Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Janmasthami 2007 - Ewa Kronenberg, 10.09.07

  • środa, 15 października 2008
  • autor: Ewa Kronenberg
4 sierpnia 2007 roku należał do bardzo ważnych, to rocznica urodzin Kriszny. Festiwal Janmastami, albo Janmasthami. Sama nazwa wyjaśnia jego istotę: janma – urodziny, asthami – osiem. Osiem, bo Kriszna urodził się ósmego dnia miesiąca Bhaadrapad (w naszym kalendarzu przypada na przełom sierpnia i września), jako ósme dziecko swoich rodziców.
Hinduska świątynia Birla Mandir
Hinduska świątynia Birla Mandir
Wszystko jak zwykle w biegu, ranna lekcja hindi, potem zakupy, mały obiad, zadanie domowe z japońskiego (znowu jakaś karkołomna konstrukcja i kilkadziesiąt nowych słów) wreszcie łapię za plecak. Jak zwykle jest punkt piątą, spóźnię się jakies trzy minuty... Tymczasem im bliżej uniwersytetu, tym puściej. Ludzie, owszem, są, nawet spoza kampusu, cale rodziny z małymi dziećmi, ale wszyscy idą w przeciwnym kierunku. Jak tylko stwierdziłam, że lektoratu nie ma, poszłam razem z nimi –  do uniwersyteckiej świątyni. Jest to ogromna budowla na terenie kampusu, jej oświetlona kopuła jest  wieczorami widoczna z oddali, mnie na początku pobytu służyła za punkt orientacyjny, jak morska latarnia. Nazywa się Birla Mandir. „Mandir” znaczy „świątynia”, „Birla” jest nazwiskiem fundatora, była bowiem budowana z dotacji, jak cały uniwersytet. Była godzina mniej więcej piąta po południu, w tej szerokości geograficznej szybko zaczyna zapadać zmrok. Słońce zachodzi i robi się wieczór. Razem ze mną w kierunku świątyni zmierzało sporo ludzi, z nimi weszłam na teren dziedzińca, przy wejściu zostawiłam sandały i – już boso – podążałam dalej. Hindusi wchodząc do środka pochylali się przed schodami i gestem pełnym szacunku dotykali je dłońmi. Mężczyźni potrącali wiszący nad wejściem dzwonek. Oświetlenie, czysty i donośny dźwięk dzwonka, nabożne zachowanie wiernych, śpiew dochodzący gdzieś ze środka – wszystko to stwarzało nastrój bardzo uroczysty. Przypomniałam sobie Boże Narodzenie: kościoły udekorowane choinami, lampki, dzwonki, kolędy...  tak doszłam do głównego holu świątyni. To, co tam zobaczyłam spowodowało, że poczułam się blisko wszystkich zgromadzonych wokół ludzi. Przestałam zauważać, że są ciemnoskórzy, ich zewnętrzna odmienność straciła znaczenie. Na środku przygotowana była dekoracja przypominająca szopki z naszych kościołów: starannie ustawione figurki bogów, bogiń, ludzi i zwierząt. Kwiaty, lampki, zielone gałęzie. Poszłam w kierunku, z którego dochodziła muzyka – na tarasie świątyni siedzieli wierni i słuchali recytacji tekstów opowiadających o narodzinach Kriszny. Tekst nie był śpiewany, lecz wygłaszany przez znana – jak się dowiedziałam –  aktorkę,  przy akompaniamencie instrumentów. Nastrój był podniosły. Młody człowiek,  student Banaras Hindu University, widząc moje zainteresowanie, zaczął mi wszystko objaśniać. Opowiedział o Krisznie, o samym festiwalu, o tradycjach z nim związanych. Otóż ten dzień, 4 sierpnia 2007 roku, należał do bardzo ważnych, to rocznica urodzin Kriszny, albo Pana Kriszny (hindusi mówią Lord Krishna). Festiwal Janmastami, albo Janmasthami.  Sama nazwa wyjaśnia jego istotę:  janma – urodziny, asthami – osiem. Osiem, bo Kriszna urodził się ósmego dnia miesiąca Bhaadrapad (w
Dekoracja w holu świątyni
Dekoracja w holu świątyni
naszym kalendarzu przypada na przełom sierpnia i września), jako ósme dziecko swoich rodziców. Uzupełniłam te wiadomości na podstawie rozmów ze znajomymi, książek, bardzo dobrym źródłem okazał się internet. Zgodnie z przekazem historia miała się tak: jakies 5000 lat temu w Mathura (starożytne miasto nad rzeka Jamuną, około 120 km od Delhi) panował król o imieniu Kansa. Był władca okrutnym. Zagarnął tron zabijając swego ojca, następnie dawał się we znaki zarówno podwładnym jak sąsiadom tak bardzo, że bogowie postanowili położyć temu kres. Kansa został ostrzeżony, że zabije go ósme dziecko jego rodzonej siostry Devaki i jej męża Vasudeva. Zamknął więc siostrę razem ze szwagrem w wiezieniu i mordował kolejne ich dzieci przychodzące na świat. Kiedy jednak miało się urodzić ósme dziecko, –  Pan Krishna, inkarnacja Vishnu –  bogowie zainterweniowali. Strażnicy zapadli w głęboki sen, zamki więzienne się pootwierały. Vasudev wymknął się bez trudu z niemowlęciem i uciekł wraz z nim do sąsiedniego królestwa, zwanego Gokul. Niebo i Ziemia mu wtedy sprzyjały, wezbrane wody rzeki Jamuny rozstąpiły się  tworząc tunel, którym Vasudev mógł bezpiecznie przeprawić się na drugi brzeg. Władca królestwa Gokul, Nanda, i jego żona, królowa Yashoda, otoczyli dziecko troskliwa opieka, więcej – ponieśli osobistą ofiarę, pozwolili bowiem swoja nowonarodzona córkę zabrać do wiezienia w miejsce uratowanego chłopca, boga Kriszny. Vasudev wrócił bowiem do swojej żony i do wiezienia jeszcze tej samej nocy. Już następnego dnia Kansa dowiedział się, iż syn Devaki żyje i jest bezpieczny na dworze Nandy. Posłał tam swojego demona Putane pod postacią kobiety, mającej piersią wykarmić niemowlę. Piersi Putany były zatrute, Kriszna miał zginąć. Tak się jednak nie stało –  Putana umarła w momencie, jak tylko dziecko dotknęło jej piersi. Jedynym skutkiem ssania zatrutego mleka było to, że jasna skora Kriszny pociemniała (slowo „krishna” miedzy innymi znaczy ciemny). Stad jego podobizny są zwykle koloru niebieskiego, lub szaroniebieskiego. W wieku kilkunastu lat Krishna udał się na dwór Kansy i wziął udział w turnieju, pokonując wszystkich przeciwników. Następnie wyzwał na
Recytatorka i słuchacze
Recytatorka i słuchacze
pojedynek samego króla, zabił go i w ten sposób wypełnił wole bogów, uwalniając podwładnych od znienawidzonego tyrana. Kriszna jest  jedną z najważniejszych postaci pieśni Bhagavad Geety z  eposu Mahabharata, gdzie występuje jako doradca rodu Pandava, przekazując najistotniejsze idee dotyczące czasowych i ponadczasowych aspektów życia. Jest inkarnacja boga Vishnu. Według podania urodził się o północy, stąd w pierwszy dzień Janmastami pości się cały dzien. Specjalnie przygotowany pokarm – słodkie przysmaki z mleka, masła i suszonych owoców -  można spożywać dopiero po północy, po uprzednim ofiarowaniu go w świątyni. Zgodnie z tradycją, w drugi dzień festiwalu organizuje się Dahi – Handi. Zwyczaj ma swoje źródło w legendzie z czasów psotnej młodości Kriszny, który był niezwykle łakomy na mleko i masło. W poszukiwaniu tych przysmaków plądrował okoliczne gospodarstwa. Zgodnie z ówczesną praktyką, wszelka żywność była przechowywana w glinianych naczyniach, te zaś – dla ochrony przed domowymi zwierzętami – podwieszano pod sufitem, wysoko nad ziemia. Cóż to jednak za przeszkoda dla zwinnych młodych chłopców? Psotny bóg i jego przyjaciele formowali piramidę, stając na ramionach kolegów i w ten sposób  dobierali się do smakołyków. Dahi-Handi to stary zwyczaj, zabawa upamiętniająca te młodzieńcze wybryki Kriszny. Nie zachował się w Varanasi, ale ciągle obchodzony jest w  Mathura i Vrindavan, w miastach Dwarka i Mumbai. Przerodził się w sportową imprezę, do której młodzież  (w uzupełnieniu wiadomość z ostatniej chwili: po tysiącach lat, kiedy była to wyłącznie chłopięca zabawa, zaczęły w niej brać czynny udział dziewczęta !!!)  przygotowuje się na długi czas przed świętem. Aby móc stanąć do konkursu, musza ćwiczyć przez cale tygodnie. Nie jest rzeczą łatwą wspiąć się na sam szczyt piramidy. Widzowie oblewają
Wieża
Wieża
zawodników woda, ciała są śliskie, gliniany dzban wisi 6, 10,12 metrów nad ziemią, czasem wyżej. Widzowie dopingują zawodników okrzykami i śpiewem. Przestają się liczyć przymocowane do lin pieniądze, choć są ogromne,  setki tysięcy rupii. Ważny jest gliniany dzban z mlekiem i słodyczami. Mleko za chwile rozleje się po rozgrzanych ciałach na znak nieustającego błogosławieństwa niebios, słodycze będą rozdzielone miedzy uczestników – zawodników i widzów.  Nie dziwmy się, że w kraju, gdzie energia wibruje wysoko, widoczna jest wszędzie i we wszystkich przejawach życia, rozbawiony tłum po prostu rzuci się na rozbity dzban. Każdy będzie chciał kęs dla siebie, a dodatkowo kobiety będą chciały choć mały odłamek glinianej skorupy, który według wierzeń ochroni ich domostwa przed wszelkim złem. Psoty psotami, było ich znacznie więcej niż podkradanie mleka, mimo nich Kriszna był kochany przez ludzi zawsze, używał bowiem swej boskiej mocy, by chronić ich przed klęskami, demonami, złymi władcami. Przypisuje mu się, że kiedy dorósł, oswoił węża giganta o imieniu Kalia, który mieszkał w nurtach Jamuny i terroryzował okoliczna ludność, wzniósł gorę Govardhan, aby uratować ludzi i ich dobytek przed powodzią, nie mówiąc już o przytoczonej  wyżej historii króla Kansy... Święta. Festiwale. Związane z nimi obrzędy i zwyczaje. Dla jednych mają wymiar duchowy, dla innych są okazja do towarzyskich spotkań, wyczynów sportowych (lub nie sportowych), ograniczają się do obyczaju. W obu jednak przypadkach przełamują monotonię codziennego życia, zatrzymują nas w naszym biegu, umożliwiają zobaczenie czegoś, może piękna, może jakiejś nie zauważonej dotąd prawdy. Wymuszają refleksje. Jest ona taka, na jaką nas stać, ale mamy na nią szansę. W następnym roku, w oparciu o nowe doświadczenia, nasze refleksje mogą być głębsze, rozwijamy się przecież, czyż nie?... W wierszu jednego z moich ulubionych poetów przeczytałam: „sztuką jest dzień powszedni przeinaczyć w święto...” . Każdy dzień jest jedyny i niepowtarzalny, mógłby, a może powinien być w jakiś sposób uświęcony. Festiwale z całą pewnością dają taka możliwość. Z konieczności ograniczyłam się do podana najważniejszych informacji. Pogrążyłam się w lekturze Mahabharaty, doczytuję jeszcze legendy związane z życiem Kriszny, temat długo nie będzie zamknięty. Tymczasem już za parę dni (14 września) zaczyna się następny trzydniowy festiwal, też bardzo ważny, z pięknym przesłaniem, zakorzenionym głęboko w obyczajach Indii.   Na razie nie podam nazwy, nie odsłonię nawet rąbka. Niech będzie przygodą poznawczą dla mnie i dla tych, którzy zechcą moja relacje przeczytać.

