Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Najlepszy Mistrz w praktyce Jogi. Dorota Kobos.

  • piątek, 27 kwietnia 2012
  • autor: Dorota Kobos
Na drodze moich wewnętrznych poszukiwań i wyborów dotarłam niedawno do skrzyżowania, na którym nie ma żadnych oznakowań, żadnych nauczycieli, a wszystkie drogi są równorzędne. Chciałoby się usłyszeć dobrą wskazówkę... Czy naprawdę nie ma znaczenia, którą drogę się wybierze? To tylko gra, teatr życia? Ufam, że przewodnikiem - reżyserem na jego scenie jest to, w co aktualnie wierzę. Zatem co to jest i jak to opisać?
Posiadam dwa, bardzo ważne dla mnie papiery, które mówią ogólnie o tym, czym się zajmuję i w robienie czego wkładam serce: To dyplom magistra sztuki oraz dyplom potwierdzający uzyskanie stopnia Introductory II w hatha jodze metody B.K.S. Iyengara. Ten „jogiczny dokument” jest dla mnie szczególnie ważny i nie chodzi tu o egzotykę uzyskanego tytułu. To w moim osobistym poczuciu materialna konsekwencja wiary w siebie i w to, co robię.
Do kształtowania się w dziedzinie hatha jogi, wyboru szkół, instruktorów, decyzji o uczestnictwie w szkoleniu dla nauczycieli, do uczenia i intensywnej „turystyki jogicznej” krajowej i międzynarodowej tchnęło mnie doznanie Pełni, Lepszej Jakości Bycia, której doświadczyłam już po pierwszych w życiu zajęciach. Jakość ta pogłębia się nieustannie. Uczucia wyjątkowego spokoju i lekkości w byciu sobą nie doświadczyłam nigdzie wcześniej tak silnie i tak blisko, jak na mojej własnej macie. Praktyka asan stała się więc dla mnie nadzieją na odszukanie „lepszej siebie”. Wychowanie, lata edukacji skutecznie przyzwyczajają do wartościowania między dobrym” a „złym”, do odnajdywania się między „aprobatą” i „dezaprobatą” aktualnego, realnego lub wyobrażonego autorytetu, „wszechmocnego krytyka”, który WIE. Ten rodzaj balansowania między „akceptowanym” i „odrzucanym” oraz chęć czerpania od kogoś, kto „zna się”, zarysowuje ostro sposób widzenia świata i pozycjonuje nas samych. Dotyczy to praktyki czegokolwiek, nie tylko jogi. Jednak właśnie w tej dziedzinie takie podejście zdaje się być bardzo niefortunne. Bo joga, o ile nie jest kojarzona jedynie z nietypową aktywnością fizyczną przeniesioną z Indii, staje się dla wielu „wrażliwców” początkiem ścieżki głębokiego samorozwoju. 
Przez kilka lat żyłam w pogoni za nieosiągalnym mistrzem jogi. Ta unikalna jakość bycia, jakiej doświadczam po głębokiej i rzetelnej pracy z ciałem, oddechem i obserwacją stanu umysłu w asanach, stała się w pewnym sensie pułapką. Metoda, w której zaczęłam się rozwijać kładzie szczególny nacisk na doskonałość pozycji. Wierzyłam zatem, że poprzez asany dokopię się kiedyś do samego źródła błogostanu i duchowej odnowy. W trudniejszych chwilach mata stawała się dla mnie schronem przed „zagrożeniami” docierającymi z zewnątrz. W końcu zdecydowałam się wskoczyć na nią i na zawsze poczuć się „bezpiecznie” pośród innych, podobnych do mnie, podążających za głosem mądrego doradcy, mistrza asan – nauczyciela, który WIE!
Świat jogi, w rozumieniu otoczenia ludzi zajmujących się hatha jogą, stał się dla mnie pewnego rodzaju „środowiskiem zastępczym”, stworzonym samym dla siebie, z jego własnymi zasadami, systemem wartości, językiem i celami do osiągnięcia, choćby na przykład stopniami nauczycielskim. (Oczywiście opisuję to wszystko za pomocą metafor, które można brać, wedle uznania, mniej lub bardziej dosłownie).
Gdzieś granica między drogą samorozwoju a wpadaniem w niewolę nowych nawyków, opartych mimo wszystko na starych, nie zmienionych od lat wzorcach, zaczęła się zacierać. Ta zachłanna potrzeba „bycia lepszym” zlepiała się coraz silniej z „lepszym wykonaniem” określonej asany, a więc i z głodem kolejnych technologicznych szczegółów, niezbędnych w doszlifowaniu pozycji (zwłaszcza w metodzie jogi, gdzie na szczegółowość wykonania instrukcji, zwraca się największą uwagę). Sukcesów ciągle było mi mało, bo do ulepszenia moich pozycji było co rusz więcej detali. Tym samym, to wspaniałe poczucie spokoju, które zachęciło mnie do wejścia w praktykę hatha jogi, paradoksalnie zaczęło się ode mnie oddalać! Zaczęłam pytać siebie, gdzie jest Joga w jodze, którą praktykuję?
Dość długo docierało do mnie, że wszystko, czego potrzebuję do mojego rozwoju, mam w sercu i nieważne, gdzie jestem i co robię. Ważne jest JAK! A ta Jakość z kolei zależy od mojej uważności, czyli bycia w tym, co robię całą sobą, ufając sobie, współpracując razem z moim ciałem, oddechem i umysłem w równych proporcjach. Żaden „najlepszy nauczyciel jogi” ani żaden inny mistrz, tylko ja mogę to sobie podarować: Najwyższą Jakość Bycia.
Szczególnie ożywczo w kwestii poruszanego przeze mnie problemu, zadziałał na mnie popularny ostatnio w środowisku hatha joginów, slogan: „Sięgnij do źródeł!”.
To piękne zawołanie, skierowane zostało do wszystkich członków Polskiego Stowarzyszenia Jogi Iyengara, propagując tym samym system certyfikowania nauczycieli szkolonych według metody B.K.S. Iyengara, mający na celu zadbanie o „czystość przekazu”, a bardziej dosłownie mówiąc, o klarowność w posiadanych uprawnieniach, dotyczących powoływania się na nazwisko Iyengara i posługiwania się jego znakiem towarowym w celach komercyjnych.
Poruszające hasło „Sięgnij do źródeł!” w moim intuicyjnym, filozoficznym rozumieniu dalekie jest wszelkiej polityce legalizacyjnej i zaprowadziło mnie znacznie głębiej, do mądrości, którą w moim sercu nazywam Jogą. Dotarło do mnie akurat teraz, kiedy stoję na środku wspomnianego wcześniej, nieoznakowanego skrzyżowania, na drodze moich wewnętrznych poszukiwań.
Zrozumiałam wreszcie, że nawet najważniejsze stemple, dyplomy i certyfikaty nie dają żadnej gwarancji na to, jak dobrym jestem fachowcem, bez względu na dziedzinę wykształcenia. Możemy się szkolić latami, uzyskiwać różne stopnie, propagować różne wspaniałe wzorce i metody, trwać w niewoli pragnienia „bycia uznanym” przez „górę”. To, co tak naprawdę przekonuje i inspiruje innych do rozwoju o ile ważne jest dla nas dzielenie się naszym szczęściem z innymi, to żywy przykład, bez nazw, bez tytułów. Taki, który inspiruje do odkrywania źródła Mądrości, Miłości w nas samych. Reszta to narzędzia, techniki, które stają się ku temu pomocą. Czegokolwiek byśmy się nie nauczyli i zrozumieli, tak naprawdę nie zawdzięczamy tego nikomu innemu, jak tylko sobie samym. Zrozumienia i Jakości Bycia nie da się przekazać ani sprzedać. Możemy je doświadczyć samemu, biorąc całkowitą odpowiedzialność zarówno za nasze poczucie szczęścia jak i nieszczęścia. Oczywiście nie chodzi o to, by odciąć się od wszystkich autorytetów i od wszystkiego, ani o utratę skromności, czy stawianie się ponad innych, „mniej uświadomionych”. Chodzi o odwagę sięgania do Serca w każdych okolicznościach, szukania najlepszej odpowiedzi dla nas samych, o Czujność w tym, co robimy i komu bądź czemu to robienie dedykujemy w nieustannej konfrontacji z Życiem, z ludźmi, z sytuacjami, które nas otaczają.
Nikt też za nas nie znajdzie najlepszego przykładu. Mistrz dla jednej osoby nie utrzymuje tego samego statusu dla drugiej. Uważność więc dotyczy również tego, czym się kierujemy przy wyborze autorytetu? I czy podążamy bezkrytycznie za czyjąś ogólnie uznaną opinią, modą, czy za własną? Przeczytałam gdzieś, pewien czas temu, ważne dla mnie słowa, mówiące o tym, że cokolwiek robimy w życiu, z logicznego punktu widzenia, nie ma żadnego sensu. To, co robimy i jakie cele sobie wyznaczamy, służy przede wszystkim naszemu dobremu samopoczuciu. Za dobrym samopoczuciem kryje się zaś spokój, akceptacja, wewnętrzna harmonia. O tym właśnie mówi dla mnie prawdziwy, głęboki przekaz Jogi traktowanej jako mądrość duchowa.
Każda m e t o d a jogi to tylko technika. Nie ma jednej jedynej, najlepszej dla wszystkich. Jedyna najlepsza to dla mnie taka, która czyni człowieka pełniejszym wewnątrz, taka, która pomaga mu wejrzeć w siebie i siebie pokochać. Wszelka powaga i przywiązanie do autorytetów w nadmiarze grozi utratą dystansu i uważności. Coś, co pochopnie uznaliśmy za niepodważalne i dobre, bez czujności i przestrzeni na autorefleksję, może stać się naszym własnym wrogiem.
A więc jeśli szukasz jeszcze swojego Mistrza, zadam Ci pytanie pomocnicze: Jaka jest Jakość tego, co robisz dla Ciebie teraz?
Kiedy praktykujesz, słuchaj Twojego ciała, oddechu, umysłu, tam masz szczerą odpowiedź!
 Dorota Kobos
Jest dyplomowaną instruktorką hatha jogi wg metody B.K.S. Iyengara ze stopniem Introductory II. Jest też artystką (malarką i graficzką), ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi z tytułem magistra. Podróżuje.
Praktykę jogi rozpoczęła w 2002 roku. Od tamtej pory regularnie uczestniczy w wielu warsztatach hatha jogi prowadzonych w kraju i zagranicą, także w Hiszpanii, Indiach i w Australii. W lutym 2011 odbyła miesięczny intensywny kurs w Instytucie Mistrza B.K.S Iyengara w Pune, w Indiach.
Moją największą inspiracją jest Życie – duchowa podróż, w której ciągle na nowo odkrywam, kim naprawdę jestem? Odpowiedzi na to pytanie odnajduję realizując moje pasje: jogę, sztukę i podróżowanie.
e mail: dorota.kobos@gmail.com
Dorota Kobos aktualnie nie posiada certyfikatu uprawniającego do nauczania jogi według metody Iyengara®
 Dorota Kobos
 
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
Joga kundalini – przebudzenie i opanowanie energii

Mnogość zajęć, które określane są jako różne rodzaje jogi, może już przyprawić o zawrót głowy. Wśród nich pojawia się kundalini. Samo słowo brzmi magicznie, a jogę kundalini otacza aura tajemnicy. Jest to jednak, wg jej zwolenników i adeptów, esencja jogi, emanacja życiowej energii, która przepływa ...

Jak wybrać matę do jogi?

Obecnie na rynku dostępnych jest wiele rodzajów i odmian mat do jogi. Różnią się fakturą, grubością, długością, kolorem, trwałością i tym, co najważniejsze, czyli parametrami antypo­ślizgowymi oraz ceną. Dlatego zawsze pojawia się pytanie - którą matę mam wybrać i czym się kierować przy wyborze?...

Przepisy ze zdrowej misy: Jarmużki z kuskusem

Jarmuż jest wyjątkową odmianą kapusty, uprawianą od starożytności do celów ozdobnych oraz jadalnych. Popularnością cieszy się przede wszystkim ze względu na bogatą zawartość przeciwutleniaczy, witaminy C i K, wapnia, żelaza oraz sulforafan – związków mających właściwości antynowotworowe. ...

Jak odzyskać czas?

Czas. Gdyby był na sprzedaż, pewnie byłby najlepiej sprzedawanym towarem na świecie, a w bankach ustawiałyby się kolejki po kredyt na zakup czasu. Niestety, a może "stety" nie można go kupić za żadne pieniądze. Ale dzięki filozofii slow life i minimalizmowi można nauczyć się, jak go odzyskać. ...

Joga i podnoszenie odporności na infekcje. To działa !

No i nadeszła. Jesień. A wraz z nią niestety sezon przeziębień i innych infekcji. Ale na szczęście nie jesteśmy bezradni wobec atakujących nas zewsząd zarazków. Możemy szybko podnieść swoją odporność dzięki praktyce jogi, co udowodniły już liczne badania naukowe....

6 pozycji jogi, które możesz wykonać jeszcze zanim wstaniesz z łóżka.

Znasz to uczucie, kiedy budzik dzwoni wcześnie rano, żwawo odkrywasz kołdrę i wstajesz z łóżka z uśmiechem na twarzy? Ja też nie ;) Ale to nic, poranki bywają trudne - to fakt, tylko nie wtedy, kiedy masz 6 przyjemnych powodów, żeby zamiast kolejny raz przedłużać drzemkę zacząć się powoli przebudzać...

Pietyzm w praktyce jogi

Dużo pisze się o jodze. Pisze się o jej dobroczynnym wpływie na organizm (ciało, sylwetkę, narządy wewnętrzne, kręgosłup) i psychikę. Warto jednak podkreślić jeszcze jeden rzadziej omawiany element, a mianowicie wpływ jogi na postawę życiową - na podejście do samego siebie, do innych ludzi oraz nast...

Nie taki kij straszny jak go malują … Jak oswoić chaturangę?

Nic nie wprowadza w lepszy nastrój jak kilka Powitań Słońca o poranku. Kiedy płynnie przechodzisz z jednej pozycji do drugiej, a ciało w pełni współgra z oddechem, czujesz jak powoli rozbudza się każdy mięsień a umysł staje się coraz bardziej trzeźwy. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie chaturanga ...

Premier, który propaguje jogę i narodowe wartości

Miłośnicy jogi na całym świecie, nawet jeśli w ogóle nie interesują się polityką, na pewno słyszeli nazwisko premiera Indii. Narendra Modi jest wielkim orędownikiem jogi, dzięki jego staraniom ustanowiono Międzynarodowy Dzień Jogi, a UNESCO wpisało ją na listę dziedzictwa niematerialnego świata....

Od przybytku boli głowa

Minimalizm został w ostatnich latach mocno spopularyzowany w Stanach Zjednoczonych i Europie, przesyconych wszechogarniającym konsumpcjonizmem. Jednak ojczyzną minimalizmu jest Japonia. Wynika on z japońskiej tradycji i stylu życia. Co zatem radzą japońscy mistrzowie minimalizmu?...

  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
Października 2017
Następne
PWŚCPSN
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji
likesoft