Joga w świetle praktyki vipassany S. N. Goenka Część II
Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Joga w świetle praktyki vipassany S. N. Goenka Część II

  • poniedziałek, 18 stycznia 2010
Podobieństwa i różnice pomiędzy ośmiostopniową ścieżką jogi zdefiniowaną przez Patanjalego ok II w.n.e w Joga sutrach i ośmiostopniową szlachetną ścieżką opisaną w VI w.p.n.e przez Siddhartha Gautamę znanego jako Budda. Co łączy te dwie nauki? Jaki wpływ miały nauki Buddy, na powstałe osiem wieków później yoga sutry? Czy poza zbieżnością nazw ścieżki te są podobne? Nauczyciel medytacji vipassana S.N Goenka przedstawia analityczne porównanie dwóch nauk.

Część II
To samo twierdził Budda: „Istnieje cierpienie”. Wystarczy tego doświadczyć, aby poznać przyczynę. Wiedza ta nie ogranicza się do powierzchni naszego umysłu. Powiedzmy, że ktoś mnie obrzuci wyzwiskami i zrobi mi się przykro. Zdarzyło się coś nieprzyjemnego, a ja straciłem dobre samopoczucie. Lub nie stało się coś przyjemnego, a ja odczuwam z tego powodu smutek. Jeśli w naszym poszukiwaniu prawdy zatrzymamy się na tym poziomie, wówczas pozostajemy daleko od Dharmy. Nawet jeśli wskutek ogromnych wysiłków uda nam się przemienić nieprzyjemne zdarzenia w przyjemne, nie mamy gwarancji, że coś nieprzyjemnego nigdy się już nie zdarzy. Przyszłość jest nabrzmiała nieprzyjemnymi możliwościami. Przykre rzeczy są nieuchronne, a my nie możemy uchronić się od cierpienia z ich powodu.

Podobnie, jeśli jakiś czas potem zdarzy się coś przyjemnego, odczujemy chwilową przyjemność – bo przecież przyjemne zdarzenie nie będzie trwało wiecznie. Sytuacja się zmieni, a my będziemy z tego powodu cierpieć. Cóż to jest za życie? Jeśli naraża nas na takie ilości cierpienia, musi być jakaś tego przyczyna. Jeśli zajrzymy w głąb naszej podświadomości, zdołamy ją dostrzec. Jeśli zaś uda nam się wyeliminować przyczynę, cierpienie również zniknie. Wyobraźmy sobie człowieka cierpiącego na jakąś chorobę. Gdyby miał szansę zagłębić się w przyczynę swojej choroby, z pewnością postarałby się z nią walczyć – a nie tylko łagodzić symptomy choroby. W chwili, gdy usunie się głęboką przyczynę choroby, jest się automatycznie uleczonym.

W filozofii jogi temu procesowi nadano nazwy symboliczne: heya to cierpienie, hetu to pragnienia, a hana to sposób eliminacji przyczyny. Jeśli pozbędziemy się przyczyny, zniknie też choroba. Rozum podpowiada nam, że skoro istnieje cierpienie i istnieje jego przyczyna, czyli pragnienia, to musi również istnieć sposób usuwania przyczyny. Odpowiedzią jest vipassana. Znaczy ona to samo, co oparta na wiedzy mądrość: rtambhara prajna. W „Jogasutrach” Patańdźalego używany jest termin samprajnana samadhi. Kilku uczonych, którzy przyjeżdżali na kursy vipassany debatowało w nieskończoność, co ten termin oznacza, lecz nawet oni nie mogli w tej kwestii osiągnąć porozumienia. Nie zdawali sobie bowiem sprawy, że dwa i pół tysiąca lat temu słowa vipassana, vidarsana, vivekakhyati, rtambhara prajna i samprajnana znaczyły dokładnie to samo i używano ich na określenie tego, co tutaj nazywamy vipassaną.