Varanasi, 10 wrzesnia, 2007
 
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
Jak wybrać jogiczny prezent ? Na co zwrócić uwagę ?

Jaki prezent wybrać? Jak ocenić nie znając się na sprzęcie do jogi, co będzie optymalne?...

Kiedy moje nogi będą w końcu elastyczne?

Mocne oraz elastyczne nogi to też zdrowe nogi - lekkie, sprawne i pewnie stąpające po ziemi. To większa radość biegania i uprawiania wszelkich innych dyscyplin sportowych - twoich ulubionych. To wreszcie smukłe i zgrabne nogi, zrelaksowane i odprężone. Nie zwlękaj - sięgaj po więcej - również w jodz...

Jej wysokość cytryna

Królowa pochodzi z południowo-wschodnich Chin. Jej kariera rozkwitła w XVIII wieku, kiedy odkryto, że jest doskonałym remedium na wiele chorób. Dziś cytryna znana jest nie tylko ze swych właściwości leczniczych, ale także jako doskonała pomoc w ekologicznym sprzątaniu domu....

10 sposobów na uproszczenie życia

Dzisiejsze tempo życia, szczególnie w dużych miastach jest przyczyną przewlekłego stresu, przemęczenia i problemów ze zdrowiem. Prostota i minimalizm mogą nam pomóc odnaleźć równowagę i swój własny slow life. Oto 10 sposobów na uproszczenie życia. ...

Obserwujemy obecnie prawdziwy boom na rozwój osobisty. Z czego on wynika?

Na to i wiele innych pytań odpowiadają Karolina i Maciej Szaciłło, eksperci od zdrowego stylu życia, entuzjaści ajurwedy i technik medytacyjnych....

Prezydent z kasty niedotykalnych na czele Indii. Aktywnie ćwiczy jogę.

Niedawno opisywaliśmy na naszych łamach sylwetkę premiera Indii Narendry Modiego, teraz publikujemy kolejny artykuł z tej serii - dla wszystkich czytelników bliżej zainteresowanych Indiami. ...

Joga w walce z traumą, czyli jak pomóc weteranom

Zespół stresu pourazowego (PTSD) dotyka nawet 10 proc. żołnierzy, którzy brali udział w działaniach bojowych. Szeroko zakrojone badania nad tym, jak pomóc weteranom, którzy cierpią z tego powodu prowadzą m.in. Amerykanie. Mają w tej materii pokaźne doświadczenia, bo na przestrzeni ostatnich lat wiel...

Jak długo muszę się rozciągać, żeby być w pełni elastycznym?

Rozczaruję Was już na samym początku tego artykułu, ponieważ muszę uczciwi przyznać, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. ...

Dania gotowe. Czy mogą być zdrowe? Rozmowa z Pawłem Skrzypczakiem, prezesem firmy Primavika

Na sklepowych półkach coraz więcej miejsca zajmują różnego rodzaju dania gotowe. Wpisują się one w potrzeby współczesnego konsumenta, który żyje szybko. Czy taka wysoko przetworzona żywność może być zdrowa? Na co zwracać uwagę przy wyborze produktów typu convienience? Rozmowa z Pawłem Skrzypczakiem,...

Joga i medytacja receptą na lepszą pamięć i orientację

W Polsce na alzheimera choruje ok. 350 tys. ludzi. Tracą pamięć, sprawność. Uczeni nie potrafią jeszcze powiedzieć, co jest przyczyną stopniowej i nieodwracalnej degradacji komórek nerwowych mózgu. Trwają intensywne poszukiwania sposobów na opóźnienie postępów choroby i poprawę komfortu życia pacjen...

  
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji
likesoft