, propagator stosowania kilkugramowych porcji witaminy C w celu zwiększenia odporności i zwalczania nowotworów.
Jednak w przyrodzie trudno o związek, który można bez szkody podawać w dowolnej dawce. Mieszkańcy północy od niepamiętnych czasów unikali spożywania wątrób upolowanych zwierząt morskich. Dziś wiemy, dlaczego - zawierają one, podobnie jak wątroby psów husky, niebezpieczną dla człowieka ilość witaminy A. Jedną z pierwszych śmiertelnych ofiar ostrego zatrucia tą drogą stał się w 1913 roku szwajcarski podróżnik Xavier Mertz, gdy podczas eksploracji Antarktydy stracił zapasy żywności i zmuszony był zjeść swoje psy zaprzęgowe. Znaczne przedawkowanie witaminy A uszkadza wątrobę i skórę oraz zaburza funkcje mózgu. Współcześnie niestety zdarza się nadal wskutek nieumiarkowanego przyjmowania jej skoncentrowanych preparatów. Bezpieczniejsze jest stosowanie jej prekursora, beta-karotenu, przekształcanego w witaminę w miarę zapotrzebowania ustroju.
Drugą witaminą, która niesławnie utrwaliła się w historii, jest witamina D. Niebezpieczna dawka tego związku tysiące razy przewyższa dzienną dawkę zalecaną, mimo to zdarzało się ją przekroczyć wskutek niekontrolowanej suplementacji mleka, pomylenia przemysłowego preparatu z olejem spożywczym lub ogromnego błędu w dawkowaniu. Powoduje to ciężkie zaburzenia gospodarki wapniem, a wzrost jego poziomu we krwi upośledza pracę serca i układu nerwowego. Także bardzo wysokie dawki witaminy B3 (niacyny) wywołują niebezpieczne skutki, w tym zaostrzenie dny moczanowej i zaburzenia widzenia (które na szczęście są odwracalne).
Ostre przedawkowanie większości pozostałych witamin jest mniej groźne albo niemożliwe. Niemniej jednak w ich stosowaniu należy zachować umiar. W słynnych badaniach ATBC i CARET z lat dziewięćdziesiątych wykazano, że duże dawki witaminy A i karotenu, zamiast chronić palaczy przed rakiem płuca, zwiększyły zapadalność na tę chorobę. Analiza efektów suplementacji witaminy E wykazała zaś, że dawki kilkunastokrotnie wyższe od zalecanych mogą zwiększać, zamiast zmniejszać, umieralność. Megadawki witaminy C chroniły przed infekcjami tylko badanych poddawanych wielkim obciążeniom (np. żołnierzy), a ponadto niedawno wykazano, że witamina C i inne antyoksydanty, chroniąc przed rozwojem stresu wewnątrzkomórkowego, zmniejszają efekt treningu wytrzymałościowego.
Trudno więc znaleźć powody do pochłaniania kolejnych fiolek z witaminami. Najlepiej stosować zróżnicowaną dietę bogatą w warzywa i owoce. W naszej strefie klimatycznej może nam wtedy brakować jedynie witaminy D w ciągu chłodniejszej pory roku i tę należy przyjmować w dawkach profilaktycznych. Drugim wyjątkiem jest kwas foliowy, którego dodatek zaleca się przyszłym matkom. Trzecim - witamina B12 w przypadku diety bezmięsnej. Jeśli natomiast z jakiegoś powodu podejrzewamy
u siebie poważny niedobór witamin, jego rozpoznanie i leczenie należy pozostawić lekarzom. 
Zbigniew Modrzewski
 
Opublikuj na:

data wydruku: piątek, 14 maja 2021 roku 12:58:48
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=146&art_ID=934