Doł±cz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Marta Steiner - joginka, która się nie poddaje - wywiad

  • czwartek, 25 sierpnia 2016
  • autor: Izabela Gor±czko
Być może niektórzy z Was znaj± już historię Marty. Pisali¶my o Marcie w zeszłym roku przy okazji III Górskiego Maratonu Jogi w Wierchomli. Marta to niesamowita osoba i wzór dla każdego – jej siła, serdeczno¶ć i wola walki s± po prostu nie do opisania. Jeste¶cie ciekawi jak dzisiaj ma się joginka, która zawładnęła 108 powitaniami słońca w Wierchomli?
Marta to joginka – która zachorowała na zespół Guillaina – Barrego. To autoimmunologiczna choroba w wyniku której w 2012 roku Marta została całkowicie sparaliżowana a lekarze długo nie dawali Marcie żadnych szans na wyzdrowienie. Wielu z Was wsparło wtedy Martę mentalnie - wykonuj±c w intencji jej powrotu do zdrowia 108 powitań słońca i finansowo – wpłacaj±c darowizny na specjalnie dedykowane konto, aby Marta mogła przej¶ć serię kosztownych zabiegów i rehabilitacji. Tak też się stało – Marta jest w trakcie terapii, która z dnia na dzień przynosi coraz to lepsze rezultaty. Jak sama Marta mówi: „Je¶li kto¶ postawił na to, że ja wyzdrowieję – to znaczy, że ja wyzdrowieję”. Potwierdza to, że Wasz udział w powrocie Marty do zdrowia ma niemałe znaczenie, za co Wam serdecznie dziękujemy.
Jeste¶cie ciekawi jak dzisiaj ma się joginka, która zawładnęła 108 powitaniami słońca w Wierchomli?
Jedno jest pewne – ten rok nie był dla Marty łatwy. Marta zmaga się z ci±głymi wyzwaniami. Wyzwania te nie dotycz± jednak rozwoju kariery czy pasji, jak to normalnie powinno mieć miejsce i czego by¶my jej z całego serca życzyli, ale jej życia i zdrowia. Z okazji kolejnego – IV Górskiego Maratonu Jogi postanowili¶my sprawdzić u Ľródła jak dzisiaj czuje się Marta i co zmieniło się u niej przez ostatni rok.
Marto, jak wygl±da teraz Twoje życie, co przynosi najwięcej rado¶ci, a co jest największym wyzwaniem?
Najwięcej rado¶ci przynosz± mi godziny, minuty… każda chwila spędzona z terapeutami. Ja mogę być pracowita, ale bez ich wiedzy niewiele uzyskałabym. Tak było np. z metod± Bobath. Od kiedy wprowadzili¶my ten sposób fizjoterapii, wła¶ciwie już tego samego dnia, zobaczyli¶my nagłe polepszenie chodzenia. Wystarczyło wykonać sekwencję okre¶lonych, szybkich ruchów, by automatycznie polepszyło się poczucie równowagi.
Moi fizjoterapeuci s± moj± ostoj±. Pozwalaj± ćwiczyć bez poczucia strachu. Oprócz berlińskich fizjoterapeutów, ergoterapeutów i logoterapeutów, nad moj± rehabilitacj± czuwa wrocławski masażysta i terapeuta Tomek Głodek, który przyjeżdża do mnie co tydzień na cały dzień!!! To z jego inicjatywy zaczęli¶my próbować tak niewyobrażalnych rzeczy, jak wchodzenie po schodach do mojego mieszkania na 4 piętrze. Uwieszona na nim i wsparta o poręcz, po raz pierwszy potrzebowałam 35 minut, żeby pokonać te 4 piętra. Tomek uczył mnie, jak wstawać z kanapy, jak przemieszczać się z pokoju do kuchni, trzymaj±c się ¶cian. Dzięki tym przygotowaniom, po czterech długich latach pobytu w szpitalach na intensywnej terapii, klinikach rehabilitacyjnych i o¶rodkach opieki nad pacjentami neurologicznymi, mogę we wrze¶niu… WRÓCIĆ DO DOMU. Wprawdzie nadal przychodzić będ± opiekunki i opiekunowie, którzy będ± mnie myć i ubierać, ale nikomu nie muszę tłumaczyć, jak± zmian± jest powrót do życia z rodzin±.
Największym wyzwaniem z kolei jest dla mnie stała, niekończ±ca się konieczno¶ć pokonywania niewyobrażalnego bólu i próby „zapominania” o nim. Do morfiny organizm przyzwyczaja się i z czasem niewiele już ona pomaga. Boli w nocy, boli w dzień, każdy dzień zaczyna się od bólu i na bólu kończy. Bardzo wiele kosztuje mnie unikanie tematyzowania mojego bólu w kontaktach międzyludzkich, ale nie mogę wiecznie mówić, że mnie boli, bo ludzie ode mnie pouciekaj±. Próbuję więc żyć tak, jakby mojego bólu nie było, bo widzę, jaka bezradno¶ć pojawia się w oczach ludzi, którzy widz±, jak z bólu automatycznie ciekn± mi łzy… chociaż s± to zupełnie ciche łzy w ukryciu.
marta s
Jak się czujesz? Jakie s± dalsze rokowania i zalecenia lekarzy?
Operacja dłoni nie przyniosła nic poza dodatkowym kilkumiesięcznym bólem. Czułam się więc przez ostatnie kilka miesięcy zupełnie wykończona tym znoszeniem bólu. Ale przyszło lato i pierwsze wyj¶cia na powietrze, co wzmocniło mój organizm. Lekarze nie stawiaj± żadnych prognoz, podkre¶laj±, że to wielka niewiadoma i że wszystko zależy od skuteczno¶ci rehabilitacji. Unikaj± lekarstw – oprócz tych przeciwbólowych, bo bez nich nie mogłabym się poruszać.
Co się czuje, kiedy w intencji powrotu do zdrowia inne joginki i jogini wykonuj± 108 Powitań Słońca?
Czuje się tę energię w splocie słonecznym, koło serca. Takie samo ciepło koło serca czujemy np., gdy kto¶ nam mówi, że nas kocha. Gdy wiem, że gdzie¶ daleko kto¶ wysyła do mnie dobr± energię, to nie pozostaje nic innego, jak z wdzięczno¶ci± otworzyć się na ni± i tę wdzięczno¶ć wysłać z powrotem. Każdy dobry czyn powraca do ofiarodawcy. W ten sposób ofiarodawca również staje się beneficjentem i wszystkim dzieje się lepiej.
maraton jogi cd
Rehabilitacja to jedno, ale tak potężna dawka pozytywnej energii przekazana w Twoim kierunku podczas Maratonów Jogi musiała mieć swój wpływ na Twoje samopoczucie, powiedz proszę, co się zmieniło od ostatniego Maratonu Jogi u Ciebie?
Czuję się bezpieczniej. Żyję bez strachu.
Jak wiemy rokowania lekarzy na samym pocz±tku były fatalne. Co trzeba w sobie mieć, i co musi się stać, żeby pomimo to nie zrezygnować i stan±ć do walki ?
Nie trzeba mieć niczego specjalnego w sobie. Mnie wystarczyło mieć wówczas o¶mioletniego syna. Matka zrobi dla dziecka wszystko. Wiedziałam, że nie mogę tak po prostu przestać walczyć o każdy następny oddech z respiratorem, bo jestem mojemu synowi jeszcze potrzebna.
Jak my¶lisz, czy to, że wcze¶niej praktykowała¶ jogę ma wpływ na proces powrotu do zdrowia?
Naturalnie że tak! Gdybym przez 12 lat nie uprawiała pranayamy, nie wiedziałabym, jak na nowo nauczyć się oddychać. Przez 2 lata nie mogłam wykonać nawet najmniejszego ruchu. Gdyby moje mię¶nie nie były silne od regularnego ćwiczenia jogi, nie miałabym się z czego odchudzać. Ważna okazała się też znajomo¶ć fizjologii ruchu i umiejętno¶ć rozpoznawania dobrego i złego bólu podczas ruchu. Zauważaj± to fizjoterapeuci, którzy już po pierwszym spotkaniu powiedzieli „A pani to chyba co¶ ćwiczyła…”.
marta steiner
Powiedziała¶ kiedy¶, że kiedy była¶ całkowicie sparaliżowana, robiła¶ sesję jogi w my¶lach. A na co „jogicznego” możesz sobie pozwolić teraz?
Na przykład siedz±c na brzegu łóżka opieram ręce o krzesło i wyci±gam się w przód, robi±c „mojego psa z głow± w dół”. Albo na leż±co rozci±gam tyły nóg przy pomocy paska. Nie potrafię go jeszcze chwycić, ale proszę o przywi±zanie go do łóżka od strony głowy. Po latach ćwiczenia jogi ma się już tak± jogiczn± wyobraĽnię… i wła¶ciwie w każdym ruchu można odnaleĽć jogiczn± intencję.
***
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, czyli kolejny poważny progres dla Marty, która wraca do domu po 4 latach spędzonych w klinikach w Berlinie. To najlepsza wiadomo¶ć, jak± mogli¶my usłyszeć! Je¶li determinacja Marty będzie cały czas na tak wysokim poziomie, to kto wie, może za rok spytamy: kiedy Marta wraca na matę? Je¶li stawiać cele - to wysokie.
Historia Marty przypomina trochę historię Macka Newtona, o¶miokrotnego mistrza taekwondo, najbardziej znanego trenera fitness teakwondo na ¶wiecie. W wieku 68 lat podczas jednego z treningów wykonał jeden z wyskoków, po którym okazało się, że jest sparaliżowany od pasa w dół. Lekarze mówili wtedy, że nigdy już nie będzie chodził, a jego paraliż będzie postępował. Mack Newton powiedział wtedy, że je¶li fizycznie jest możliwy powrót do sprawno¶ci, to on jest jedn± z tych osób, która nigdy się nie poddaje i dla której nie ma żadnych wymówek. Od razu po wyj¶ciu ze szpitala, poruszaj±c się na wózku inwalidzkim, wrócił do pracy nie dopuszczaj±c do ¶wiadomo¶ci, że mu się nie uda. Nie marnował czasu na przeklinanie losu i zrzucanie odpowiedzialno¶ci na okoliczno¶ci, tylko codziennie, krok po kroku wracał do formy sprzed wypadku. Dwa lat póĽniej wrócił do pełnej sprawno¶ci i kontynuował treningi!
Marta powiedziała, że nie trzeba mieć w sobie nic szczególnego, żeby podj±ć walkę, pomimo tak niesprzyjaj±cych warunków i nie rezygnować pomimo bólu i wielu przeszkód. My¶lę jednak, że większo¶ć ludzi w sytuacjach, kiedy życie wystawia ich na próbę, załamuje się, odpuszcza i pyta los dlaczego ich tak brutalnie potraktował, a odpowiedĽ nigdy nie przychodzi. Odpowiedzialno¶ć i zaangażowanie – to chyba te dwie cechy pomogły Marcie nie poddać się i stan±ć do walki.
Joginko, joginie! Niech naszym wspólnym małym/ wielkim celem stanie się wykonanie 108 powitań słońca na tegorocznym IV Górskim Maratonie Jogi w Wierchomli. Zacznij od tego i wyznaczaj kolejne jogowe (i nie tylko) wyzwania umacniaj±ce Twój charakter i pozwalaj±ce do¶wiadczyć czego¶ nowego, ubogacaj±cego.
Namaste.
 
Opublikuj na:
  
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, ksi±żki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ci±ży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jog± podróżowanie po Azji
likesoft