W obronie 1 %. Łukasz Przywóski
Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


W obronie 1 %. Łukasz Przywóski

  • sobota, 19 stycznia 2013
  • autor: Łukasz Przywóski
Ostatnio natrafiłem na plakat reklamujący „Przełomowy trening na rzeźbę brzucha”. Zgodnie z zawartymi na nim informacjami każda prowadząca niehigieniczny tryb życia osoba w ciągu miesiąca może „wyrzeźbić” imponujący kaloryfer. Nie brak podobnych ogłoszeń kuszących obietnicą „modelowania” pośladków, łydek czy chociażby biustu. Ogłoszenia i ulotki o podobnej treści oraz programy ćwiczeń ułożone z myślą o jednej części ciała potwierdzają tezę, że w odróżnieniu od wschodnich metod ćwiczeń takich jak tai chi albo joga, które kładą nacisk na prawidłowy przepływ energii (chi, prany) w ciele, zachodnie formy ćwiczeń koncentrują się na mięśniach. Mówiąc dosadniej zachodnia koncepcja fizycznej sprawności zredukowała ciało do układu mięśniowo-szkieletowego, w którym znajduje się szybko bijące serce.
Prowadząc zajęcia w dużym klubie fitness spotykam osoby o zróżnicowanych oczekiwaniach wobec fizycznej aktywności. Są osoby, które autentycznie cieszą się ruchem, dobrze czują się w swojej skórze i pracując z ciałem nie walczą ze sobą. Są również wojownicy, którzy zagryzając zęby osiągają wcześniej założone cele (np.: biceps o obwodzie XXL). Są i tacy, którzy wskutek problemów z kręgosłupem podjęli decyzję o powrocie do aktywności fizycznej.
Niezależnie od motywacji osoby te skupiają się przeważnie na mięśniach: zwiększeniu ich masy, poprawie ich elastyczności, przywróceniu ich funkcji.
Większość z nas rozpoczyna aktywność fizyczną z pewną koncepcją tego, czym jest fizyczna sprawność. Często dobry stan zdrowia utożsamiany jest z kształtem sylwetki. Dla wielu osób wygląd ciała jest o wiele ważniejszy od właściwego działania wątroby, płuc, układu limfatycznego lub składu chemicznego krwi. Kiedy jednak zawiodą narządy wewnętrzne, mięśnie nie utrzymają nas przy życiu.
Wiele osób zainteresowanych praktyką asan żywi przekonanie, że są częścią grupy o odmiennym spojrzeniu na życie i świat. Czy uzasadnione? Dobre pytanie. Wydaje mi się, że nie. Warto mieć na uwadze fakt, że każda przeczytana książka, każdy obejrzany film wpływają na naszą nieświadomość. W mniejszym lub większym stopniu każdy wychowany na zachodzie człowiek ma „zakodowany” pewien wzorzec lub obraz osoby zdrowej i sprawnej fizycznie. Nie jest to raczej obraz mamroczącego pod nosem, kościstego ascety żyjącego w lesie i odżywiającego się korzonkami.
Oglądając zdjęcia pięknie i równo wykonanych asan wiele osób tworzy swoją definicję „poprawnie” wykonanej asany. Za przykład posłużą mi skręty. Jak wskazuje na to nazwa tej grupy pozycji celem skrętów jest skręcenie kręgosłupa. Mają głęboki fizjologiczny i energetyczny sens. Tymczasem wiele osób wykonuje te pozycje cofając jedno biodro do tyłu, drugie do przodu, przeprostowując odcinek lędźwiowy kręgosłupa i sięgając jedną ręką do tyłu a drugą do przodu (czyli wykonując wygięcie do tyłu połączone z rozciąganiem bioder). W rezultacie potencjał pozycji pozostaje nieodkryty i niewykorzystany. Przeważnie dzieje się tak w imię wykonania „pełnej”, „poprawnej” wersji pozycji z zaplecionymi dłońmi (Marichyasana C i D) na wzór wybranego instruktora, zdjęcia lub własnego wyobrażenia na temat poprawności pozycji. Pełne podręcznikowe warianty pozycji są traktowane jako „dobrze” wykonane.
Rodzi się pytanie, co oznacza dobre wykonanie pozycji? Czy oznacza zaplecenie dłoni w Marichyasanie D i zaciskanie szczęki czy też poprawę obiegu energii (prany, energii cieplnej), materii (krwi) i informacji (impulsów nerwowych, neurotransmiterów) w ciele?
Celem hathajogi nigdy nie było rozciąganie ani wzmacnianie ciała tylko pobudzenie przepływu energii w ciele. Podążając za klasycznymi tekstami (Hathapradipika, Gorakshasamhita) jej celem było wzniesienie i utrzymanie w ciele bindu (nasienia) lub obudzenie energii Kundalini (Hathapradipika).
Wiele osób zainteresowanych jogą mówi o energii, jej przepływie, ale nie za bardzo potrafią one zdefiniować, o jakiej energii mówią. Lubię trzymać się konkretów i tego, co namacalne, odczuwalne i wytłumaczalne. Pisząc o energii mam na myśli przede wszystkim energię cieplną wytwarzaną przez mięśnie w czasie aktywności. Pranę na swoje potrzeby definiuję jako subtelną energię życiową, która w ludzkim ciele manifestuje się jako przepływ energii (energii cieplnej wytwarzanej przez pracę mięśni, energii powstającej na drodze reakcji enzymatycznych, energii elektrochemicznej oraz energii przyswajanej przez ciało np: energii słonecznej), materii (cząsteczki takie jak cukry czy ATP, które przenoszą energię) i informacji (przepływ materiału genetycznego, neuro i immunotransmiterów oraz hormonów w ciele).
Na bardziej subtelnym planie przepływ prany można rozumieć jako przepływ czitty (świadomości) przez ciało.
Celem hathajogi jest wzniesienie tej energii, umożliwienie jej swobodnego przepływu przez ciało. Praktyka asan umożliwia pobudzenie / poprawienie przepływu energii przez ciało. Z drugiej strony każde napięcie, w tym napięcie mięśniowe, zakłóca swobodny obieg energii ciele. Nie mamy na to wpływu. Decydują o tym odruchy bezwarunkowe (np. odruch miotatyczny).
Asany są fantastycznym narzędziem – pozwalają pracować z energią usprawniając równocześnie funkcjonowanie układów wydalniczego, krwionośnego i chłonnego a w połączeniu z ćwiczeniami oddechowymi mogą wpływać również na skład chemiczny krwi. Aby praktyka asan była korzystna trzeba rozumieć, choćby intuicyjnie, to, co się robi na macie.
Zgodnie z relacjami pierwszych zachodnich uczniów Patthabiego Joisa mawiał on „95% praktyki, 5% teorii” (zachęcam do sprawdzenia w wywiadzie z Patthabim Joisem: http://www.youtube.com/watch?v=uQGRq00xqbI, 1 min 35 sekunda wywiadu). Z czasem przyjeżdżający do Majsuru uczniowie z zachodu zmienili tę maksymę na dobitniej brzmiące „99% praktyki, 1% teorii”.
Nie można odmówić temu stwierdzeniu słuszności. Nic nie zastąpi praktyki i bezpośredniego doświadczenia, ale to właśnie 1 % teorii gwarantuje, że praktyka ta będzie korzystna, bezpieczna i osadzona w szerszym kontekście.
Obecnie maksyma ta połączona z mechanicznie powtarzanym „practice, practice and all is coming” stała się usprawiedliwieniem dla niemyślenia i nie pogłębiania wiedzy. A przecież te 5 % (lub jeśli wolicie 1%) jest fascynujące i bardzo pojemne. Na ten moment oznacza dla mnie pogłębianie wiedzy na temat funkcjonowania ludzkiego ciała, ale dla innych będzie oznaczało studiowanie jogasutr, wed albo upaniszad. Jeśli jednak 99 % praktyki opiera się na pracy z ciałem, warto wiedzieć co i po co się z nim robi na macie.
Warto podzielić proces uczenia się każdej nowej czynności, w tym winjas i asan, na dwa etapy. Pierwszym jest użycie umysłu w celu zrozumienia tego, co i po co należy zrobić w danej pozycji lub winjasie. A kiedy ciało będzie już wiedziało co robić, warto „wyjść” z głowy i wyłączyć analizujący umysł. Wiele osób zapomina o tej kolejności i od samego początku praktykuje z czystą głową. W rezultacie tego podejścia może zdarzyć się, że 99% praktyki będzie wykonywane w nieprawidłowy anatomicznie, fizjologicznie i energetycznie sposób, który w dłuższej perspektywie czasu zaowocuje kontuzjami. Z drugiej strony osoby, które rozkładają w czasie praktyki każdą asanę na części składowe zastanawiając się gorączkowo, czy skóra na wewnętrznej stronie uda dostatecznie się zrotowała ryzykują, że ich praktyka będzie mechaniczna i pozbawiona radości.
Proces ten porównałbym (w celu lepszego zobrazowania tematu) do nauki jazdy samochodem. Rzadko kiedy bywa ona przyjemna i relaksująca od samego początku. Trudno oczekiwać, żeby osoba, która jeszcze nigdy nie prowadziła samochodu wybrała się nim na relaksującą przejażdżkę po okolicy. Pierwsze jazdy rzadko kiedy bywają odprężające. W czasie prowadzenia samochodu trzeba skoordynować wiele czynności – ruchy ręki (na kierownicy, w czasie zmiany biegów) i nogi (sprzęgło, gaz). Co więcej trzeba jeszcze zwracać uwagę na to, co dzieje się na drodze, zdecydować kto ma pierwszeństwo, włączyć kierunkowskaz, zahamować albo wyprzedzić. Ruszyć. A może poczekać?
Dopiero kiedy umysł rozwinie komórkową inteligencję, kiedy dany ruch lub sekwencja ruchów staną się drugą naturą kierującego będzie on mógł w czasie jazdy z zachowaniem bezpieczeństwa zmienić płytę w odtwarzaczu, rozmawiać z pasażerem albo przez telefon. Można odnieść wrażenie, że mózg może poradzić sobie z jedną nową rzeczą na raz. Dopiero kiedy zaprogramuje określone działanie w pamięci komórkowej, czynność ta zostaje zautomatyzowana i po prostu się dzieje.
Lepiej nie wyjeżdżać na ulicę bez prawa jazdy i znajomości zasad ruchu drogowego;-) Reasumując, zachęcam do wzbogacenia praktyki o wiedzę na temat praktyki, jej korzeni, celu i stosowanie wobec nauczycieli, którzy starają się rozpraszać wątpliwości uczniów neurotycznym powtarzaniem słowa tradycja zasady ograniczonego zaufania.
Jeśli zaś spełniacie się w czystej praktyce warto pamiętać, że powinna się ona opierać na dziesięciu jamach i nijamach a nie tylko na tapasie;-)
 
Łukasz Przywóski
od dzieciństwa ruch był moją pasją. Uprawiałem różne sporty – aikido, ji-sen, pływanie, bieganie, jazdę na rowerze. Każda z nich odegrała ważną rolę w moim „somatycznym” rozwoju. Tym, co przyciągnęło mnie do hathajogi jest sposób, w jaki jej praktyka łączy ruch, oddech i uważność w celu utrzymania zdrowia i wewnętrznej równowagi. Praktyka asan, często żywiołowa, pozwala mi zachować wysoki poziom energii. Równocześnie staram się ćwiczyć w uważny sposób i nie przekraczać ograniczeń swojego ciała. Staram się, żeby moja praktyka łączyła w harmonijny sposób element tapasu (dać z siebie jak najwięcej) i ahinsy (niekrzywdzenia). Innymi słowy – lubię wymagającą praktykę, ale jeszcze bardziej lubię stan lekkości i pełni życia, dlatego też dopasowuję swoja praktykę do poziomu energii, jaki mam danego dnia.
Przygodę z jogą zacząłem na zajęciach prowadzonych wg. metody Iyengara. Z czasem odkryłem asztangajogę, która przez blisko cztery lata była moją codzienną praktyką. Obecnie moją największą inspiracją jest nauczanie australijskiego nauczyciela hathajogi - Simona Borga-Oliviera.
Prowadzę zajęcia w dużym klubie fitness w Warszawie oraz w szkole www.artiajoga.pl w Grodzisku Mazowieckim.
 Tekst pochodzi z największego w Polsce portalu internetowego poświęconego praktyce, tradycji i historii asztangajogi. Adres portalu: www.ashtangayoga.pl
 
 
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
Wystartował Kurs Nauczycielski Jogi Integralnej

Dnia 8 września odbył się w szkole Joga Żoliborz w Warszawie ponad trzy godzinny egzamin wstępny oceniający kompetencje osób chcących uczestniczyć w Kursie Nauczycielskim Jogi Integralnej. Miał on na celu sprawdzenie umiejętności i przydzielenie do właściwej grupy w zależności od poziomu zaa...

