Facebook
kalendarium wydarzeń
Maj 2012
PWŚCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  
bądź na bieżąco !


WYNIKI WYSZUKIWANIA zamknij

Zadziwienia ciążowo-jogiczne. Aneta Magda

  • wtorek, 3 stycznia 2012
  • autor: Aneta Magda
Jesteś przekonana, że nad sobą panujesz? Że znasz swoje ciało i jego ograniczenia (bo przecież uprawiasz jogę)? Że jednocześnie całkiem nieźle funkcjonujesz w biznesie, bo przecież trzeba z czegoś żyć? Super, to zapewne wszystko prawda. Ale jak to z prawdą bywa – jest prawdziwa w określonych warunkach. Gdy zmieniają się warunki, może się zmienić też to, co dotąd zawsze uważałaś za prawdę. Jednym z przykładów kompletnej zmiany warunków jest ciąża (z tego powodu w tekście używam żeńskiej formy zwrotu - wybaczcie faceci, jeśli dalej będziecie czytali… :-)).
- Ciąża, wielka rzecz - powiesz, jeśli już wychowujesz dziecko. - To tylko etap pomiędzy byciem singlem a byciem mamą.
- Eeeee tam ciąża, wiele moich koleżanek było w ciąży – powiesz bez większego zainteresowania, bo przecież ciebie to nie dotyczy, jeśli nie posiadasz potomstwa. 
Tymczasem jest to okres większej lub mniejszej liczby zaskoczeń (w zależności od czasu na refleksję, chęci analizowania oraz stanu początkowego osoby będącej akurat w ciąży).
 Zadziwienia ciążowo-jogiczne. Aneta Magda
Moje zaskoczenie nr 1 - ciało doskonale wie, co ma robić i umysł do tego wcale nie jest potrzebny.
Joga uczy, że umysł, ciało i duch (mówiąc tak potocznie) są sobie równe, zjednoczone bez dominacji. Działanie w codziennym życiu z kolei często mocno jest podporządkowane umysłowi.
To on – poprzez ego – decyduje co i jak robić, bo przecież on wie najlepiej. Jeśli jesteś zanurzona tylko w środowisku joginów, pewnie nie masz o tym pojęcia lub blade jedynie, ale gdy „normalnie” funkcjonujesz poza tym światem, możesz to zauważyć: ludzie w biznesie nie pozwalają sobie na oddychanie, które jest – jak piszą biolodzy – podstawową funkcją utrzymującą nas przy życiu. Jeśli nie pozwalają sobie na oddychanie, jak mogą powiedzieć, że ciało jest dla nich równie ważne jak umysł? Oczywiście, są tacy, którzy w dbałości o rzeczone ciało chodzą na siłownię, basen, squasha, tenis i uprawiają milion innych aktywności. No właśnie, tylko nawet teraz mi się napisało „w dbałości o ciało”, co oznacza, że ego uważa, iż ciało – jego opakowanie – powinno być sprężyste, atrakcyjne, zadbane. To nie o to chodzi w słuchaniu ciała i dawaniu mu równie dużej przestrzeni jak umysłowi…
W ciąży ciało samo sobie daje przestrzeń i umysł nie ma tu nic do gadania (przynajmniej ten świadomy :-)). 
To ciało mówi ci, że teraz czas na odpoczynek lub zjedzenie marchewki, że nie nienawidzisz teraz kawy z ciastkiem, co było dotychczas twoją chwilą wytchnienia itd.
To ono decyduje, kiedy rozpocząć poluźnianie wiązadeł i robi to bez twojego udziału czy pytania o zgodę. Nawet jeśli do tej pory nie słyszałaś wołania ciała o odpoczynek, teraz na pewno usłyszysz. Ciało ma plan, jak przygotować cię do porodu na płaszczyźnie fizycznej i to po kolei realizuje (co oczywiście z każdym kolejnym miesiącem coraz bardziej widać :)). Ale ingeruje też w obszar zarezerwowany dotąd dla umysłu. Pojawia się mnóstwo innych, osobniczych przejawów tego, co się dzieje z twoim ciałem, a co często nadal bierzesz za przejawy racjonalnej (czyli umysłowej) działalności: urządzanie pokoiku/kącika dla dziecka, pieczenie ciast, budowanie zamków z piasku, robienie ludzików z kasztanów itp. Można byłoby powiedzieć, że przecież przygotowujesz się do roli matki i są to działania w pełni uzasadnione. Pewnie tak, ale jednak inspirowane są spoza ego. Jeśli pozwolisz sobie na dzianie się, możesz sama sobą się zaskoczyć.
