Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Jacy są Hindusi? Ania Gładysz próbuje odpowiedzieć na to pytanie.

  • czwartek, 16 października 2008
  • autor: Anna Gładysz
Po moim powrocie z Indii jeden z przyjaciół zadał mi pytanie - jacy właściwie są ci Hindusi, jak oni myślą, co czują. Zastanowiłam się przez chwilę... Hmm.
Ania Gładysz
U nich w każdym aucie ołtarzyk, w każdym sklepiku, budzie, straganie wiszą obrazki świętych. Kaki (moja gospodyni, mieszkałam w prywatnym hinduskim domu) zaczynała dzień od pudży (modlitwa z ofiarowaniem) przy kuchennym ołtarzyku i świętym drzewku tulsi w doniczce w ogródku, a Baba (gospodarz) wyśpiewywał za ścianą mantry. Każdego ranka, a właściwie jeszcze przed świtem, jeszcze przez sen słyszałam jakiś głos męski śpiewający pięknie, muezina jakiegoś czy kogoś takiego. Ten śpiew witający nowy dzień jest stałym elementem poranka w każdym indyjskim mieście, w zasadzie wszędzie za wyjątkiem Goa, bo tam było słychać nawoływanie świń i jak one potem chrumkają i mlaskają z zadowoleniem i jeszcze krakanie kruków. Na Goa mieszkają chrześcijanie - na każdym podwóreczku (w większości stara portugalska architektura) stoi kamienny krzyż albo
Ania Gładysz
kapliczka. Przyjechałyśmy tam pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia. Ledwie dotarłyśmy do pensjonatu, a gospodarze natychmiast zgarnęli nas na świąteczny obiad do prywatnego - niebogatego - domu. Na wszystkich sprzętach w izbie siedzieli już goście pensjonatu, a gospodyni donosiła wciąż nowe talerze z ryżem i potrawką z kurczaka. Od informacji o tsunami więcej emocji wzbudzała doroczna procesja ze szczątkami św. Ksawerego Franciszka w Starym Goa. I pogłoska, że jak go ktoś parę lat temu uszczypnął, to się krew puściła... On - ważna postać w społeczności, pisał do gazet, wciąż miał gości i chadzał na”mityngi”. „Baba meeting” - mówiła wtedy Kaki, wdowa po jego młodszym bracie, którą Baba przygarnął. Baba chodził na wykłady z upaniszad i recytował w sanskrycie, a syn Baby (jakiś biznesmen chyba) zabrał nas na wycieczkę do świątynki Sziwy (on wymawiał Siła, co mi się bardzo podoba). Na jej
Ania Gładysz
przykładzie opowiedział, co jest po co w świątyni i na czym w ogóle hinduizm polega. Bo to jego hobby. Nawet sobie podobno o tym prezentację na laptopie zrobił :) Na ulicy co chwilę świątynka - i zawsze ktoś tam ma jakąś sprawę do swojego boga. Na wsi co chwilę święty albo pielgrzym drogą idzie. Albo siedzi.  Bo co chwilę powiewają chorągiewki i widać kawałek czegoś pobielonego i to jakaś kapliczka jest albo święte miejsce. A z drugiej strony starodawne świątynie leżały w ruinie i dopiero Anglicy przypadkiem, na polowaniu na przykład, to światowe jak się okazuje dziedzictwo odkrywali. Wygląda na to, że dla Hindusów przeszłość, chwalebna czy nie, nie miała znaczenia :-) Pobyt w banku (celem wymiany pieniędzy) zabiera godzinę, wiąże się z wypisaniem kilku formularzy i czeka się głównie na potwierdzenie kursu, co robią nie wiedzieć czemu telefonicznie. Za to z drugiej strony internet jest w każdej szopie, a telefon komórkowy, który w Polsce wyświetla mi, w jakim jestem mieście, tam wyświetlał - na jakiej ulicy.... Bardzo mnie bawiło i dziwiło, że co druga firma ma bóstwo w nazwie - Ganapati Hydraulics, Laxmi Transportation, Siwa Electrics itd. Po polsku brzmiałoby to mniej więcej jak Dom Meblowy Jezus Maria... Za to na pieniądzach mają tylko Gandhiego. Każdy pojazd jest umajony, ustrojony, riksze
Ania Gładysz
zwykle wstążką z frędzelkami - poświęconą? Do samochodów mają poprzypinane dyndające na nitce limonki i kilka strączków chili, a ciężarówki umalowane są całe cudnie - wściekłe jaskrawe kolory, z kwiatkami i wstążkami. Stare zdezelowane maszyny, a widok niesamowicie radosny. Każde zwierzę - głównie woły - ma koraliki na szyi, a już obowiązkowo pomalowane rogi -- na szczęście? Zresztą dla mnie to jeden z najpiękniejszych obrazków Indii - wóz drewniany zaprzężony wołami. Drugi to kobiety na wsi, idące do studni z cynowymi dzbanami na głowie. Hindusi są przyjaźni, zainteresowani każdą nową twarzą (where are you from? -Poland. -Oh, yes Holland!), pomocni. W podróży zawsze znalazł się ktoś, kto nas wsadził we właściwy autobus, odszukał ten, co trzeba przedział w pociągu. Jakiś przygodny pasażer zaplanował nam na kartce marszrutę wycieczki... Na ogół właściwie nie da się posiedzieć w milczeniu, jak tylko kto trochę zna angielski, to zaraz zaczyna rozmowę i bardzo wszystkiego jest ciekaw. I jeszcze jeden ważny rys - na północy to może już mniej, ale generalnie - wszyscy są raczej pogodni. Jak się nawet do największej biedoty jakiejś uśmiechnęłam, to się do mnie od razu promiennie od-uśmiechała. To właśnie chyba jest coś, co robi największe wrażenie - z jednej strony bezmiar biedy i cierpienia, i że to cierpienie tam jest jakieś takie jawne, bezwstydne jakby, powszednie i przez to szokujące - a z drugiej strony ten uśmiech, dystans, pogoda ducha. Warunki bytowe nie determinują w Indiach poczucia szczęścia, wartości. Czy wynika to z tej wszechobecnej duchowości, religijności? Czy z ogromnej siły hinduskiej rodziny? Czy dlatego, że jak się w pewnych warunkach w Indiach urodzisz, to już niewiele tak naprawdę możesz w swoim życiu zrobić, żeby je zmienić? Jakich by nie szukać przyczyn, pozostaje faktem, że wiele się można podczas pobytu w Indiach nauczyć - nawet niekoniecznie pozycji jogi - raczej jej ducha.
 
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
Jogowy relaks przed świąteczną gonitwą

Czas świąt co roku potrafi spędzić sen z powiek. Nie dość, że jesteśmy wiecznie zagonieni w pracy, to jeszcze trzeba znaleźć czas na świąteczne przygotowania, aby móc wszystko w terminie dopiąć na ostatni guzik. Stresując się na zapas, trzymamy nasze ciało niejako cały czas w gotowości. Nie jest to ...

Rozciągaj się jak Lewandowski! Czyli jak zwiększyć elastyczność ciała?

Z wielką fascynacją obserwujemy dzieci, które po raz pierwszy stają na macie do jogi. Ich elastyczne, giętkie ciała niemal bez wysiłku wchodzą w asany, które dla wielu dorosłych pozostają tylko marzeniem. Niestety z wiekiem elastyczność ciała spada. W okolicach 30. roku życia rozciąganie staje się j...

Joga bez granic

Joga wywodząca się z Indii jest systemem fizyczno-mentalnym znanym i opisywanym już 2000 lat przed naszą erą. Przez wieki była praktykowana w Indiach w swojej klasycznej formie. Na początku XX wieku naszej ery dotarła do Europy i stąd dalej powędrowała w świat robiąc wszędzie ogromną karierę. Obecni...

Jak wybrać jogiczny prezent ? Na co zwrócić uwagę ?

Jaki prezent wybrać? Jak ocenić nie znając się na sprzęcie do jogi, co będzie optymalne?...

Asana tygodnia: Padmasana – lotos

Pozycja Padmasany - pełnego kwiatu lotosu to świetne ćwiczenie otwierające biodra oraz zwiększające elastyczność kostek i kolan. To jedna z najważniejszych i najbardziej użytecznych asan, idealna do medytacji. Jest to też jedna z pozycji często wykorzystywana w wariantach sirsasany i sarvangasany....

PRODUKT TYGODNIA: Pokrowiec na matę YOGA BAG

Rozpoczęty właśnie sezon urlopowy zachęca do podróży. Może planujesz wczasy z jogą? Niezależnie od tego, czy to dłuższy wypoczynek czy krótki wypad na weekend, warto zadbać o swoją matę w czasie podróży. Korzystając z pokrowca, mata będzie zawsze czysta i gotowa do użytku. Dużo łatwiej będzie też s...

Slow Weekend w Soho Factory. Dlaczego warto odwiedzić to wydarzenie?

Już w ten weekend (10 i 11) grudnia odbędzie się 6 edycja Slow Weekendu. Największa impreza lifestylowa, gromadząca w jednym miejscu polskich twórców Slow. ...

Czosnek – na zdrowie, na urodę, na smak i na… wampiry

Pielęgnuje zdrowie, wspomaga piękny wygląd i odgania bakterie, wirusy oraz wampiry. Czosnek znali i jadali ludzie już ok. siedmiu tysięcy lat temu. Stosowali go jako lekarstwo i aromatyczną przyprawę. Przypisywano mu także wielką magiczną moc. Miał wzmagać męskość – tę na polu bitwy i tę w alk...

PRODUKT TYGODNIA: Karta na 30 lub 90 dni do Joga-Joga.TV

Chcesz rozpocząć samodzielną praktykę jogi? A może chcesz zrobić prezent najbliższym i pomóc im zadbać o ich zdrowie i dobre samopoczucie? Jeśli na jedno z tych pytań odpowiedziałeś tak, nasz produkt tygodnia - karta Joga-Joga.TV jest właśnie dla Ciebie. ...

Stolice jogi – miejsca, do których każdy jogin powinien pojechać

Tak jak Nowy Orlean jest stolicą jazzu, Paryż – mody, Buenos Aires – tanga, a Tokio stolicą najnowszych technologii, tak i joga ma kilka znaczących miejsc, które należy odwiedzić. Oto (nie)obiektywny zestaw jogicznych lokalizacji. ...

  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
Grudzień 2016
Następne
PWŚCPSN
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji