Facebook
kalendarium wydarzeń
Sierpień 2014
PWŚCPSN
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  
bądź na bieżąco !


Jacy są Hindusi? Ania Gładysz próbuje odpowiedzieć na to pytanie.

  • czwartek, 16 października 2008
  • autor: Anna Gładysz
Po moim powrocie z Indii jeden z przyjaciół zadał mi pytanie - jacy właściwie są ci Hindusi, jak oni myślą, co czują. Zastanowiłam się przez chwilę... Hmm.
Ania Gładysz
U nich w każdym aucie ołtarzyk, w każdym sklepiku, budzie, straganie wiszą obrazki świętych. Kaki (moja gospodyni, mieszkałam w prywatnym hinduskim domu) zaczynała dzień od pudży (modlitwa z ofiarowaniem) przy kuchennym ołtarzyku i świętym drzewku tulsi w doniczce w ogródku, a Baba (gospodarz) wyśpiewywał za ścianą mantry. Każdego ranka, a właściwie jeszcze przed świtem, jeszcze przez sen słyszałam jakiś głos męski śpiewający pięknie, muezina jakiegoś czy kogoś takiego. Ten śpiew witający nowy dzień jest stałym elementem poranka w każdym indyjskim mieście, w zasadzie wszędzie za wyjątkiem Goa, bo tam było słychać nawoływanie świń i jak one potem chrumkają i mlaskają z zadowoleniem i jeszcze krakanie kruków. Na Goa mieszkają chrześcijanie - na każdym podwóreczku (w większości stara portugalska architektura) stoi kamienny krzyż albo
Ania Gładysz
kapliczka. Przyjechałyśmy tam pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia. Ledwie dotarłyśmy do pensjonatu, a gospodarze natychmiast zgarnęli nas na świąteczny obiad do prywatnego - niebogatego - domu. Na wszystkich sprzętach w izbie siedzieli już goście pensjonatu, a gospodyni donosiła wciąż nowe talerze z ryżem i potrawką z kurczaka. Od informacji o tsunami więcej emocji wzbudzała doroczna procesja ze szczątkami św. Ksawerego Franciszka w Starym Goa. I pogłoska, że jak go ktoś parę lat temu uszczypnął, to się krew puściła... On - ważna postać w społeczności, pisał do gazet, wciąż miał gości i chadzał na”mityngi”. „Baba meeting” - mówiła wtedy Kaki, wdowa po jego młodszym bracie, którą Baba przygarnął. Baba chodził na wykłady z upaniszad i recytował w sanskrycie, a syn Baby (jakiś biznesmen chyba) zabrał nas na wycieczkę do świątynki Sziwy (on wymawiał Siła, co mi się bardzo podoba). Na jej
Ania Gładysz
przykładzie opowiedział, co jest po co w świątyni i na czym w ogóle hinduizm polega. Bo to jego hobby. Nawet sobie podobno o tym prezentację na laptopie zrobił :) Na ulicy co chwilę świątynka - i zawsze ktoś tam ma jakąś sprawę do swojego boga. Na wsi co chwilę święty albo pielgrzym drogą idzie. Albo siedzi.  Bo co chwilę powiewają chorągiewki i widać kawałek czegoś pobielonego i to jakaś kapliczka jest albo święte miejsce. A z drugiej strony starodawne świątynie leżały w ruinie i dopiero Anglicy przypadkiem, na polowaniu na przykład, to światowe jak się okazuje dziedzictwo odkrywali. Wygląda na to, że dla Hindusów przeszłość, chwalebna czy nie, nie miała znaczenia :-) Pobyt w banku (celem wymiany pieniędzy) zabiera godzinę, wiąże się z wypisaniem kilku formularzy i czeka się głównie na potwierdzenie kursu, co robią nie wiedzieć czemu telefonicznie. Za to z drugiej strony internet jest w każdej szopie, a telefon komórkowy, który w Polsce wyświetla mi, w jakim jestem mieście, tam wyświetlał - na jakiej ulicy.... Bardzo mnie bawiło i dziwiło, że co druga firma ma bóstwo w nazwie - Ganapati Hydraulics, Laxmi Transportation, Siwa Electrics itd. Po polsku brzmiałoby to mniej więcej jak Dom Meblowy Jezus Maria... Za to na pieniądzach mają tylko Gandhiego. Każdy pojazd jest umajony, ustrojony, riksze
Ania Gładysz
zwykle wstążką z frędzelkami - poświęconą? Do samochodów mają poprzypinane dyndające na nitce limonki i kilka strączków chili, a ciężarówki umalowane są całe cudnie - wściekłe jaskrawe kolory, z kwiatkami i wstążkami. Stare zdezelowane maszyny, a widok niesamowicie radosny. Każde zwierzę - głównie woły - ma koraliki na szyi, a już obowiązkowo pomalowane rogi -- na szczęście? Zresztą dla mnie to jeden z najpiękniejszych obrazków Indii - wóz drewniany zaprzężony wołami. Drugi to kobiety na wsi, idące do studni z cynowymi dzbanami na głowie. Hindusi są przyjaźni, zainteresowani każdą nową twarzą (where are you from? -Poland. -Oh, yes Holland!), pomocni. W podróży zawsze znalazł się ktoś, kto nas wsadził we właściwy autobus, odszukał ten, co trzeba przedział w pociągu. Jakiś przygodny pasażer zaplanował nam na kartce marszrutę wycieczki... Na ogół właściwie nie da się posiedzieć w milczeniu, jak tylko kto trochę zna angielski, to zaraz zaczyna rozmowę i bardzo wszystkiego jest ciekaw. I jeszcze jeden ważny rys - na północy to może już mniej, ale generalnie - wszyscy są raczej pogodni. Jak się nawet do największej biedoty jakiejś uśmiechnęłam, to się do mnie od razu promiennie od-uśmiechała. To właśnie chyba jest coś, co robi największe wrażenie - z jednej strony bezmiar biedy i cierpienia, i że to cierpienie tam jest jakieś takie jawne, bezwstydne jakby, powszednie i przez to szokujące - a z drugiej strony ten uśmiech, dystans, pogoda ducha. Warunki bytowe nie determinują w Indiach poczucia szczęścia, wartości. Czy wynika to z tej wszechobecnej duchowości, religijności? Czy z ogromnej siły hinduskiej rodziny? Czy dlatego, że jak się w pewnych warunkach w Indiach urodzisz, to już niewiele tak naprawdę możesz w swoim życiu zrobić, żeby je zmienić? Jakich by nie szukać przyczyn, pozostaje faktem, że wiele się można podczas pobytu w Indiach nauczyć - nawet niekoniecznie pozycji jogi - raczej jej ducha.
 
Opublikuj na:
Polecamy:    1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
Z wewnętrznej siły bierze się spokój. Z Tomaszem Raczkiem o jodze, Vippasanie rozmawia Justyna Moćko.

O swojej drodze do medytacji, jej efektach oraz praktyce jogi z Tomaszem Raczkiem znanym publicystą i krytykiem filmowym rozmawia Justyna Moćko

Ideału nie ma. O samoakceptacji. Maja Święcicka.

Brak samoakceptacji i problemy z poczuciem własnej wartości to rodzaj cywilizacyjnej epidemii. Jesteśmy przekonani, że nasze jestestwo wymaga uzasadnienia. Dlatego na pytanie "kim jesteś", mówimy o rolach które spełniamy w życiu innych osób. "Jestem dziennikarką", "jestem ojcem", "jestem przedsiębiorcą". Uważamy, że bez nich, nie ma uzasadnienia dla naszego jestestwa. Ale czy tak naprawdę musi być?

Joga na nietrzymanie moczu.

Joga może pomóc kobietom z nietrzymaniem moczu - twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF).

Z jogą na podium. Wywiad z dr. Patrickiem Broome - nauczycielem Mistrzów Świata w piłce nożnej.

Już od 2006 roku niemiecka kadra narodowa praktykuje jogę. Jednym z jej największych entuzjastów obok takich sław jak Philipp Lahm, Bastian Schweinsteiger czy sam trener Joachim Löw jest również autor zwycięskiego gola, gwarantującego niemieckiej drużynie tytuł mistrza świata Mario Götze. O tym, że joga daje piłkarzom siłę, pomaga w utrzymaniu koncentracji, poprawie koordynacji ruchowej, budowaniu świadomości ciała oraz uczy ich fundamentalnej dla sportowca umiejętności relaksacji , niemiecka prasa pisała już niejednokrotnie. Zamieszczamy wywiad z Patrickiem Broome – nauczycielem jogi niemieckich piłkarzy.

Dotyk, korekta – jak ją stosować?

W jakim stopniu nauczyciel jogi powinien stosować fizyczne korekty? Richard Freeman i Patricia Sullivan dzielą się przemyśleniami na ten kontrowersyjny temat.

Joga – metoda na stres nie tylko dla kobiet! Wiktor Morgulec

Zaplanowanie wakacyjnego wyjazdu, troska o rodzinę, wychowywanie dzieci, rozwój zawodowy czy aktywne życie towarzyskie – współczesne kobiety w większości przypadków z sukcesem łączą te obowiązki. Zdarzają się jednak sytuacje, w których nadmiar zadań i nieubłaganie upływający czas, pod postacią stresu odbija się na zdrowiu i dobrym samopoczuciu kobiet.

Randka z jogą w tle.

Mieszkający w Londynie Richard Brook, nauczyciel jogi zaproponował cotygodniowe randki z jogą dla singli.

Marta Steiner- joginka potrzebuje Twojej pomocy.

Marta jest joginką z charakterem, stała się jedną z najciekawszych postaci polskiej antropologii teatru. Jest Mamą dziesięcioletniego Maxa. Od ponad 10 lat wraz z mężem uprawiała jogę w Polsce i zagranicą.

Satja - umiłowanie prawdy. Katarzyna Baron

Oliver Sacks w bestsellerze pt. "Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem" opisał przypadek schorzenia neurologicznego, które objawiało się między innymi tym, że chorzy pękali ze śmiechu oglądając telewizyjne wystąpienia polityków. Czytałam tę książkę już wieki temu i nie do końca utkwiły mi w głowie nazwy i szczegóły, ale sens historii był taki, że osoby z tym określonym schorzeniem dostawały ataku śmiechu, kiedy wyczuwały, że ktoś zachowuje się nienaturalnie i coś udaje.

Projekt Silent dinner (Cichy obiad).

Elegancko zastawiony stół, grupa siedzących przy nim ludzi i... kompletna cisza. Słychać tylko brzęk sztućców, szuranie krzesłem i wszystkie te dźwięki, na które zazwyczaj nikt nie zwraca uwagi. "Silent dinner" ("Cichy obiad") - impreza zorganizowana według koncepcji australijskiej artystki Honi Ryan.

  

Szukaj w portalu
 
Partnerzy portalu
bądź na bieżąco !

dodaj    usuń adres
  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji