"Najlepszym lekarzem jest nasz organizm." Rozmowa z Jakubem Doroszem o poszukiwaniach własnej natura
Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


"Najlepszym lekarzem jest nasz organizm." Rozmowa z Jakubem Doroszem o poszukiwaniach własnej naturalnej drogi do zdrowia.

  • poniedziałek, 14 lutego 2011
  • autor: Julitta Klama
Jakub Dorosz jest dyplomowanym naturopatą i dietetykiem, członkiem Polskiego Stowarzyszenia Masażu i Terapii Dźwiękiem metodą Petera Hessa oraz Polskiego Towarzystwa Homeopatii Klinicznej. Prowadzi kursy, szkolenia i warsztaty z zakresu dietetyki prozdrowotnej, masażu dźwiękiem oraz aromaterapii. Kiedyś sam ciężko chorował, dziś pomaga innym, a wszystko dzięki temu że zaufał prawom natury i zajął się medycyną naturalną. Prowadzi terapię metodami, które postrzegają i traktują człowieka w sposób holistyczny, są nieinwazyjne, nie mają niepożądanych działań ubocznych, zaskakują swoją skutecznością a przy tym odbierane są przez pacjentów je jako delikatne i przyjemne.
Jakub Dorosz
 
Joga-Joga: Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie medycyną naturalną?
Jakub Dorosz: Interesowało mnie to prawie od zawsze. Fascynowały mnie informacje o uzdrowieniu ciężko chorych , prostymi, tradycyjnymi metodami – podczas gdy przedstawiciele tzw. ,,jedynej słusznej medycyny” nie dawali choremu szans. W takich przypadkach zazwyczaj twierdzi się, że stał się cud lub też ,,ukręca łeb sprawie” i udaje, że nic takiego nie miało miejsca. Pamiętam jak podziałały na moją wyobraźnię słowa, które napisał w swojej książce ,,Fizyka zjawisk radiestezyjnych”, nieżyjący już fizyk i radiesteta, Jerzy Woźniak - ,,nie ma zjawisk nadprzyrodzonych, są tylko zjawiska jeszcze niepoznane”. Sam zresztą w pewnym okresie swojego życia doświadczyłem prawdy tych słów, kiedy po bezskutecznej dwuletniej szpitalnej obserwacji i farmakoterapii, pomimo bardzo złego stanu, zdecydowałem się na własną odpowiedzialność wyjść ze szpitala. Rozpocząłem własne poszukiwania i własną drogę do zdrowia, uwieńczoną pełnym sukcesem i to w zaskakująco krótkim czasie. Od tamtego czasu wiedziałem już, że to jest moja droga zawodowa i mój sposób na resztę życia.
 
JJ: Masz na myśli autoterapię?
JD: Jeśli dobrze rozumiem, pytasz czy wykorzystuję zdobytą wiedzę dla siebie? Oczywiście, uważam, że standardem powinno być postępowanie zgodne ze starą medyczną regułą - ,,medice cura te ipsum” – lekarzu lecz się sam. Każdy lekarz czy terapeuta, poważnie traktujący swój zawód, powinien się do tego stosować. Lekarz który zaleca pacjentowi rzucenie palenia a za chwilę sam wychodzi na papierosa, nigdy nie będzie dla mnie autorytetem.
 
JJ: Czy korzystasz dodatkowo z porad lekarzy medycyny tradycyjnej?
JD: Jeżeli jest taka potrzeba, konsultuję się czasem z lekarzami z którymi współpracuję. Zazwyczaj są to przypadki, kiedy proces chorobowy jest mocno zaawansowany i terapia naturalna pełni funkcję komplementarną w stosunku do standardowego postępowania medycznego. W takiej sytuacji wzajemna współpraca lekarza akademickiego i naturopaty jest optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia dobra pacjenta. Niestety wciąż jeszcze zbyt mało jest lekarzy otwartych na taką współpracę.
 
JJ: Jak ta praca wpłynęła na twoje życie?
JD: No cóż, przede wszystkim sprawiła, że czuję się bardzo młodo, ponieważ w tym fachu jest się studentem do końca życia. Praca jest bardzo mobilizująca, ponieważ każdy człowiek jest inny, każdy inaczej reaguje – dzięki temu życie jest wciąż ciekawe, trzyma w napięciu, intryguje. Nie ma czasu na nudę. Jednocześnie, dzięki temu, że pracuję na co dzień z prawami natury i muszę dobrze je rozumieć, łatwiej jest przechodzić w życiu przez chwile i sytuacje trudne. Daje to większe poczucie bezpieczeństwa.
 
JJ: Czy do tej pracy oprócz odpowiedniego wykształcenia potrzebne są jakieś szczególne umiejętności?
JD: Wszystkie umiejętności, potrzebne do takiej pracy, są osiągalne dla adepta, który ma wysoką motywację do zdobywania wiedzy i chęć niesienia pomocy innym.
 
JJ: Gdzie i u kogo pobierałeś nauki?
JD: Kończyłem 3-letnie Studium Terapii Naturalnych we Wrocławiu, gdzie zajęcia i wykłady prowadzili wspaniali nauczyciele, m.in. prof. Zbigniew Królicki, dr Leszek Tucholski, dr Paweł Kornafel czy dr Piotr Trojnak. Po obronie pracy dyplomowej i zdaniu egzaminu przed Komisją Państwową, kontynuowałem naukę na kursach i szkoleniach w zakresie przedmiotów które mnie interesowały w sensie specjalizacyjnym. Ukończyłem też w Warszawie studia podyplomowe z zakresu dietetyki profilaktycznej i leczniczej.
 
JJ: Jakimi dziedzinami się zajmujesz?
JD: Poza wspomnianą już dietetyką, pracuję technikami medycyny manualnej, bioterapii i światłoterapii, stosuję masaż i terapię dźwiękiem metodą Petera Hessa – jestem też instruktorem tej metody. Korzystam z wiedzy i technik Tradycyjnej Medycyny Chińskiej , homeopatii, ziołolecznictwa, pracuję również z olejkami eterycznymi.
 
JJ: Kim są twoi pacjenci i z jakimi dolegliwościami do ciebie przychodzą?
JG: To przekrój całego społeczeństwa – ludzie starsi i 2-3 letnie dzieci, kobiety i mężczyźni, ludzie mieszkający po sąsiedzku ale miałem też pacjentów, którzy przyjechali do Polski z Anglii, Chorwacji czy Hiszpanii. Ponieważ nie ograniczam się do jednej specjalności a wręcz przeciwnie, staram się wykorzystywać i łączyć różne metody i techniki – mam na co dzień do czynienia z różnymi dolegliwościami. Staram się zarówno na mojej stronie internetowej jak i w bezpośrednim kontakcie informować zainteresowanych, że medycyna naturalna to przede wszystkim medycyna profilaktyczna i zachęcam do badań diagnostycznych i konsultacji u mnie zanim zaczną się kłopoty i dolegliwości. Pomimo to, często trafiają do mnie pacjenci mający już za sobą bogatą historię choroby, przebytych badań i stosowanego leczenia, traktujący wizytę u naturopaty jako tzw. ostatnią deskę ratunku.
 
JJ: Na jakiej zasadzie odbywa się diagnoza? Czy potrafisz zdiagnozować choroby, o których twoi pacjenci jeszcze nie wiedzą?
JG: Precyzyjna diagnoza na poziomie przyczynowym jest również fundamentalnym warunkiem dalszego skutecznego postępowania. Nie diagnozuję chorób, to jest domena lekarzy akademickich. Mnie interesuje przyczyna, która umożliwiła tzw. chorobie pojawienie się w ciele fizycznym. Taka przyczyna zazwyczaj manifestuje się znacznie wcześniej na poziomie energetycznym. Ważne jest również określenie konstytucji pacjenta – fizycznej, psychoemocjonalnej. Przytoczę tu mało znane a jakże trafne powiedzenie Hipokratesa – żyjącego około dwa i pół tysiąca lat temu lekarza, mędrca, człowieka którego uważa się za ojca współczesnej medycyny. Mawiał, że ,,ważniejszym jest znać typ jaki reprezentuje pacjent, niż wiedzieć na jaką choruje chorobę”. Wracając do diagnozowania, w praktyce wykorzystuję m.in. diagnostykę termoregulacyjną, która spełnia wymienione wyżej warunki, jest także doskonałym prognostykiem – mogę dzięki niej określić istnienie w organizmie warunków sprzyjających rozwojowi choroby.
 
JJ: A jak już je określisz, na czym polega medycyna profilaktyczna?
JD: Wiedząc jaki typ metaboliczny prezentuje pacjent, znając wydolność energetyczną jego układów i narządów, mogę dobrać mu zindywidualizowany profil żywienia oraz ustawić program wzmacniająco- profilaktyczny. Jeżeli pacjent zdecyduje się na wcielenie zaleconego postępowania w życie, to jesteśmy w stanie wyprzedzić chorobę.
 
JJ: Leczysz doraźnie czy też prowadzisz terapie długoterminowe?
JD: Cel i strategia działania ukierunkowane są zawsze na jak najszybsze osiągnięcie efektu terapeutycznego. Należy jednak mieć świadomość, że metody naturalne nie dopuszczają stosowania środków które działają szybko ale kosztem działań ubocznych. Stąd, jeśli patologia jest w stanie zaawansowanym, należy się liczyć z dłużej trwającą terapią.
 
JJ: Czy uleczyłeś kogoś z poważnych chorób przewlekłych?
JD: Tak, udało mi się niejednokrotnie na tyle wyregulować i wzmocnić organizm chorego, że dalej już sam poradził sobie z problemem. Tak naprawdę, najlepszym lekarzem jest nasz własny organizm, czasem trzeba mu tylko trochę pomóc – a przynajmniej nie przeszkadzać. Przychodząc na ten świat jesteśmy zaprogramowani na zdrowie, nie na chorobę. Poprzez sposób w jaki żyjemy, jak się odżywiamy, jakie relacje utrzymujemy z innymi ludźmi i jaki stosunek mamy do samych siebie – albo wspieramy nasz naturalny potencjał zdrowia, albo oddajemy pole chorobie.
 
JJ: Niezmiernie istotne musi być więc nastawienie psychiczne. Czy nad tym również pracujesz ze swoimi pacjentami?
JD: Na stan psychiczny i emocjonalny można wpłynąć między innymi terapią dźwiękiem. O tym mogą przekonać się osoby uczestniczące w tzw. Kąpielach w Gongu. W kwietniu, w warszawskiej szkole Joga Politechnika poprowadzę warsztat „Wprowadzenie do pracy z dźwiękiem metodą Petera Hessa”, na który serdecznie zapraszam.
 
Jakub Dorosz
 
JJ: Na czym polega masaż i terapia dźwiękiem metodą Petera Hessa?
JD: Masaż i terapia dźwiękiem metodą Petera Hessa polega na oddziaływaniu na organizm wibracją o określonych częstotliwościach. Terapeuta generuje wibracje, uderzając w misy dźwiękowe, gongi, dzwonki. Te swoiste ,,generatory” dźwięku ustawiane są na ciele masowanej osoby, ewentualnie terapeuta operuje nimi w pobliżu ciała. Tak w ogólnym zarysie wygląda strona techniczna zabiegu.
 
JJ: W jaki sposób terapia dźwiękiem wpływa na zdrowie i samopoczucie?
JD: Jak większość metod naturalnych, terapia dźwiękiem jest techniką holistyczną, tzn. że wpływa na nasz organizm na wielu poziomach jednocześnie. Wpływa bezpośrednio na poziomie fizycznym – dźwięki są przecież wibracjami o określonej częstotliwości, które m.in. pobudzają krążenie płynów ustrojowych – a więc poprawiają ukrwienie tkanek, przyspieszając ich oczyszczanie, procesy gojenia ran, czy np. zrastania kości.
Innym ważnym poziomem na który dźwięki emitowane przez misy mają wpływ, to poziom psychoemocjonalny. W trakcie zabiegu dochodzi do synchronizacji pracy naszych półkul mózgowych w zakresie częstotliwości alfa a przy dłuższym słuchaniu – teta. W takim stanie odczuwamy głęboki relaks, odprężenie – a to jak wiadomo nie tylko podstawa efektywnego wypoczynku i neutralizacji skutków nagromadzonego stresu – ale także niezbędny warunek, ażeby np. przemyśleć, przewartościować co jest dla nas w życiu ważne, żeby podjąć słuszne decyzje, czy np. aby otworzyć się na coś nowego, coś w życiu zmienić.
Tych poziomów jest więcej, gdyż człowiek jest istotą wielowymiarową, ale to już zagadnienia które bardziej szczegółowo omawiam w trakcie prowadzonych kursów.
 
JJ: Dziękuję za rozmowę.
JD: Dziękuję również i serdecznie zapraszam na warsztaty.
 
Rozmawiała: Julitta Klama
 

 
Więcej informacji na stronie: http://www.terapienaturalne.com.pl/
W kolejnych miesiącach odbędzie się cykl warsztatów naturoterapii prowadzony przez Jakuba Dorosza, m.in. na temat terapii dźwiękiem, aromaterapii, terapii naturalnej, diagnostyki TRD, odkwaszania i oczyszczania organizmu metodą dr Collier-a.
 
 Autorka: Julitta Klama
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
„Idealny człowiek oddycha tak, jakby nie oddychał”.

Do życia niezbędne nam są trzy rzeczy: woda, jedzenie i powietrza. Która z nich jest najważniejsza? Możemy wytrzymać bez pokarmu przez kilka tygodni, a bez wody przez kilka dni. Jednak bez powietrza przeżyjemy tylko kilka minut. Jeśli porównamy istotność każdego z tych elementów dla naszego przetrwa...

Yin & Yang Bodymind Convention, 24-25.03 Bielsko - Biała

24-25 marca odbędzie się w Bielsku-Białej niecodzienne wydarzenie, Yin & Yang Bodymind Convention. W jednym miejscu będzie wyjątkowa możliwość spotkania z czołowymi przedstawicielami światowych szkół jogi i pilates, wspólnej praktyki oraz uczestnictwa w programie różnorodnych lekcji....

Hormony pod kontrolą z pomocą jogi !

Dobrze znane sformułowanie "huśtawka hormonów" doskonale oddaje znaczenie problemów związanych z hormonami. Tak jak na huśtawce, poziom niektórych hormonów w naszym organizmie raz rośnie a raz maleje pod wpływem określonych czynników. Joga jest pod tym względem pomocna, ponieważ bierze pod uwagę wsz...

OM, dźwięk początku i energii

Sala ćwiczeń jogi. Praktykujący w skupieniu, z zamkniętymi oczami, siedzą na matach. W ciszy rozchodzi się dźwięk OM. Tak wygląda początek zajęć w większości szkół. OM – najbardziej znana i najświętsza sylaba hinduizmu – jednoczy, oczyszcza, uspokaja, otwiera kanały energetyczne. Jest un...

Przełomowa metoda oddechowa i jej twórca K.P. Butejko

Biografią Prof. Konstantyna Pawłowicza Butejko/ Buteyko rozpoczynamy cykl artykułów na temat przełomowej metody oddechowej -metody Butejki. Był on cenionym, rosyjskim lekarzem. Opisał nową jednostkę chorobową, którą nazwał chorobą głębokiego oddychania. Odkrył , iż główną przyczyną wielu schorzeń j...

Kiedy moje barki będą w pełni elastyczne a klatka piersiowa otwarta?

Otwarta klatka piersiowa to podstawa! Do tego dążymy zawsze na samym początku rozpoczynając wprowadzanie w świat jogi początkującego jogina. Dlaczego? Dlatego, że otwarta klatka piersiowa to prostsza postawa całego ciała, nie opadające do przodu barki, możliwość nabrania solidnego oddechu oraz zdecy...

Dzięki ojcu joga trafiła do szkół. Anna Romanowska wspomina ojca, prof. Wiesława Romanowskiego

Praktyka jogi zaczęła rozwijać się w Polsce w latach siedemdziesiątych. Wśród jej pionierów był fizjolog prof. Wiesław Romanowski. Pod jego redakcją ukazała się w 1973 r. książka pt. "Teoria i metodyka ćwiczeń relaksowo-koncentrujących", która stała się dla wielu polskich nauczycieli jogi swego rod...

Joga wielkich dziewczyn, czyli koniec z wymówkami

Pójdę na jogę gdy schudnę, to wymówka, która "gra" gdzieś z tyłu głowy wielu osobom. Internetowe influencerki, zwłaszcza te amerykańskie, udowadniają, że nie ma na co czekać, bo jogę można z powodzeniem praktykować niezależnie od tego, jaki rozmiar ubrań nosimy. Są wśród nich m.in. Amerykanki Valeri...

Lagom, czyli szczęście po szwedzku

Świat, w którym dziś żyjemy nastawiony jest na "wyżej, dalej, więcej". Wpadając w nieustanny wir podkręcania tempa nie zauważamy, kiedy przestają nas cieszyć drobiazgi codzienności. Często jesteśmy przemęczeni, bez energii i motywacji do działania. Jednym z dobrych sposobów wyjścia z tej sytuacji je...

Joga receptą na zdrowe stopy

Wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że stopy mogą być odpowiedzialne za bóle kolan, bioder, pleców, karku i szyi oraz powstawanie skoliozy i innych deformacji kręgosłupa....

  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
Lutego 2018
Następne
PWŚCPSN
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728 
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji
likesoft