To samo dotyczy praktyki jogi - często (w normalnych, pozaciążowych warunkach) inspiracja do działania na macie wypływa z umysłu. I nawet jeśli praktykujesz asany od dłuższego czasu, masz „szansę” na to, że mata jest twoim życiem w mikroskali. Jeśli jesteś przyzwyczajona do dominacji umysłu, nie słyszenia tego, co mówi twoje ciało (bo często jest sztywne) i nie oddychania, to masz tendencję do tego, że tak samo wykonujesz asany. Oczywiście – zdobywasz coraz większą elastyczność, czujesz coraz więcej, możesz już nie traktować swojego ciała jako monolitu, ale czegoś, co składa się z mniejszych lub większych jednostek, ale nadal działasz, jesteś zdeterminowana, żeby coś zrobić (szczególnie gdy uczestniczysz w kursie nauczycielskim :)), chciałabyś „dać z siebie wszystko”, „pokazać, że zrobisz to najlepiej”, „pokazać sobie, że naciągniesz coś mocniej” itp. Trudno jest przyznać (przed innymi i samą sobą), że czegoś nie zrobisz, że nie rozumiesz po co. Żyjąc w świecie z presją na sukces i osiągnięcia, nie wiemy, że można inaczej. Inaczej, czyli jak? I tu pojawia się…
Zaskoczenie nr 2 - pozwolenie sobie na nierobienie popycha w nieznane dotąd obszary
Trudno jest nic nie robić. Bezmyślni, tak można byłoby żartobliwie nazwać osoby medytujące. Jak prosto jest ci odnaleźć ten obszar bezmyśli? Nie jest prosto nawet przy długoletniej praktyce, a jest to sytuacja, gdy siadasz z intencją nicnierobienia. Czy poza poduszką do medytacji pozwalasz sobie na mniej niż więcej? Oczywiście, odpowiesz :)
Więc znów najpierw ciążowo niejogowo. Pojawia się taki moment (w pierwszym trymestrze), że najciekawszym zajęciem jest patrzenie w sufit. I żadne tam czytanie ulubionej książki czy gazety, po prostu leżenie. Pewnie wewnątrz dzieje się tak dużo, że jakakolwiek działalność do świata zewnętrznego byłaby już przegrzaniem wszystkich obwodów. Jeszcze chce się siłą rozpędu robić jak zawsze – narzucać niemożności swoją możność, ale niestety… nie da się. O tym jak bardzo silna może być ta tendencja, niech świadczy krótka historia. Udało mi się pożyczyć od siostry książkę, którą zamierzałam od dawna przeczytać, „Efekt Lucyfera”. Skoro już leżę i patrzę w sufit, to sobie przynajmniej poczytam. Otworzyłam dawno oczekiwaną lekturę, przeczytałam pół strony i… zamknęłam. Nie, nie mogę. Ok, to może jutro, dziś widocznie zmęczona jestem. I to jutro trwało do końca trzeciego miesiąca, później już bez problemów mogłam ją przeczytać. Nałożyły się pewnie przynajmniej dwa mechanizmy (no bo w końcu nie była to pogodna lektura, więc psychika nie chciała zatruwać dopiero co przybyłej duszy), ale przede wszystkim chciałam pokazać, że trudno mi było pozwolić sobie na poprostuleżenie.
Oczywiście, może tak nie masz. Więc już w kontekście jogi zapytam podstępnie – a co z miesiączką?
Ile razy mimo miesiączki mówiłaś, że w zasadzie „to już końcówka”, więc mogę robić wszystkie pozycje, które ordynuje prowadzący warsztat?
Bo chciałaś poczuć nową pozycję, bo tę miesiączkową znasz już od podszewki…
No to w ciąży ma się okazję poznać same podszewki. W moim przypadku nawet bardziej, bo zestaw pozycji dozwolonych został ograniczony do pozycji siedzących. Więc siedzę sobie i puszczam. Nic nie muszę, a nawet wręcz przeciwnie.
Nikt, w tym przede wszystkim ja, nie patrzy czy kolano mam o milimetr wyżej czy niżej. Nie muszę i okazuje się, że… mogę.
Gdy umysł sobie daruje, to ciało robi swoje. Bo jeśli umysł ma wyraźny obraz tego, do czego ma dążyć, to dąży – napina, wydłuża, kontuzjuje. A gdy nie ma go w działaniu, ciało może iść w swoim kierunku, niekiedy nie tym, co do którego umysł był przekonany, że jest właściwym. To coś jak z pytaniami, które się pojawiają: co powinnam czuć, co robię źle, jak to zrobić? Będziesz wiedziała, jak to zrobić, gdy już to zrobisz. Dziwne, ale tak jest. Nie zastanawiaj się jak, tylko co masz zrobić. Reszta zrobi się sama. Jeśli przestaniesz angażować umysł i pytać, które mięśnie powinny tę pracę wykonać, zaczniesz czuć. Jeśli zaczynasz czuć zamiast wiedzieć, mata ewoluuje z mikroświata w mikrolaboratorium, w którym testujesz swój nowy mikroświat.
Czasem zupełnie nowy ;-)
 
Aneta Magda – marketingowiec, z zamiłowania dziennikarz, właściciel pracowni komunikacji w biznesie - firmy Pigmalion Art; zawodowo zajmują ją słowa i ich wpływ na kreowanie rzeczywistości; w kontekście słów - uwielbia grać w scrabble, poza słowami - fascynuje ją joga i nieskrępowanie w tanecznej ekspresji.
Jogę praktykuje od 2003 roku pod okiem Pauliny Stróż, posiada uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej w oparciu o system hatha jogi wydane przez Akademię Wychowania Fizycznego w Katowicach, jest (była do czasu zajścia w ciążę ;-)) uczestniczką kursu nauczycielskiego prowadzonego przez Romka Grzeszykowskiego w Krakowie.
Opublikuj na:
Polecamy:    1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
WAKACJE Z JOGĄ 2012- zabierz jogę na wakacje!

To że wyjeżdżacie na wakacje, nie znaczy że na ten czas musicie rozstać się z zajęciami jogi. Możecie zabrać jogę na wakacje albo pozwolić żeby joga zabrała was...To najlepsza forma rozpoczęcia przygody z jogą- w przyjaznej atmosferze, skupieniu na praktyce. Kilka dni skondensowanej praktyki jogi może dać efekt taki jak kilka miesięcy nieregularnej praktyki w szkole jogi. Wiele oferowanych wyjazdów zawiera: kursy kuchni wegetariańskiej , tańca, nordic walking, opiekę i joge dla dzieci i inne atrakcje.

Stopy. David Keil

Stopy są wspaniałym wynalazkiem, niestety przeważnie trzymamy je w zamknięciu (w butach) przez większą część dnia. Biedactwa pełnią ważną rolę zarówno w naszym codziennym życiu, jak i w praktyce jogi. Stopy są podstawą ciała. Jako terapeuta w pierwszej kolejności skupiam uwagę na stopach, by zaobserwować, w jaki sposób dana osoba spędza na nich cały dzień. Jako nauczyciel jogi nauczyłem się zwracać uwagę w pierwszej kolejności na podstawę, którą jest praca stóp w pozycjach stojących.

Krótka historia Suryanamaskar. Krzysztof Stec

"Joga oferuje ludzkości wielowymiarowe, pełne przesłanie. Przesłanie dla ciała człowieka. Przesłanie dla ludzkiego umysłu; ma też przesłanie dla ludzkiej duszy." Swami Kuvalayananda (1883 – 1966)

FAQ-ty i mity - Certyfikat Iyengar’a. Anna Duszak

Jeśli nie zamierzasz przystąpić do systemu certyfikacyjnego a legitymujesz się dyplomem jakiegokolwiek Stowarzyszenia Jogi Iyengara lub RMIYI możesz o tym napisać w swoim indywidualnym dossier, możesz również umieścić ten dyplom na swej stronie internetowej. Jeśli natomiast jesteś związany z tzw. "metodą Iyengar’a", posiadasz stosowne do tego uprawnienia i chcesz wspierać się znakiem IYENGAR® pisząc o swej osobie, niezwłocznie przystąp do certyfikacji. Dlaczego tak uważam poniżej! .

Najlepszy Mistrz w praktyce Jogi. Dorota Kobos.

Na drodze moich wewnętrznych poszukiwań i wyborów dotarłam niedawno do skrzyżowania, na którym nie ma żadnych oznakowań, żadnych nauczycieli, a wszystkie drogi są równorzędne. Chciałoby się usłyszeć dobrą wskazówkę... Czy naprawdę nie ma znaczenia, którą drogę się wybierze? To tylko gra, teatr życia? Ufam, że przewodnikiem - reżyserem na jego scenie jest to, w co aktualnie wierzę. Zatem co to jest i jak to opisać?

Joga pomaga w leczeniu arytmii serca.

Arytmia to nieprawidłowy czas i brak regularności uderzeń serca. Kiedy serce uderza mniej niż pięćdziesiąt lub więcej niż sto razy na minutę. Kiedy dochodzi do zaburzeń rytmu uderzeń serca nasze życie może być zagrożone, dlatego nigdy nie można lekceważyć tego typu sygnałów. Objawami arytmii jest niepokój, przyspieszone lub zbyt wolne bicie serca, nieregularne, chaotyczne bicie serca, duszności, osłabienie. Do zaburzeń związanych z nieregularną pracą serca należy m.in. bardzo powszechne i zazwyczaj niezbyt groźne migotanie przedsionków oraz śmiertelnie niebezpieczne migotanie komór, podczas którego dochodzi do chaotycznej pracy serca, zakończonej brakiem możliwości pompowania krwi

Joga w Indiach 2012. Indie Północne. Druga wyprawa z Akademią Asan. Wiktor Morgulec. Część III

Ceremonia zamykania indyjsko – pakistańskiej granicy to wydarzenie, które można oglądać codziennie. I codziennie jest celebrowane. Polscy jogini najdłużej, bo 5 dni byli w Dharamsali: zwiedzali, praktykowali u Sharata Arory. W Delhi zwiedzili świątynie Nilanandy. Swoje wrażenia opisuje Wiktor Morgulec.

Virabhadrasana I – heros z uniesionym mieczem. Rafał Gadomski

śraddha virya smrti samadhi prajńa purvakah itaresam Inni – przez wiarę, męstwo, pamięć, samadhi do oświecenia. Jogasutry, I, 20

Joga dla weteranów wojennych.

Joga zapewnia naukowo udowodnione proaktywne radzenie sobie ze stresem bojowym.

Certyfikat jest gwarancją kompetencji nauczyciela - rozmowa z prezes Polskiego Stowarzyszenia Jogi Iyengara, Katarzyną Pilorz

Polskie Stowarzyszenie Jogi Iyengara rozpoczęło kampanię "Joga Iyengara – sięgnij do źródeł", która ma na celu promocję tej metody. O nauczycielu metody, kampanii z Katarzyną Pilorz rozmawia Justyna Moćko

  
Szukaj w portalu
bądź na bieżąco !

dodaj    usuń adres
Partnerzy portalu
Inspiracje
Chwile szczęścia którymi się cieszymy, przychodzą niespodziewanie. To nie my je chwytamy, ale one nas chwytają
  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji