Seminarium na temat ajurwedy z Maciejem Wielobobem - relacja. Beata Policht

  • poniedziałek, 18 stycznia 2010
  • autor: Beata Policht
24 października 2009 r. w krakowskiej Pracowni Jogi Macieja Wieloboba uczestniczyłam w drugim spotkaniu w ramach seminarium terapii jogą. Zajęcia poświęcone były ajurwedzie w terapii jogą. Obie te dziedziny – joga i ajurweda – mają wspólny cel, którym jest uwolnienie do cierpienia, różnią się jednak sposobem, jak ten cel osiągnąć. Joga dąży do uspokojenia umysłu, ajurweda do zdrowia i harmonii organizmu. Tak czy inaczej dziwi fakt, że dopiero Krishnamacharya dostrzegł możliwość połączenia obu dziedzin i uzupełniania jednej drugą.
Joga i ajurweda wywodzą się z tego samego źródła – sankhji, najstarszej indyjskiej filozofii, której podstawowe założenia starał się przybliżyć uczestnikom zajęć Maciej. To z niej bierze się koncepcja 5 żywiołów tak istotna dla ajurwedy. Jej konsekwencją jest teoria trzech dosz: vaty, pitty i kaphy jako grup określonych właściwości i funkcji organizmu. W tym momencie zajęć nadszedł czas na wykorzystanie umiejętności samoobserwacji, o której wiele mówił Maciek na poprzednim spotkaniu. Otrzymaliśmy bowiem do wypełnienia ankietę, która miała pomóc nam w określeniu naszych dosz. Wiedza, która dosza dominuje w naszym (lub pacjenta) organizmie jest o tyle istotna, że wg ajurwedy rodzimy się już z określoną konstytucją psychofizyczną (prakriti) i działania niejako wbrew niej (np. gwałtowne odchudzanie się osób, które są z natury o mocniejszej budowie) prowadzą do zaburzeń i chorób.
ajurweda maciek 2
Jednak to nie koncepcja trzech dosz jest podstawą systemu diagnostycznego i leczniczego ajurwedy, lecz obserwacja 20 właściwości pogrupowanych w 10 par: ciężki – lekki, powolny  - szybki, zimny – gorący, oleisty – suchy, śliski – szorstki, stały – płynny, miękki – twardy, statyczny – ruchliwy, subtelny – niesubtelny, niejasny – jasny. Oczywiście właściwości te są z doszami powiązane. Wytrącenie z równowagi którejś z nich powoduje różne dolegliwości. Diagnoza polega więc (w uproszczeniu) na zaobserwowaniu, która właściwość występuje w organizmie w nadmiarze, a leczenie na uzupełnieniu właściwości przeciwnej przez dobranie odpowiedniej diety, ziół, praktyki asan, pranajamy i medytacji. I tu istotna uwaga Maćka – przede wszystkim warto na początku z pacjentem/uczniem realistycznie ustalić, ile z tych elementów terapii jest w stanie zrealizować.
Krishnamacharya przełożył na język jogi dwa ajurwedyjskie sposoby leczenia: brmhana i langhana. Brmhana to leczenie przez zwiększanie, dodawanie, a langhana przez redukcję. W koncepcji Krishnamcharyi brmhanie i langhanie są przyporządkowane odpowiednie jakości i elementy praktyki jogi. Ta sama sekwencja asan może inaczej oddziaływać, jeśli zmieni się np. sposób oddychania. Sami wypróbowaliśmy kilka prostych sekwencji, obserwując na sobie ich działanie. Mnie, jako osobę ciągle marznącą, szczególnie zainteresowała sekwencja rozgrzewająca – naprawdę działa(!). 
maciek ajurweda 3
 Ajurweda i joga wzajemnie się uzupełniają, warto więc w terapii jogą sięgnąć do bogactwa indyjskiej medycyny, zwłaszcza że nie trzeba od razu dokonywać kulinarnej i life-style'owej rewolucji w swoim lub czyimś życiu. Czasem wystarczy niewielka zmiana nawyków, aby uzyskać efekt. Maciek przedstawił nam wiele ciekawych przykładów ze swojej praktyki nauczyciela jogi. Sama na własnym przykładzie przekonałam się, jak ważne jest dostosowanie praktyki do konstrukcji fizycznej, teraz myślę o wsparciu jej działaniem z zakresu ajurwedy. I to właśnie najbardziej podoba mi się w seminarium prowadzonym przez Maćka – z każdych zajęć wynoszę wiele dla siebie.
Beata Policht
Przemyśl
- - -
Seminaria terapii jogą odbywają się co miesiąc w Pracowni Jogi Macieja Wieloboba w Krakowie,
strona www: http://www.joga-krakow.pl
Opublikuj na:

data wydruku: wtorek, 22 czerwca 2021 roku 16:39:32
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=121&art_ID=1021