10 maja 2008 Warszawa

  • piątek, 3 paďż˝dziernika 2008
Na Kępie Potockiej w Warszawie, o godz. 10 zgromadziło się około 50 osób. Przyszli, przyjechali na rowerach entuzjaści jogi. Dla tych, którzy nie mieli ze sobą maty, koca prowadzący Wiktor Morgulec miał kilka zapasowych mat. Zaczęły się asany. Dla niektórych uczestników zajęć był to pierwszy kontakt z jogą, inni z uwagą wykonywali dobrze sobie znane pozycje. Piękna, słoneczna pogoda sprzyjała temu, aby się wyciszyć, wsłuchać we własne ciało i praktykować. Ciszę i skupienie ćwiczących przerywał świergot ptaków, szum wiatru, który podkreślał wyjątkowość tej praktyki.
Asany siedzące, skręty, rozciągania ożywiały ciało i relaksowały po tygodniu pracy.  Przechodzący patrzyli z zainteresowaniem, brali ulotki, dopytywali się - naprawdę za darmo? Przyjdę, zawsze chciałem spróbować, ale nigdy nie miałem czasu. W przyszłym tygodniu przyjdę na pewno.
Bernard Borowy
Bernard Borowy
To świetny pomysł - mówił pan w średnim wieku, który zeskoczył z roweru i podszedł do stolika. "Joga tutaj? cudownie, a mogę wózek z dzieckiem postawić obok?" - dopytywała się młoda mama. "Świetny pomysł na przedpołudnie w sobotę. Teraz zamiast na spacer będziemy przychodzić tutaj. Chłopaki (mąż z synem) pobawią się na placu zabaw, a ja sobie poćwiczę" - cieszyła się mama czterolatka. Fakt, plac zabaw dla dzieci jest niedaleko miejsca, gdzie odbywają się zajęcia. Na kilka minut przed końcem zajęć, Wiktor poprowadził relaks. Sądząc po spokojnych twarzach było to bardzo przyjemne doświadczenie dla ćwiczących.
Bernard Borowy
Bernard Borowy
Bernard Borowy

 
Opublikuj na:

data wydruku: niedziela, 13 czerwca 2021 roku 10:40:41
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=129&art_ID=596