Doł±cz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Czym jest medytacja? Julia E. Wahl

  • czwartek, 16 sierpnia 2012
  • autor: Julia E. Wahl
„Jest wyj±tkowo ciężko przebywać bez rozproszenia w naturze umysłu, nawet przez chwilę, już nie wspominaj±c o wyzwoleniu się samemu od choćby jednej my¶li, emocji, kiedy one się pojawiaj±. Często zakładamy, że tylko dlatego, że intelektualnie co¶ rozumiemy, albo my¶limy, że tak jest – to doszli¶my do tego. To jest poważne zakłamanie.” – Sogjal Rinpocze
Medytacja jest ostatnio często obecna w różnego rodzaju publikacjach: naukowych, seminaukowych, popularnonaukowych, a w końcu w różnego rodzaju reklamach. Widzimy osoby medytuj±ce w reklamach sieci komórkowych, sprzętów komputerowych, firm konsultingowych, napojów, itp. Kup nasz produkt, a zyskasz spokój, harmonię, szczę¶cie, a może nawet twoje relacje się poprawi±. Zreszt± komu potrzebne s± relacje. Ty jeste¶ najważniejszy.
 Czym jest ta cała medytacja?
Samo zachodnie słowo „medytacja” wywodzi się z łaciny i pochodzi od czasownika „przemy¶leć, rozważać”, sam człon „med” pochodz±cy z języka protoindoeuropejskiego oznacza „mierzyć, doradzać”. Medytacja we wschodnim kontek¶cie nie oznacza jednak analizy. Po tybetańsku medytacja to gom, czyli inaczej oswajanie czy też zaznajamianie się z samym sob±.
Jak mówił Trungpa Rinpocze, medytacja jest „sposobem na zaprzestanie samooszukiwania się”. W medytacji nie chodzi o zachodnie „poczuj się lepiej”, nawet nie chodzi o zrównoważenie, harmonię. Chodzi o stopniowe odsłanianie tych wszystkich warstw, masek, które pozornie zapewniaj±c ochronę, powoduj± większe skonfundowanie, pomieszanie w naszym umy¶le i coraz większe taplanie się w sosie własnych my¶li, emocji. Tak jakby¶my byli w ciasnym, cuchn±cym pomieszczeniu, a pomieszczenie stawało się coraz mniejsze, smród silniejszy.
 Jak pisze Mingjur Rinpocze, „zapoznawanie się ze swoim umysłem może na pocz±tku wydawać się dziwne, jako że większo¶ć z nas ma poczucie, że już dobrze wie, co dzieje się w naszych umysłach”. Dalej Rinpocze pisze, że „jednak jeste¶my tak przyzwyczajeni do strumienia naszych my¶li, emocji i doznań, iż rzadko kiedy zatrzymujemy się, żeby popatrzeć na nie z osobna – witaj±c je z otwarto¶ci±, któr± zaoferowaliby¶my nieznajomemu”. Wiemy, że my¶limy, że czujemy, że co¶ dzieje się w ciele, ale nie wiemy dokładnie, co to za my¶li, uczucia, doznania cielesne, a tym bardziej, jakie jest powi±zanie pomiędzy nimi i jak to przekłada się na nasze życie. Już w latach 70. Charles Reich pisał: „..z biegiem lat, stopniowo, przywykli¶my do coraz szybszego tempa życia, nieustannego przyspieszenia do¶wiadczeń; człowiek je, mówi, my¶li szybciej i szybciej, aż staje się normalne, że w samolocie czytamy notatkę, jedz±c jednocze¶nie uprzednio spreparowany lunch”. Przyspieszamy, a to uniemożliwia nam zauważenie tego, co naprawdę dzieje się w nas i dookoła nas.
 Jedn± z najbardziej podstawowych form medytacji w tradycji wschodniej (a zwłaszcza w buddyjskiej) jest medytacja siamathy, czyli „spokojne przebywanie”. Jest to medytacja z rodziny medytacji zwi±zanych z koncentracj±. Koncentracja jest też pierwszym i najbardziej podstawowym narzędziem do regulacji emocji. Często tę praktykę zaczyna się od powracania do oddechu, który jest nasz± kotwic± sprowadzaj±c± nas do chwili obecnej. Wróćmy jeszcze do samego słowa „siamata” – jego pierwsze dwie sylaby oznaczaj± spokój, uspokajanie. Chodzi o to, żeby nie być porywanym przez fale niepokoju, obsesyjnego zamartwiania się przeszło¶ci±, teraĽniejszo¶ci± i przyszło¶ci±. Nie chodzi o to, żeby po jednorazowej sesji medytacyjnej uspokoić się. Chodzi o to, że po pewnym czasie praktykowania zyskujemy now± jako¶ć przebywania z samym sob± i wszystkim wytworami swojego umysłu. Przebywamy z tym wszystkim z większym spokojem.
 Istnieje oczywi¶cie cały szereg różnych form medytacyjnych. Pocz±wszy od formy (pozycji ciała, tego, czy oczy s± zamknięte czy też otwarte), a skończywszy na samej funkcji danej medytacji. W medytacji możemy skupiać się na obiekcie wewnętrznym (oddech, poszczególne czę¶ci ciała), na obiekcie zewnętrznym (dĽwięki, kolory, słowo, zwroty) lub też możemy praktykować bez obiektu. Często w praktyce zaczynamy od obiektu wewnętrznego, który jest swojego rodzaju kotwic± sprowadzaj±c± nas do tego, co dzieje się w danej chwili, w danym miejscu, w nas, i wokół nas. Stopniowo przechodzimy przez różne formy, dochodz±c do praktyki bez obiektu, gdzie w pewnym sensie już wszystko jest naszym obiektem. Ustanowili¶my kotwicę w samym sobie.
 Mimo że medytacja nie polega na analizowaniu, to absolutnie nie chodzi w niej o to, żeby przestać my¶leć czy też odczuwać. Jak pisze B. Alan Wallace „kultywowanie wgl±du wymaga inteligentnego korzystania z my¶li i rozróżniania”, natomiast to, co powinno być powstrzymane, to „konceptualizacja, która jest kompulsywna, mechaniczna i nieinteligentna”. Nie chcemy stać się medytacyjnym zombie, ale chcemy być m±drzejsi niż dotychczas. Umieć być pełniej z tym, co w nas się pojawia. Nie chcemy się odgrodzić od ¶wiata i ludzi, ale poczuć z nim większ± więĽ (nie tylko z nasz± grup± medytuj±cych). Nie chcemy szukać krainy wiecznej szczę¶liwo¶ci, bo jest kurczowe trzymanie się tego, co miłe, a unikanie tego, co bolesne.
 Medytacja jest czę¶ci± praktyki formalnej, a praktyka nieformalna jest naszym życiem, tym, co robimy w pracy, w domu, poza poduszk± medytacyjn±. W pewnym momencie nie powinno być różnicy pomiędzy medytacj± a nie medytacj±. Medytacja jest tu wtenczas form± przypomnienia, bo jak to z ludĽmi bywa, zapominamy. Medytacja sama w sobie nie jest ważna, o ile nie przekłada się na życie. S± ludzie, którzy całymi latami medytuj±c, trac± życie, bo poza poduszk± s± tak samo niezno¶ni, neurotyczni, konserwatywni i zestresowani. Nie na tym powinna polegać praktyka medytacji. Praktyka powinna w sposób bezpo¶redni przekładać się na nasze życie. Inaczej jest strat± czasu, kolejn± form± mówienia „zobacz, jestem oryginalny/modny – medytuję”. Szkoda czasu, szkoda życia na takie praktykowanie.
 Praktyka bywa trudna, bywa bolesna, nagle jeste¶my z tym, co trudne, z tymi wszystkimi emocjami, my¶lami. Z tym, czego unikali¶my możliwe, że przez całe lata naszego życia. Kiedy po raz pierwszy zaczynamy praktykować, możemy mieć nawet wrażenie, że nigdy wcze¶niej nie mieli¶my tylu my¶li, uczuć. Boli nas ciało. Mog± wracać wspomnienia, obrazy, ludzie, o których nie my¶leli¶my całymi latami. Medytacja tego nie wywołuje. Po prostu stwarza przestrzeń, żeby zobaczyć, co w nas jest. Medytacja wymaga wysiłku, nie jest błogo¶ci± tak jak przedstawi± to liczne poradniki, filmy. Nie jest jak picie wina. Picie wina jest o wiele przyjemniejsz±, a na pewno szybsz± form± zrelaksowania. Medytacja to ciężka praca. To bycie z tym, co jest, niezależnie od tego, czym to jest. Jest form± odwagi. Może oczywi¶cie być kolejn± form± zakłamania, ale to już zależy od osoby, która z niej korzysta.
 
Tekst ukazał się na portalu naTemat.pl http://juliawahl.natemat.pl/
Julia E. Wahl
 Julia E.WahlUkończyła psychologię kliniczn± w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Szkoliła się i szkoli w nurcie psychoterapii integracyjnej u Richarda Erskine’a, ucznia m.in. Fritza Perlsa.
Superwizuje się m.in. u Christophera Germera (Harvard Medical School).
Współorganizowała międzynarodowe konferencje (m.in. 1st Conference on Practical Application of Buddhism in Western Psychology. Mindfulness: Theory and Practice), współtwórca Polskiego Towarzystwa Mindfulness. Jest dyrektorem The Mind Institute(www.mindinstitute.com.pl), gdzie prowadzi 8-tygodniowe treningi uważno¶ci (Mindfulness) na bazie programu MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction) Stress Reduction Clinic University of Massachusetts Medical School oraz 8-tygodniowe treningi współczucia wobec siebie samego (Self-Compassion).
Pracuje także w Szpitalu Specjalistycznym MSWiA w Otwocku (Oddział Leczenia Zaburzeń Nerwicowych).
Interesuje się nurtem integracyjnym w psychoterapii, psychologi± antenataln±/maternologi±, zespołami uwarunkowanymi kulturowo (ang. culture-bound syndromes), terapi± Morita i Naikan, uważno¶ci±, współczuciem oraz możliwo¶ci± ł±czenia wschodnich technik ze współczesn± psychologi± zachodu. Poza psychologi± interesuje się lingwistyk±, językami obcymi oraz poezj±.
 
 
Opublikuj na:
  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
PaĽdziernika 2017
Następne
PW¦CPSN
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, ksi±żki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ci±ży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jog± podróżowanie po Azji
likesoft