Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Indie i książki, książki i Indie.

  • niedziela, 1 lipca 2012
  • opracował: Justyna Moćko
W kwietniowym numerze miesięcznika „Odra” ukazał się artykuł prof. Jana M. Piskorskiego, historyka z Uniwersytetu Szczecińskiego, zatytułowany „Nie tylko Budda, Gandhi, krykiet i Hollywood. Święta literatury w Indiach. O Międzynarodowych Targach Książki w Kalkucie i Festiwalu Literackim w Dżajpur”.
Indie, książki, literatura? Pierwsze skojarzenie to Mahabharta ewentualnie Rygweda. Bardziej wyrobiony czytelnik kojarzy noblistę Rabindranatha Tagore, obłożonego fatwą Salamana Rushdie. Miłośnicy poradników znają Deepaka Choprę, kobiety być może wzruszały się książką "Bóg rzeczy małych" Arundhati Roy. I to by było na tyle. Indie nie kojarzą się z literaturą. Tym bardziej współczesną.
Tymczasem Indie to kraj rozczytany, Kalkuta zaś to prawdziwa mekka dla miłośników książki. W Kalkucie mieści się siedziba Biblioteki Narodowej, położonej w zielonej dzielnicy Alipur, obok pałacu lorda Curzona, dobrze znanego i w Polsce. W Kalkucie znajduje się wiele czołowych wydawnictw, szczególnie ukierunkowanych na humanistykę i sztukę. Nieprzygotowanego przybysza zaskoczy tu też liczba księgarń i ulicznych stoisk z książkami. W Kalkucie wreszcie odbywają się największe w Azji targi książki: zawsze na przełomie stycznia i lutego, o czym pisze profesor Piskorski.
Autor zauważa, że „indyjska klasa średnia jest oczytana jako rzadko kto w świecie, a liczy, bagatela!, dobrze ponad trzysta milionów osób. Jest za pan brat z literaturą nie tylko miejscową, tworzoną w językach hinduskim, pendżabskim, bengalskim i urdu, który dominuje w Pakistanie, ale i, rzecz oczywista, anglosaską. Język angielski jest językiem wykładowym w dobrych szkołach średnich i ogromnej większości szkół wyższych. Znaczna część elity kontynuuje studia w USA i Wielkiej Brytanii. Wielu traktuje język angielski, mimo że jest spuścizną kolonialną, równie poważnie jak język ojczysty, a niektórzy w nim tworzą”.
Indie i książki, książki i Indie.
36 Międzynarodowe Targi Książki w Kalkucie otworzyła Mamata Banerjee, premier stanu Bengal Zachodni. Była w podwójnej roli – gospodarza i pisarza, gdyż sama jest poetką. Towarzyszył jej popularny w Indiach włoski dziennikarz i prozaik Beppe Severgnini. Prof. Jan M. Piskorski podkreśla, że „Italia była bowiem w tym roku gościem specjalnym targów i trzeba powiedzieć, że potrafiła to wykorzystać. Pawilon włoski, dosłownie oblegany, należał do najciekawszych i na pewno najgustowniej zaaranżowanych. Wiedzieli też Włosi, jak trafić do miejscowej publiczności. Sprzedawali swoje niepowtarzalne klimaty, swoją architekturę i sztukę, literaturę piękną i humanistykę, swoją religijną duchowość. Już w wejściu umieścili „Ostatnią wieczerzę” Leonarda da Vinci. Obok uśmiechał się do gości prawie indyjski w wyglądzie, brodaty podróżnik – reporter Tiziano Terzani, oznajmiając na wielkim plakacie, że „jeśli Bóg umarł na Zachodzie, to w Indiach ma On wciąż tysiące adresów’”.
Tym razem kalkuckie targi książki połączono z Kalkuckimi Spotkaniami Literackimi. Jest nadzieja, że ten pomysł przemieni święto wydawców i sprzedawców w wielkie święto literatury i w ogóle kultury. Idea Spotkań została zapożyczona z Dżajpur (Jaipur), któremu wszyscy zazdroszczą niebywałego sukcesu Festiwalu Literackiego.
Festiwal w Dżajpur przyciąga z roku na rok coraz więcej publiczności – w tym roku było 75 tysięcy zainteresowanych. Organizację festiwalu w Dżajpur, który w tym roku kosztował nieco ponad 3 mln zł, sponsorują prywatni mecenasi, w tym największe indyjskie gazety. Mało kto wie, że w Indiach ukazuje się najpowszechniej czytany anglojęzyczny dziennik świata – rzetelny „The Times of India”. Jego nakład przekracza trzy miliony i jest to więcej niż angielskie brukowce, nie mówiąc o słynnym ‘The New York Timesie’, którego sprzedaje się ‘tylko’ w milionie egzemplarzy.
Tegoroczny pięciodniowy Festiwal Literacki w Dżajpur zakończył się na dwa dni przed rozpoczęciem kalkuckich targów książki, które trwały od 26 stycznia do 5 lutego. Można więc powiedzieć, że przełom stycznia i lutego to w Indiach prawdziwe święto literatury. Ściągnęła na nie śmietanka – głównie anglosaskiego – świata literackiego, uniwersyteckiej humanistyki i co bardziej znani dziennikarze. Warunkiem było pisanie książek, stąd spośród dziennikarzy najliczniej stawili się reportażyści. Wyjątek zrobiono dla Oprah Winfrey, która prowadzi najbardziej znany w świecie talk-show.
Indie i książki, książki i Indie.