Slow beauty - mniej znaczy więcej.

Slow to skrót, streszczający całą filozofię slow life: S od sustainable, czyli zrównoważony, L od local, czyli lokalny, O – organic, czyli organiczny, nieprodukowany masowo, W – whole, czyli nieprzetworzony. I właściwie można by na tym poprzestać, jeśli chodzi o przekazanie całej idei. J...

Nasz Patronat! Konferencja Joga i relaksacja w terapii. 22.09.18 AWF Warszawa

Wydział Rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie i Akademia Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach oraz Fundacja Life Change zapraszają na: I KONFERENCJĘ NAUKOWO-SZKOLENIOWĄ "JOGA I RELAKSACJA W TERAPII" Warszawa, 22 września 2018 r. ...

Uzdrawiająca moc tańca i jogi stopionych w jedno

Joga i taniec stopione w jedno. Płynny ruch, harmonia oddechu, asan, mudr i mantr, które rozwijają się w rytm muzyki. To shakti joga, czyli joga tańca, system stworzony przez pochodzącą z Wielkiej Brytanii Sarę Avtar Olivier. ...

Samodyscyplina w jodze.

Czy potrafisz robić to co powinieneś, wtedy, kiedy powinieneś? Czy jesteś w stanie teraz dokonać poświęceń, które doprowadzą Cię do celu? Poświęcenie jest jedną ze składowych samodyscypliny. Poświęcenie - czyli twoja zdolność do dyscyplinowania samego siebie. Jesteś wtedy w stanie na krótką metę odr...

Slow life w rodzinie

Czy mając dzieci można w ogóle żyć slow? Jaki kierunek obrać, aby wychować szczęśliwe dziecko i mieć slow life"ową rodzinę?...

Ambasadorka Joga Festiwalu (23-26.08) w Wierchomli - Agnieszka Majewska

Tajna agentka, dilerka kiszonego brokatu, performerka spożywcza. Prowadzi i rozwija autorski projekt "Agnieszka Majewska gotuje nie truje", w ramach którego od 2014 roku prowadzi warsztaty, pokazy kuchni naturalnej. Promuje odżywcze, przeciwzapalne jedzenie, w tym kiszonki na co dzień. Organiczne ro...

Historia Jacquesa Mayola znów na ekranach kin! „Człowiek delfin”już od 17 sierpnia

Mija 30 lat od premiery kultowego filmu Luca Bessona "Wielki Błękit" inspirowanego życiem jednego z największych nurków w historii. Teraz Jacques’a Mayola można poznać jeszcze lepiej. 17 sierpnia do kin wchodzi dokument Lefterisa Charitosa "Człowiek delfin". ...

W jaki sposób joga pomaga niwelować niepokój?

Większą część czasu spędzamy na rozpamiętywaniu tego co się wydarzyło lub planowaniu tego co nadejdzie, a tylko chwilami jesteśmy w pełni obecni i skupieni na tym co dzieje się teraz. Powoduje to, że mózg pracuje cały czas na pełnych obrotach ale nie jest wykorzystywany produktywnie. ...

Yogattractive – naturalny sposób na piękno i pogodę ducha

Od 12 lat pracuję nad systemem anty-ageingu dla twarzy i szyi. Ćwiczenia twarzy są elementem bardzo istotnym, ale nie jedynym. Najpierw podeszłam do sprawy estetycznie, czyli chciałam naturalnie zadbać o twarz. Zadziałała trochę moja próżność, ale także chęć pomagania innym. Yogattractive nie jest c...

  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
Września 2018
Następne
PWŚCPSN
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji
likesoft