Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Lotos – naprawdę warto! Anna Duszak

  • czwartek, 29 sierpnia 2013
  • autor: Anna Duszak
Na stronie portalu ostatnio ukazały się dwa artykuły o praktyce pozycji padmasany czyli lotosu. Pierwszy, z grudnia ubiegłego roku „Lotos - czy naprawdę warto” autorstwa Radka Rychlika oraz sierpniowy - „Lotos czemu nie?” napisany przez Łukasza Przywóskiego
 Sięgnęłam do nich, bo poruszają dla mnie bardzo ważny temat i bynajmniej nie o wykonanie pozycji lotosu tutaj chodzi Oba pisane są z perspektywy doświadczeń z praktyki własnej, czyli tego co jest, zgodnie z treścią zawartą w Jogasutrach, najważniejszym źródłem poznania dla praktykującego. Z radością witam każdy pojawiający się na stronach portalu artykuł, którego autorzy piszą szczerze o swoich doświadczeniach z praktyki hatha-yogi, bez względu na metody jakie do praktyki wykorzystują. Takie piśmiennictwo, w którym przekazy pisane są jedynie uzupełnieniem czegoś co jest unikalne i jednostkowe, jest niezwykle wzbogacające zarówno dla nauczycieli jak i uczniów. W ten sposób widzimy wszyscy jak jesteśmy różnorodni, jak różnorodna, tym samym, może być praktyka jogi. Jak wiele może zaoferować. A jednocześnie jak wielka odpowiedzialność spoczywa na nas samych –praktykujących. Odpowiedzialność za stan naszego ciała i umysłu. Odpowiedzialność za dobór właściwego nauczyciela na określony moment w naszym życiu. Bo przecież, za czas jakiś, sytuacja może się zmienić. Ciało i umysł poczują, że przyszedł czas na zmianę. Także w sposobie praktyki jogi.
Ale, na początek koncentrując się na treści zawartej w obu artykułach, odpowiem - „Do wykonywania pozycji lotosu warto podchodzić, bo nie bez przyczyny znajduje się w wielu starych przekazach, w tym w Hathayogapradipika (posługuję się tłumaczeniem Leona Cyborana) w rozdziale I śloka od 44 do 49.
Oprócz wiedzy zawartej w tym przekazie, kierowanym w głównej mierze do nauczycieli a nie dla początkujących, właściwość uwzględniania tej pozycji we własnej praktyce potwierdzam własnym doświadczeniem, z pozycji:
- swego wieku (58 wiosen),
- lat praktyki asan (14-tu i od wielu z codzienną praktyką własną), w poszanowaniu zasad filozofii jogi z jej pozostałymi ścieżkami,
- osoby, która jogą zainteresowała się po wykorzystaniu konwencjonalnych metod radzenia sobie z bólem będącym następstwem zmian zwyrodnieniowych i po wielokrotnych kontuzjach prawego kolana (praktycznie nie posiadam więzadeł krzyżowych i jestem po operacji ląkotki),
Wykonuję padmasanę i dostrzegam jej wielkie walory, choć przyznaję, że nie pokusiłabym się na trwanie w tej pozycji w czasie długiej medytacji. Z uwagi, na ciągle jeszcze duże ograniczenia w mym ciele, medytuję z podparciem pleców o ścianę, w innych pozycjach siedzących. Z podparciem, by umożliwić oddechowi lepszy przepływ wzdłuż kręgosłupa. Bo nie chcę walczyć z ciałem. Pragnę oddać się idei powściągania wszelkich poruszeń.
 
Dla mnie każda asana - nieważne jaki ma rodowód, czy pochodzi ze starych tekstów, czy tych bardziej nam współczesnych - ma jakieś zadanie do wykonania w ciele. Jej prawidłowe - na miarę rzeczywistych a nie dyktowanych „ego” praktykującego - wykonanie ma w każdej chwili trwania w pozycji docierać do punktu, który uruchomia określony zespół mięśni odpowiedzialny za pracę organu, czy innych mięśni. Aby dochodziło do „docierania” - celowo używam trybu ciągłego (asana musi być wykonywana a nie wykonana!!!) - ciało musi być przez praktykującego wyciągane. W każdym ze stawów, począwszy od stawów palców, po stawy w pacach stóp i na czubku głowy kończąc, w czasie trwania w asanie, powinna być generowana przestrzeń. W zależności od rodzaju asany – od miejsca gdzie ma ona swą podstawę – wyciągamy ciało. Postępując w ten sposób doprowadzamy do skierowania w otwarte miejsca strumienia prany co z kolei wpływa na orzeźwienie ciała a w konsekwencji oddziałuje na uelastycznienie mięśni, lepsze ukrwienie przestrzeni w obrębie stawów etc.
 
Przy takim podejściu do praktyki, osoba elastyczna, która wykonuje lotos powinna poczuć przypływ energii. Oczywiście jak napisałam wyżej nie medytuję w tej pozycji. Używam jej, podobnie jak janusirsasanę, matsyasanę czy paściomottsnasanę oraz ardhapadmapaściottasanę (i inne pozycje opisane w artykule Łukasza Przywóskiego) do praktyki własnej mającej wpłynąć, w pierwszej kolejności, na mój stan fizyczny. Mój stan fizyczny wpływa na stan ducha. O niego dbam w pierwszej kolejności zanim jeszcze spuszczę nogi z łóżka. Zanim nie poczuje chłodu płynącego z zewnątrz. Rozciągam je, praktykując asany.
Od kilku lat w swej praktyce własnej główną uwagę przykładam do asan wymienionych przez Hathayogapradipika. Praktyka innych asan stojących jest jedynie uzupełnieniem, gdy w wyniku wcześniej wykonywanych asan dostrzegam potrzebę dotarcia za pośrednictwem którejś z nich, do określonego obszaru w ciele. Czasami czuję potrzebę głębokiego wykonania np. trikonasany, utthitaparśvakonasany i parśvottanasany czy innych.
Lubię zaglądać do bardzo starych opracowań o jodze lub tych, które spotykam na straganach w miejscach kultu religijnego w Indiach. Tamta joga jest zdecydowanie inna. Bardziej nastawiona na zaprzyjaźnienie się z ciałem niż walczenie z nim. Choć i współcześnie też zdarzają się fajne niespodzianki. Jak chociażby artykuł jaki otrzymałam od mojego nauczyciela, w czasie kursu nauczycielskiego prowadzonego wg metody Iyengara, „Linia doskonałego przepływu”, której początek utwierdził mnie w tym, co czuję. Wyznaczył, na długie lata, podążanie samotną drogą zanim spotkałam kolejny trop a potem następne i następne. Czasami byli to ludzie, zwykli spotkani w Indiach, czasami nauczyciele, ale znacznie częściej inspiracja płynąca ze spotkania z wizerunkiem zaklętym w rzeźbie, rysunku lub malunku. Jakby chociaż „yogthanka”, którą nabyłam podczas ostatniego pobytu w Nepalu lub zdjęcie Pattabhi Jois’a na okładce jednej z jego książek i nurtujące mnie pytanie - „Dlaczego ta pozycja?”. (Teraz już chyba wiem i to nie przypadek a bardzo głęboki przekaz dla potomnych;-)
Jak napisałam we wstępie zaczynałam jako osoba bardzo poraniona. Nie potrafiłam zgiąć kolana a co dopiero wykonać pozycje wymagające tak znacznej ruchomości w stawie, jak lotos. Po kilku latach praktyki, głównie mej własnej, zrozumiałam, że problem w kolanie to rezultat moich problemów z biodrami a te z kolei powodują problemy w wyższych partiach ciała - w kręgosłupie. Wszak jesteśmy jednością! Nie można iść w kierunku tego co nam łatwo, zaniedbując to co przysparza trudności. Jogasanami możemy dotrzeć do najgłębiej położonych warstw mięśni oraz poruszyć, te bliżej skóry położone. Te wszystkie, których nie używamy w życiu codziennym, a które po coś mamy. A lotos jest jedną z pozycji, które pozwalają na bardzo głębokie wejście w rejon miednicy. Nie potrafię wskazać żadnej innej, która wzbogacona o skręty i skłony równie głęboko penetruje ten rejon.
 
W ciągłym wyciąganiu ciała podczas wykonywania jogasan tkwi tajemnica praktykowania asan bez kontuzji. Nieważne, zgodnie z jaką metodą praktykujemy jogę. Ważne jest byśmy to robili zgodnie z zasadą ahinsy – nie krzywdzenia. Umieli odróżnić ból niszczenia od bólu rozciągania, który nie przynosi zaraz, lub następnego dnia, kontuzji. Byśmy potrafili porzucić nasze chciejstwo. Zaprzestali stawiania sobie celów. Przyjęli z pełną pokorą to, co jest dzisiaj. Jakie jest nasze ciało, czego pragnie. I dali MU to właśnie.
 
Do pisania artykułu wykorzystałam wiele pozycji o jodze zalegających półki mej biblioteki, w tym książki BKS Iyengara,, ale tę którą inspiruje mnie od lat to „Hatha-joga. Nauka jogów zdrowiu fizycznem i o sztuce oddychania……..” Jogi Rama Czaraka (William Atkinson) wydanie z okresu tuż po pierwszej wojnie światowej.
 Anna DuszakAnna Duszak prawniczka, genderka, dyplomowana nauczycielka jogi stopnia Introductory II w szkoleniu zgodnie z metodą Iyengara. Praktykuje jogę od 2000 roku. Uczestniczyła w wielu warsztatach i treningach nauczycielskich organizowanych w Polsce i Indiach.
Od 1998 roku zajmuje się zagadnieniami związanymi z człowiekiem z pogranicza psychologii, socjologii i kultury.
Jej dewiza życiowa - Szczęśliwe życie to proces wymagający pełnego i twórczego zaangażowania.
Praktyka jogi to praktyka życia. Nie znajdziesz jej w podręczniku. Musisz ją poczuć we własnym ciele. To co mogę uczynić to jedynie pomóc by każdy praktykując pozycje (jogasany), ucząc się koncentracji, uwolnienia oddechu znalazł swą własną drogę do rozumienia pracy ciała. Asana, tak jak cała filozofia jogi, to bardzo zindywidualizowany proces, w którym pierwszym i zasadniczym krokiem jest doświadczenie podstawy ciała.
Praktyka jogasan przypomina poszukiwanie czegoś, co nazwałabym „kluczem do własnego ciała i umysłu. Tak uczę podczas, prowadzonych w Warszawie zajęć – w AWA Studioprzy ul.Poznańskiej (http://awastudio.pl)/ oraz w czasie sobotnich warsztatów- "Poczuj w asanie jej podstawę", „Odkryj wartość przeciągania się by osiągnąć głębię pracy w asanie” a także podczas wyjazdów do Azji.
email: anmaduku@gmail.com
 
 
 
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
OM, dźwięk początku i energii

Sala ćwiczeń jogi. Praktykujący w skupieniu, z zamkniętymi oczami, siedzą na matach. W ciszy rozchodzi się dźwięk OM. Tak wygląda początek zajęć w większości szkół. OM – najbardziej znana i najświętsza sylaba hinduizmu – jednoczy, oczyszcza, uspokaja, otwiera kanały energetyczne. Jest un...

Przełomowa metoda oddechowa i jej twórca K.P. Butejko

Biografią Prof. Konstantyna Pawłowicza Butejko/ Buteyko rozpoczynamy cykl artykułów na temat przełomowej metody oddechowej -metody Butejki. Był on cenionym, rosyjskim lekarzem. Opisał nową jednostkę chorobową, którą nazwał chorobą głębokiego oddychania. Odkrył , iż główną przyczyną wielu schorzeń j...

Kiedy moje barki będą w pełni elastyczne a klatka piersiowa otwarta?

Otwarta klatka piersiowa to podstawa! Do tego dążymy zawsze na samym początku rozpoczynając wprowadzanie w świat jogi początkującego jogina. Dlaczego? Dlatego, że otwarta klatka piersiowa to prostsza postawa całego ciała, nie opadające do przodu barki, możliwość nabrania solidnego oddechu oraz zdecy...

Dzięki ojcu joga trafiła do szkół. Anna Romanowska wspomina ojca, prof. Wiesława Romanowskiego

Praktyka jogi zaczęła rozwijać się w Polsce w latach siedemdziesiątych. Wśród jej pionierów był fizjolog prof. Wiesław Romanowski. Pod jego redakcją ukazała się w 1973 r. książka pt. "Teoria i metodyka ćwiczeń relaksowo-koncentrujących", która stała się dla wielu polskich nauczycieli jogi swego rod...

Joga wielkich dziewczyn, czyli koniec z wymówkami

Pójdę na jogę gdy schudnę, to wymówka, która "gra" gdzieś z tyłu głowy wielu osobom. Internetowe influencerki, zwłaszcza te amerykańskie, udowadniają, że nie ma na co czekać, bo jogę można z powodzeniem praktykować niezależnie od tego, jaki rozmiar ubrań nosimy. Są wśród nich m.in. Amerykanki Valeri...

Lagom, czyli szczęście po szwedzku

Świat, w którym dziś żyjemy nastawiony jest na "wyżej, dalej, więcej". Wpadając w nieustanny wir podkręcania tempa nie zauważamy, kiedy przestają nas cieszyć drobiazgi codzienności. Często jesteśmy przemęczeni, bez energii i motywacji do działania. Jednym z dobrych sposobów wyjścia z tej sytuacji je...

Joga receptą na zdrowe stopy

Wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że stopy mogą być odpowiedzialne za bóle kolan, bioder, pleców, karku i szyi oraz powstawanie skoliozy i innych deformacji kręgosłupa....

Yin joga powięziowa – trwanie, które i uspokaja

Yin joga to pełen spokój, bezruch, długie trwanie w pozycjach. Powoli, łagodnie i bez wysiłku usuwa z ciała napięcia, sztywność i bóle powstałe w wyniku traum i stresu. Praktyka ta jest niczym masaż wykonywany na samym sobie. Uwalnia z ciała to, co pod wpływem nadmiernego wysiłku lub silnych emocji ...

Jogowe przygotowanie do wyjścia na stok. Ferie z jogą 2018!

U progu sezonu narciarskiego przypominamy jakie korzyści przynosi praktyka jogi dla narciarzy. ...

Kiedy mój umysł będzie w pełni elastyczny…?

Można by długo rozpisywać się o elastyczności ciała – metod na jej osiągnięcie jest wiele i o ile będziemy systematyczni i konsekwentni osiągniemy ten cel bez większego wysiłku – wszystko zależy od chęci i nastawienia. Nieco inaczej sprawa wygląda z najważniejszym narządem sprawującym ko...

  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
Lutego 2018
Następne
PWŚCPSN
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728 
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji
likesoft