Szczególnym gościem festiwalu w Dżajpur i po części targów kalkuckich okazał się Salman Rushdie. Niestety, ze względu na groźby grupy fundamentalistów muzułmańskich w ostatniej chwili odwołał swój przyjazd.
Autor następnie szczegółowo omawia debaty z udziałem wielu zagranicznych gości, jakie się toczyły w trakcie książkowej imprezy i stwierdza, że „literacką kulminacją targów kalkuckich były spotkania z Vikramem Sethem – poetą, powieściopisarzem, reportażystą, librecistą, w Indiach szalenie popularnym, a w Kalkucie, gdzie się urodził dokładnie przed sześćdziesięciu laty, kochanym. Znamy go i u nas, ale niestety tylko z dwóch powieści”. I dalej pisze, że „wśród zaproszonych do Dżajpur i Kalkuty gości nie zabrakło, co trzeba wyraźnie podkreślić, pisarzy, dziennikarzy i uczonych z Pakistanu, mimo że to ‘trudny sąsiad’ dla Indii, jak się wyraził Karan Thapar, jeden z najbardziej wziętych indyjskich komentatorów telewizyjnych”.
W podsumowaniu tekstu czytamy, że „wszyscy podkreślają, że Festiwal Literacki w Dżajpur był znakomicie przygotowany logistycznie, dopięty na przysłowiowy ostatni guzik. Inny klimat panował w Kalkucie, typowy zresztą tutaj liberalny luz blues. Na początku potrafi on wyprowadzić z równowagi, bynajmniej nie tylko Europejczyka. Ale kto się do niego przyzwyczai i nauczy się jego niepisanych reguł, da sobie z nim radę i nic nie straci, no może z wyjątkiem czasu. Ważne więc, aby nie iść na targi pierwszego dnia, bo wiadomo, że będą jeszcze całe w budowie i tylko majętni wydawcy, jak Oxford University Press czy Penguin, będą mieli gotowe stoiska. Pierwszy dzień to impreza dla zaproszonych oficjeli oraz duża dawka tradycyjnej muzyki. Nie przejmując się dźwiękiem pił i młotków, Beppe Severgnini stwierdził z uśmiechem podczas uroczystości otwarcia, że czuje się jak w domu. Trzeciego dnia media poinformowały, że wszystkie 785 stoisk zostało otwartych”.
Indie i książki, książki i Indie.
 Autor dodaje: „że na targach książki w mieście kilkunastomilionowym, z kilkoma uniwersytetami państwowymi i prywatnymi, jest tłum, nie trzeba właściwie pisać. Tyle że tłum po indyjsku to jednak co innego, niż u nas w Europie. Szacuje się, że targi odwiedza nawet do dwóch milionów ludzi, co oznacza, że są to pod tym względem największe targi książki na świecie”.
 Niestety, „Polska jest na targach nieobecna, podobnie zresztą jak większość krajów europejskich. Jest jednak Hiszpania i pod jej patronatem Ameryka Łacińska. Jest cała Azja z Chinami i Japonią na czele, ale bez Rosji. Na stoiskach z Azji Południowo-Wschodniej i Ameryki Środkowej sporo literatury komunistycznej, sierpów i młotów, gwiazd czerwonych albo żółtych na czerwonym tle, portretów Ernesto Che Guevary, cytatów z Ho Szi Mina i Castro. Widać, że komunizm w tych częściach świata wciąż nie umarł … Spośród wielkich wydawców niemieckich zauważam chyba tylko Springera, także od lat operującego na tym ogromnym rynku. O wspólnym pawilonie Unii Europejskiej nie pomyślano, mimo że kosztowałby grosze. Jest za to duży pawilon Stanów Zjednoczonych, chociaż równie dobrze mogłoby go tu nie być. Amerykańskie i angielskie globalne wydawnictwa są od dawna zadomowione na indyjskim rynku”.
Jest jednak wreszcie samotny polski akcent: „honoru Polski broni jedyna Polka – Maria Skłodowska-Curie w indyjskim pawilonie z literaturą naukową i biografiami najbardziej zasłużonych naukowców. O nikim więcej nie ma tylu książek, co o niej, a jej medalion i cytat z jej pracy patronują pawilonowi. Przynajmniej tutaj wiedzą też wszyscy sprzedawcy, że była Polką. Pytają, dlaczego Polska niemal zupełnie się wycofała z Indii i Azji po 1989 roku. Podkreślają, że wcześniej była tu, w Indiach i Kalkucie, obecna, co znajduje łatwe potwierdzenie w rozmowach dnia codziennego. Starsi Indusi sporo o Polsce wiedzą – o historii, religijności i literaturze. Zupełnie niezły „zestaw” i świetnie nadający się do promocji, zwłaszcza że dopiero co premier Tusk zapowiadał, iż moglibyśmy stać się indyjskim oknem na Europę. Problem w tym, że młodsi Indusi, a to oni zadecydują o naszych stosunkach, mają kłopoty z umiejscowieniem Polski na mapie, póki nie wyjaśni się im, że to kraj na wschód od Niemiec i na zachód od Rosji. Boli? Trudno”.
 Styczeń / luty to świetny czas na odwiedzenie Półwyspu Indyjskiego. A wypoczynek z książką to przecież najlepszy wypoczynek. Prawdziwi bibliofile, kupujcie bilety;-)
Opracowała Justyna Moćko
justyna@joga-joga.pl
zdjęcia (oprócz tytułowego) Natasza Moszkowicz
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
Joga kundalini – przebudzenie i opanowanie energii

Mnogość zajęć, które określane są jako różne rodzaje jogi, może już przyprawić o zawrót głowy. Wśród nich pojawia się kundalini. Samo słowo brzmi magicznie, a jogę kundalini otacza aura tajemnicy. Jest to jednak, wg jej zwolenników i adeptów, esencja jogi, emanacja życiowej energii, która przepływa ...

Jak wybrać matę do jogi?

Obecnie na rynku dostępnych jest wiele rodzajów i odmian mat do jogi. Różnią się fakturą, grubością, długością, kolorem, trwałością i tym, co najważniejsze, czyli parametrami antypo­ślizgowymi oraz ceną. Dlatego zawsze pojawia się pytanie - którą matę mam wybrać i czym się kierować przy wyborze?...

Przepisy ze zdrowej misy: Jarmużki z kuskusem

Jarmuż jest wyjątkową odmianą kapusty, uprawianą od starożytności do celów ozdobnych oraz jadalnych. Popularnością cieszy się przede wszystkim ze względu na bogatą zawartość przeciwutleniaczy, witaminy C i K, wapnia, żelaza oraz sulforafan – związków mających właściwości antynowotworowe. ...

Jak odzyskać czas?

Czas. Gdyby był na sprzedaż, pewnie byłby najlepiej sprzedawanym towarem na świecie, a w bankach ustawiałyby się kolejki po kredyt na zakup czasu. Niestety, a może "stety" nie można go kupić za żadne pieniądze. Ale dzięki filozofii slow life i minimalizmowi można nauczyć się, jak go odzyskać. ...

Joga i podnoszenie odporności na infekcje. To działa !

No i nadeszła. Jesień. A wraz z nią niestety sezon przeziębień i innych infekcji. Ale na szczęście nie jesteśmy bezradni wobec atakujących nas zewsząd zarazków. Możemy szybko podnieść swoją odporność dzięki praktyce jogi, co udowodniły już liczne badania naukowe....

6 pozycji jogi, które możesz wykonać jeszcze zanim wstaniesz z łóżka.

Znasz to uczucie, kiedy budzik dzwoni wcześnie rano, żwawo odkrywasz kołdrę i wstajesz z łóżka z uśmiechem na twarzy? Ja też nie ;) Ale to nic, poranki bywają trudne - to fakt, tylko nie wtedy, kiedy masz 6 przyjemnych powodów, żeby zamiast kolejny raz przedłużać drzemkę zacząć się powoli przebudzać...

Pietyzm w praktyce jogi

Dużo pisze się o jodze. Pisze się o jej dobroczynnym wpływie na organizm (ciało, sylwetkę, narządy wewnętrzne, kręgosłup) i psychikę. Warto jednak podkreślić jeszcze jeden rzadziej omawiany element, a mianowicie wpływ jogi na postawę życiową - na podejście do samego siebie, do innych ludzi oraz nast...

Nie taki kij straszny jak go malują … Jak oswoić chaturangę?

Nic nie wprowadza w lepszy nastrój jak kilka Powitań Słońca o poranku. Kiedy płynnie przechodzisz z jednej pozycji do drugiej, a ciało w pełni współgra z oddechem, czujesz jak powoli rozbudza się każdy mięsień a umysł staje się coraz bardziej trzeźwy. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie chaturanga ...

Premier, który propaguje jogę i narodowe wartości

Miłośnicy jogi na całym świecie, nawet jeśli w ogóle nie interesują się polityką, na pewno słyszeli nazwisko premiera Indii. Narendra Modi jest wielkim orędownikiem jogi, dzięki jego staraniom ustanowiono Międzynarodowy Dzień Jogi, a UNESCO wpisało ją na listę dziedzictwa niematerialnego świata....

Od przybytku boli głowa

Minimalizm został w ostatnich latach mocno spopularyzowany w Stanach Zjednoczonych i Europie, przesyconych wszechogarniającym konsumpcjonizmem. Jednak ojczyzną minimalizmu jest Japonia. Wynika on z japońskiej tradycji i stylu życia. Co zatem radzą japońscy mistrzowie minimalizmu?...

  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
Października 2017
Następne
PWŚCPSN
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji
likesoft