Vipassana oznacza doświadczanie prawdy, czyli ostatecznej rzeczywistości. Prawdą jest to, czego doświadczamy osobiście, a nie to, co przyjmujemy z zewnątrz, bez udziału własnego doświadczenia. Vipassana oznacza doświadczanie prawdy kawałek po kawałku i analizowanie jej ze wszystkich możliwych stron poprzez schodzenie w jej najsubtelniejsze rejony. W ten sposób, na mocy własnego doświadczenia, możemy poznać ostateczny kształt rzeczywistości. Prawda w formie powierzchownej tworzy iluzje – jest to jedynie prawda konwencjonalna. Kiedy podda się ją analizie i zagłębi kawałek po kawałeczku w jej najsubtelniejsze rejony, wówczas odsłania swoją ostateczną formę. Prawda, której doświadczamy w wyniku tego procesu zwana jest prawdą zracjonalizowaną.

Vipassanę można więc zdefiniować jako „vivekena pasyatiti vipasyana”, czyli oglądanie prawdy w sposób racjonalny. W tym kontekście „racjonalność” oznacza oglądanie lub raczej doświadczanie rzeczywistości metodą analityczną, poprzez dzielenie jej na kawałki i dochodzenie do jej najsubtelniejszej postaci. To jest vipassana. Prawda, która objawia się na poziomie doświadczenia i zostaje poddana analizie nazywana jest vivekakhyati – co oznacza rzeczywistość objawioną poprzez racjonalne działanie umysłu. Nie wiemy jednak, w jaki sposób analizować tę rzeczywistość, skoro nigdy nie próbowaliśmy zajrzeć w głąb naszego umysłu, nie mówiąc nawet o tym, żeby analizować to, co z niego pochodzi. Nie mogliśmy tego zrobić, ponieważ utraciliśmy technikę, którą propagował Budda dwa i pół tysiąca lat temu. Ta technika nazywa się vipassana. Przed osobą praktykującą vipassanę odsłania się ostateczna rzeczywistość. Bez tej techniki nie da się w nią zagłębić. Na powierzchni możemy doświadczyć jedynie prawdy konwencjonalnej, czyli tej, która się nam zwykle ukazuje. Można jednak zajrzeć głębiej. Kiedy patrzy się na konwencjonalną prawdę korzystając z techniki vipassany, pojawia się prawda absolutna.

Vipassana jest techniką medytacyjną wypracowaną przed wiekami w Indiach. Później jednak wskutek zniekształceń wynikłych z osobistych interesów uległa ona zanieczyszczeniom. Na początku przez długi czas istniała tutaj w najczystszej postaci – jeszcze przez jakieś 500 lat od okresu, w którym propagował ją Budda przynosiła ona ludziom ogromne korzyści. Budda po osiągnięciu oświecenia opisał kolejne poziomy, na jakie udało mu się wejść dzięki surowej praktyce. Niestety jego teksty nie zachowały się w naszym kraju w żadnym z nowożytnych języków. Z tego powodu wciąż istnieje tu wiele mitów i zniekształconych form medytacji. Na szczęście w sąsiadującej z nami Birmie zachowano najczystszą formę vipassany – dzięki tradycyjnej praktyce oraz w pismach. Chociaż trzeba przyznać, że praktykuje ją stosunkowo niewielka liczba osób.

W tej tradycji zachowały się opisy dążeń Buddy do zrozumienia prawdy. Budda opowiada w nich, jak po opuszczeniu rodzinnego domu długo wędrował w poszukiwaniu prawdziwej duchowej wiedzy. Szukał drogi, która prowadziłaby ku ostatecznemu wyzwoleniu od cierpienia. Widział już wtedy wyraźnie, jaka jest prawdziwa natura przyziemnej rzeczywistości, w której bezustannie toczy się koło śmierci i ponownych narodzin, a ludzie nieświadomie wciąż poszukują przyjemności w oceanie cierpienia. Szukają wiecznej przyjemności w cyklu nietrwałych istnień, w którym nic nie istnieje wiecznie. Ten cykl nietrwałych form stanowił dla Buddy logiczny dowód, że musi istnieć coś, co jest wieczne, co jest eliksirem życia. I ten właśnie poziom egzystencji postanowił zbadać. Starał się odnaleźć drogę, aby go osiągnąć.

W czasie, gdy żył jako książę, posiadł wiedzę na temat wszystkich możliwych tradycji filozoficznych swojej epoki. Filozofia jest jednak jedynie rozrywką dla intelektu. Nie ma żadnego związku z doświadczeniem. W Indiach filozofię określa się terminem darsana, który oznacza „objawienie prawdy”. Lecz w rzeczywistości filozofia zatraciła zdolność objawiania prawdy. Na początku, gdy otrzymała swą nazwę, być może posiadała tę zdolność, ale w naszych czasach nie ma już po tym śladu. Obecnie stanowi ona jedynie oparte na logice ćwiczenie umysłowe, jest czystą rozrywką. Dlatego w indyjskiej filozofii istnieje tak wiele różnych tradycji logicznych, z których każda stawia własne, oddzielne hipotezy.

Taka sama sytuacja miała miejsce dwa i pół tysiąca lat temu, kiedy Budda poszukiwał drogi, na której mógłby odnaleźć prawdziwą duchową mądrość, wychodzącą poza hipotezy stawiane przez ówczesną indyjską filozofię. Nie mogąc zaspokoić swych pragnień w rodzinnych stronach, zaczął przemierzać różne zakątki kraju. Próbował różnych praktyk, ale nie na wiele się to zdało. Spotkał na swej drodze Alara Kalama, który był wówczas uznanym joginem. Pod jego kierunkiem Budda nauczył się sztuki medytacji. Alara Kalama był mistrzem siedmiu rodzajów medytacji. Budda opanował je wszystkie w ciągu kilku dni i spytał, co dalej. Alara Kalama odpowiedział na to: „Czyż opanowanie siedmiu kolejnych poziomów medytacji nie jest wystarczającym dokonaniem? Niewielu osobom udaje się to osiągnąć.”

Budda jednak nie był usatysfakcjonowany swoimi osiągnięciami w tej dziedzinie. Prosił więc mistrza, aby nauczył go praktyk wyższych od tego, co zdołał dotąd poznać. Alara Kalama w końcu powiedział mu o innym joginie tamtych czasów, zwanym Uddaka Ramputta, który osiągnął ósmy poziom medytacji, ale nie przyjmował żadnych uczniów. Alara Kalama poradził Buddzie, żeby spróbował szczęścia. Budda udał się zatem do drugiego mistrza i poprosił, aby go nauczył ósmego poziomu medytacji. Uddaka Ramputta uznał, że Budda jest odpowiednim kandydatem na ucznia i przystał na jego prośbę. Ósmy poziom medytacji jest bardzo zaawansowanym stanem umysłu. Kiedy Budda go osiągnął, zrozumiał, że nawet ten poziom nie uwalnia go od zanieczyszczeń, które niczym kajdany nie pozwalają mu się wyzwolić od cierpienia.
Ludzie w dzisiejszych Indiach mogą nie wiedzieć, co stoi za terminem „kajdany” (anusaya kilesa).
Osoby przyjeżdżające na kursy vipassany często nie znają jego znaczenia. Słowo anusaya złożone jest z dwóch części: anu i saya. Anu oznacza „podążać”, a saya „w stan uśpienia”. Etymologicznie więc słowo anusaya odnosi się do zanieczyszczeń, które znajdują się w stanie uśpionym w niewidocznych rejonach naszej psychiki, czyli w nieświadomości, i podążają za nami wszędzie, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. Pozostają z nami nawet po śmierci, przechodząc w kolejne wcielenia. Praktyka wszystkich ośmiu poziomów medytacji przesuwa je w tak głębokie rejony, że jeszcze trudniej sobie uświadomić ich istnienie. Są one jednak jak uśpione wulkany, które zdają się niegroźne, ale przy sprzyjających okolicznościach na pewno wybuchną – teraz lub w którymś z kolejnych wcieleń.

Wykład wygłoszony 30 kwietnia 1990 w Akademii Jogi Kaivalyadhama, Bombaj
tłumaczenie: Agnieszka Lakatos
korekta lingwistyczna: Piotr Jagodziński
korekta merytoryczna: Wiktor Morgulec

 
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
Dzięgiel leśny, i inne skarby z łąk do zebrania w październiku.

Październik, to czas zbioru nie tylko dojrzałych i pełnych witamin, owoców głogu, dzikiej róży czy tarniny, ale także pożytecznego dzięgla leśnego, którego właściwości mogą być pomocne na różne dolegliwości. ...

Sztuka i joga idą ze sobą w parze. Niezwykłe sesje w muzeach.

Muzealna sala pełna adeptów jogi, którzy praktykują asany i pranajamę otoczeni działami sztuki? To nie fantazja. Coraz więcej renomowanych muzeów na świecie organizuje tego typu wydarzenia. Po sesji wypełnionej asanami można wziąć udział w medytacji, a potem zwiedzić w małej, kameralnej grupie ekspo...

Top 6 asan, które pomogą Ci utrzymać formę po lecie.

Czas letni to okres, w którym słońce sprawia, że mamy więcej energii i motywacji do działania. Bardziej dbamy o swoją odsłoniętą skórę i ciało. Mamy więcej czasu i okazji do tego, aby aktywnie spędzać czas. Co zrobić, aby nie stracić formy po lecie i cieszyć się wysokim poziomem energii przez cały r...

Nasz patronat ! Łódź stolicą ekologii – Targi NATURA FOOD & beECO

W terminie 12-14 października w hali Expo-Łódź odbędzie się pełne inspiracji wydarzenie poświęcone ekologicznej żywności oraz trendom zdrowego stylu życia. Udział zapowiedziało ponad 350 wystawców z Polski, Czech, Niemiec, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoch....

Wystartował Kurs Nauczycielski Jogi Integralnej

Dnia 8 września odbył się w szkole Joga Żoliborz w Warszawie ponad trzy godzinny egzamin wstępny oceniający kompetencje osób chcących uczestniczyć w Kursie Nauczycielskim Jogi Integralnej. Miał on na celu sprawdzenie umiejętności i przydzielenie do właściwej grupy w zależności od poziomu zaa...

Slow beauty - mniej znaczy więcej.

Slow to skrót, streszczający całą filozofię slow life: S od sustainable, czyli zrównoważony, L od local, czyli lokalny, O – organic, czyli organiczny, nieprodukowany masowo, W – whole, czyli nieprzetworzony. I właściwie można by na tym poprzestać, jeśli chodzi o przekazanie całej idei. J...

Uzdrawiająca moc tańca i jogi stopionych w jedno

Joga i taniec stopione w jedno. Płynny ruch, harmonia oddechu, asan, mudr i mantr, które rozwijają się w rytm muzyki. To shakti joga, czyli joga tańca, system stworzony przez pochodzącą z Wielkiej Brytanii Sarę Avtar Olivier. ...

Samodyscyplina w jodze.

Czy potrafisz robić to co powinieneś, wtedy, kiedy powinieneś? Czy jesteś w stanie teraz dokonać poświęceń, które doprowadzą Cię do celu? Poświęcenie jest jedną ze składowych samodyscypliny. Poświęcenie - czyli twoja zdolność do dyscyplinowania samego siebie. Jesteś wtedy w stanie na krótką metę odr...

Slow life w rodzinie

Czy mając dzieci można w ogóle żyć slow? Jaki kierunek obrać, aby wychować szczęśliwe dziecko i mieć slow life"ową rodzinę?...

Ambasadorka Joga Festiwalu (23-26.08) w Wierchomli - Agnieszka Majewska

Tajna agentka, dilerka kiszonego brokatu, performerka spożywcza. Prowadzi i rozwija autorski projekt "Agnieszka Majewska gotuje nie truje", w ramach którego od 2014 roku prowadzi warsztaty, pokazy kuchni naturalnej. Promuje odżywcze, przeciwzapalne jedzenie, w tym kiszonki na co dzień. Organiczne ro...

  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
Października 2018
Następne
PWŚCPSN
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji
likesoft