Dołącz do nas na
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA


Z żeńskiej szatni wzięte… Część 1: Dnem do dołu, Maria Nasiłowska

  • wtorek, 12 lipca 2016
  • autor: Maria Nasiłowska
 W szatni żeńskiej każdej szkoły jogi jest toaleta. A nawet dwie, jeśli w męskiej też jest. Wynika to z troski właścicieli szkół o komfort ćwiczących. Komfort to bezdyskusyjna podstawa w dzisiejszych czasach. Ale dobrze pamiętać, że komfort to także przyczyna powstawania tzw. chorób cywilizacyjnych.
Chorób i dolegliwości „z komfortu” nie trzeba przypominać, każdy się z nimi bezpośrednio lub pośrednio spotkał. Siedzący tryb życia, środki transportu i komunikacji, dobrze zaopatrzone sklepy i inne wygody powodują, że organizm człowieka nie musi się wysilać, powstrzymywać, ograniczać. Żyje się komfortowo. Ale czy zdrowo?
Do chorób i dolegliwości cywilizacyjnych zalicza się także zaburzenia funkcjonowania dna miednicy, do których należą problemy związane z tzw. mikcją, czyli, ogólnie rzecz biorąc, wydalaniem moczu.
Poza problemami, dolegliwościami i chorobami związanymi z mikcją, na które nie mamy wpływu, są też takie, które pojawiają się na skutek niewłaściwych nawyków. Niewłaściwe nawyki toaletowe są integralnie związane z cywilizacją, ich źródłem jest właśnie nadmiar komfortu. Bo toalety są wszędzie i w zasadzie nie ma potrzeby trzymania moczu. Można tak często oddawać mocz jak niemowlak w pieluchy. Bardzo wiele osób z tego właśnie korzysta, ale w sposób paradoksalny – nawykowo korzystamy z toalety „na zapas”. Trudno to zjawisko wytłumaczyć racjonalnie, chociaż robimy to świadomie. Fakty są takie, że zbyt dużo kobiet zbyt często odwiedza toaletę. Drugim problemem, ale związanym z tym pierwszym, jest nawykowe napinanie mięśni brzucha dla „lepszego” wydalenia moczu. Kolejnym częstym i nawykowym obyczajem jest sposób korzystania z toalet publicznych – „na narciarza”, czego przyczyną jest lęk przez dotknięciem sedesu.
Wydalanie moczu lub oddawanie moczu - ta, zdawałoby się, prosta czynność jest w rzeczywiści efektem bardzo skomplikowanego mechanizmu fizjologicznego. Kiedy się spojrzy na obraz Picassa „La Pisseuse” (czyli „Sikająca”) ta banalna czynność ukazuje się jako element wyższego porządku świata. Kiedy prześledzimy sam proces od strony fizjologicznej zobaczymy, że kieruje nim bardzo mądrze skonstruowany porządek świata i wszelkie próby polepszania go mogą okazać się w efekcie szkodliwe.
W organizmie człowieka istnieją trzy ośrodki mikcji – centra układu nerwowego sterujące bardzo skomplikowanym procesem wydalania moczu.Pierwszy znajduje się w odcinku krzyżowym rdzenia kręgowego. Jest to ośrodek odruchu mikcji, odpowiedzialny za inicjowanie mikcji, czyli opróżnianie pęcherza moczowego. Drugi ośrodek, koordynujący czynności dróg moczowych, znajduje się w pniu mózgu.
Najwyższym ośrodkiem jest ośrodek korowy. Jego zadaniem jest świadome hamowanie odruchu mikcji, kiedy nie ma ku temu społecznie akceptowalnych okoliczności.Ośrodek ten kształtuje się u dziecka w okresie między drugim i trzecim rokiem życia. Więc to, kiedy dziecko przestaje korzystać z pieluch zależy nie od mozolnego trudu rodziców, ale od rozwoju jego własnego układu nerwowego. Nie ma sensu tego procesu przyspieszać. Trzeba nawet powiedzieć, że takie przyspieszanie może okazać się dość szkodliwe dla człowieka zbyt wcześnie poddanego intensywnemu treningowi czystości. Ale to już temat na inną refleksję.
Aby zrozumieć szkodliwość współczesnych nawyków toaletowych dobrze prześledzić w skrócie drogę, jaką pokonuje w dolnym odcinku układu moczowego to, co jest efektem ubocznym, ale płynnym, przemiany materii.
Mocz przeznaczony do wydalenia spływa moczowodami do pęcherza i tam się gromadzi. Pęcherz opleciony jest włóknami mięśnia wypieracza, który wraz z napełnianiem się pęcherza powoli rozciąga się. W fazie gromadzenia moczu ośrodek korowy mikcji (ten najwyższy) jest odpowiedzialny za zwiększenie napięcia cewki moczowej i hamowanie aktywności mięśnia wypieracza. Kiedy pęcherz napełni się do 1/3 swojej pojemności, receptory w ścianie pęcherza zaczynają przekazywać impulsy do kory mózgowej. Wówczas zaczynamy czuć, coś się nazbierało i można by iść do toalety, ale nie koniecznie. Kiedy pęcherz napełni się do swojej fizjologicznej pojemności, czujemy już dość pilną potrzebę udania się do toalety. Ale co w sytuacji, gdy toalety w pobliżu nie ma? Damy radę! W tym czasie układ nerwowy człowieka (w wieku powyżej trzeciego roku życia) wysyła informację do cewki moczowej, że trzeba poczekać – zwieracz zewnętrzny cewki moczowej zaciska się, więzadła zaginają cewkę moczową, wzrasta odruchowa aktywność mięśni dna miednicy (ta sama, która w zdrowym organizmie reaguje na kaszel lub kichnięcie).
 
 dnem do dołu
Ryc. Ośrodki mikcji
Kiedy najwyższy ośrodek mikcji układu nerwowego stwierdzi, że znajdujemy się w miejscu właściwym, przestaje wysyłać do niższego ośrodka mikcji impulsy hamujące. Następuje wówczas odblokowanie odruchu mikcji. Można zrobić siku… :-) Mięsień wypieracz oplatający pęcherz moczowy zaczyna go ściskać. Pęcherz zmienia swój kształt - w swojej podstawie przyjmuje kształt lejka, który przechodzi przez płaszczyznę mięśni tworzących przeponę miednicy. Dodatkowo mięśnie szyi pęcherza, mięśnie przepony miednicy i zwieracz zewnętrzny cewki moczowej rozluźniają się. Następuje opróżnienie pęcherza na skutek różnicy ciśnień – ciśnienie śródpęcherzowe przekracza zdecydowanie ciśnienie mechanizmów trzymających mocz.
I tu, jak to bywa dość często, sytuacja kobiet jest inna niż mężczyzn. Ciśnienie śródpęcherzowe w trakcie mikcji jest niższe u kobiet -cewka moczowa jest krótsza, pęcherz położony jest niżej niż u mężczyzn. Z związku z tym niekiedy, a tak naprawdę zdecydowanie zbyt często, wykorzystujemy mięśnie brzucha, których napięcie zwiększa ciśnienie w pęcherzu. Dzieje się tak, kiedy mamy mało czasu, kiedy chcemy lepiej opróżnić pęcherz, żeby nic nie zostało. Czyli dość często…
 dnem do dołu
Ryc. Dolne drogi moczowe: a) żeńskie, b) męskie
Po fazie mikcji następuje znowu faza gromadzenia moczu, która rozpoczyna się skurczem mięśnia zwieracza zewnętrznego cewki moczowej, wzrostem napięcia mięśni przepony miednicy, dno pęcherza staje się bardziej płaskie. Rozpoczyna się gromadzenie nowej partii moczu.
Powyższy proces sterowany jest wyżej wspomnianymi ośrodkami mikcji oraz naprzemiennym działaniem autonomicznego układu nerwowego współczulnego i przywspółczulnego. Faza gromadzenia nadzorowana jest przez układ współczulny, czyli ten odpowiedzialny za działanie w naszym organizmie. W fazie opróżniania natomiast dominuje układ przywspółczulny – odpowiedzialny za odpoczynek, relaks, spokojną pracę układu pokarmowego. Wniosek z tego taki, że lepiej się zrelaksować, kiedy już jesteśmy w toalecie. I na pewno nie należy się spieszyć.
Wracając do meritum: co się dzieje, kiedy stosujemy wyżej wspomniane cywilizacyjne nawyki toaletowe?
Po pierwsze chodzenie do toalety „na zapas”:
• przed wyjściem z domu mimo, że w pracy przecież jest toaleta…
• w pracy, jako przerywnik, żeby nie zasnąć…
• przed wyjazdem, zebraniem, konferencją nawet kilka razy, jakby w ciągu 5 minut tyle się nazbierało, że znowu trzeba iść…
• przez zajęciami jogi koniecznie, bo wszyscy idą…
• w trakcie zajęć jogi, kiedy „znowu te mostki” albo nudna sesja itd... :-)
Chodzenie do toalety bez odczucia parcia zakłóca wyżej opisany mechanizm mikcji. Mięsień wypieracz nie kurczy się, bo nie dostaje sygnału z ośrodka mikcji położonego w rdzeniu kręgowym, że może działać. Wobec tego takie wydalanie moczu odbywa się z wykorzystaniem mięśni brzucha – przez wytworzenie tzw. tłoczni brzusznej. Mięśnie dna miednicy także nie zachowują się normalnie w czasie takiej mikcji. Ich fizjologiczny cykl pracy zostaje zakłócony. W czasie mikcji powinny rozluźnić się tak, aby ułatwić ewakuację moczu.
Konsekwencją mikcji bez odczucia parcia jest zmniejszenie pojemności pęcherza. Przez niewłaściwe wypełnianie pęcherz z czasem kurczy się, czego efektem jest konieczność coraz częstszego opróżniania. Uruchamianie tłoczni brzusznej, zastępujące pracę mięśnia wypieracza, staje się nawykiem. Nawet jeśli czujemy parcie i mięsień wypieracz miałby co robić, od razu włączamy mięśnie brzucha, które dominują w tej rozgrywce. Zresztą o wiele szybciej załatwia się tę sprawę ściskając brzuch, a kto ma dzisiaj czas na spokojne posiedzenie w toalecie?
Parcie brzuszne przyspieszające mikcję wpływa na zwiotczenie mięśni dna miednicy. Zamiast rozluźnić się ułatwiając mikcję, muszą one bowiem znosić dodatkowy ciężar w postaci tłoczni brzusznej. Napinają się więc odruchowo, co powoduje ich przeciążenie i przemęczenie.
Następnym powszechnym nawykiem toaletowym jest przybieranie nieprawidłowej pozycji podczas oddawania moczu. Bojąc się dotknięcia sedesu wisimy nad nim na ugiętych nogach. Jakby utkatasana… ;-) Pozycja ta uniemożliwia relaksację mięśni dna miednicy. Cewka moczowa pozostaje zagięta, zwieracz zewnętrzy nie relaksuje się prawidłowo. Taka pozycja wymusza zastosowanie tłoczni brzusznej, szkodliwej dla mięśni dna miednicy w czasie tej czynności, o czym wspomniano wyżej. Oddawanie moczu w tej pozycji to jakby picie przez zagryzioną własnymi zębami słomkę…
Zdecydowanie rzadziej występuje zjawisko przetrzymywania moczu, które także może być także efektem nawyku cywilizacyjnego – najczęściej nie mamy czasu iść do toalety. Konsekwencją tego nawyku jest nadmierne rozciągnięcie pęcherza moczowego.
Przez wyżej opisane nawyki cywilizacyjne cały misterny proces jest w takiej sytuacji zakłócony. Impulsy nerwowe nie są przekazywane właściwie, nie występują właściwe reakcje fizjologiczne. Nasza świadomość nie otrzymuje właściwych informacji z wnętrza naszego ciała.
Nawyki cywilizacyjneto zjawisko nowe w ewolucji człowieka – organizm nie zdążył się do nich na tyle przystosować, aby uniknąć przykrych konsekwencji. Mikcja jest procesem bardzo skomplikowanym, jak wszystkie zjawiska w fizjologii człowieka. W sam ten proces zaangażowane są w zasadzie wszystkie układy organizmu ludzkiego – wydalniczy, pokarmowy, oddechowy, krążeniowy, mięśniowo-szkieletowy oraz nerwowy, zarówno somatyczny jak i autonomiczny. Opisane wyżej świadome działania, które wynikają tak naprawdę z braku świadomości, nie poprawiają jakości tego procesu. Przeciwnie – wprowadzają zakłócenia w funkcjonowaniu bardzo precyzyjnej machiny. Jedyne co powinnyśmy robić dla poprawienia naszego zdrowia i samopoczucia w zakresie mikcji, to dać temu procesowi dziać się samodzielnie tak, jak zostało to wypracowane przez miliony lat ewolucji.
Bardzo istotna jest uważność na sygnały płynące z naszego organizmu, umiejętność czucia siebie i tego, co się w nas dzieje. Praktyka jogi to nie tylko to, co dzieje się na macie, to praca ze świadomością także w życiu codziennym. Praca z uważnością, o której tyle się ostatnio mówi. Integralną częścią jogi kobiecej jest uważność na procesy fizjologiczne, które dzieją się w nas i mają tak istotny wpływ na nasze zdrowie, jak wyżej opisany.
Maria nasilowskaMaria Nasiłowska - nauczycielka jogi, praktykuje od ponad 12 lat. Certyfikowany fizjoterapeuta uroginekologiczny. Prowadząc zajęcia łączy wiedzę fizjoterapeutyczną z mądrością jogi. Z tego połączenia powstał autorski program jogi w profilaktyce zaburzeń struktur dna miednicy, który realizuje na zajęciach jogi dla kobiet. Prowadzi także zajęcia jogi kręgosłupa, jako profilaktykę schorzeń układu ruchu człowieka. W swoich zajęciach wykorzystuje doświadczenia z uczestnictwa w zajęciach metody Feldenkraisa.
Opublikuj na:
Polecamy:   1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10
5 komend nauczycieli jogi, które warto poznać bliżej

Trafiając pierwszy raz na zajęcia jogi można czuć się nieco zdezorientowanym słuchając komend instruktora, który porusza wyobraźnię przedziwnymi zwrotami "nie codziennego" użytku dotyczącymi ciała, oddechu i umysłu. ...

MIĘŚNIE NIE KOŃCZĄ SIĘ NA SZYI - czyli "joga" twarzy

Kochamy się ruszać, wiedząc, że każda asana to podarunek dla ducha i ciała. Staramy się znaleźć czas na praktykę mimo szalonego tempa naszego życia, bo gdzie znajdziemy lepszy lek i kosmetyk? ...

Po co ludziom joga? Katarzyna Chustecka

No właśnie - po co? Jeszcze niedawno nikt nie ćwiczył i jakoś się żyło. No tak, ale czasy się zmieniły, zmieniają się stale i to w dość szybkim tempie. Ale skoro tak trudno ze wszystkim zdążyć i coraz więcej mamy zajęć, to jaki sens tracić jeszcze półtorej godziny z życia na te dziwne pozycje. Jedna...

Joga na sztywność barków, część II.

Virasana-cykl w wariancie z wałkiem do jogi - to sekwencja pomagająca rozluźnić barki i stopniowo zwiększać ich ruchomość. Regularne wykonywanie asan intensywnie angażujących mięśnie, które mają tendencję do "spinania się" i kumulowania napięć, wzmacnia i uelastycznia te obszary, co przekłada się na...

Mantry - uzdrawiające wibracje

Podczas śpiewania mantr wzrasta częstotliwość fal alpha i theta, obniża się ciśnienie krwi, zmniejsza się poziom hormonów stresu. Intonowanie mantr relaksuje, uspokaja rytm serca i oddech, a także stymuluje meridiany znajdujące się wewnątrz jamy ustnej. Śpiewajmy zatem - najlepiej w grupie!...

Joga i slow

"Slow" to ostatnio bardzo modne słowo. I nic w tym dziwnego, bo wszyscy mamy już dosyć "fast". Jak przełączyć się na wolniejszy tryb życia i odzyskać czas dla siebie? Okazuje się, że joga może być tutaj bardzo pomocna. ...

PRODUKT TYGODNIA: Zestaw do medytacji

Chcesz komfortowo i wygodnie zasiąść do medytacji? Zaopatrz się w profesjonalny zestaw wykonany z najwyższej jakości surowców. W skład zestawu do medytacji wchodzą dwie poduszki do medytacji Zafu i dwie maty do medytacji Zabuton. ...

Po pierwsze joga, po drugie… przyjaźń

Dwie różne kobiety, dwie silne osobowości, jedna pasja – oto słowa, które najlepiej opisują Paulinę Holtz i Ewelinę Godlewską, autorki książki "Po pierwsze joga", wydanej przez wydawnictwo Publicat. Postanowiliśmy zapytać je o początki i dotychczasowy przebieg ich fascynującej jogowej przygody...

Prekursorka jogi w Polsce - Malina Michalska, tancerka, która pokazała, jak praktykować jogę

Niewielka książka z kolorową okładką pt. "Hatha joga dla wszystkich" pojawiła się w polskich księgarniach w 1972 r. Potem wydawano ją jeszcze dwa razy. Dla wielu osób była objawieniem i dzięki niej zainteresowali się "egzotyczną gimnastyką". Z rozłożoną książeczką, wpatrując się w zdjęcia Maliny Mic...

Życie zgodne z filozofią minimalizmu.

Żyjąc zgodnie z filozofią minimalistyczną uzyskasz więcej wolności, będziesz mieć więcej czasu, znajdziesz miejsce na to, co ważne w twoim życiu, będziesz mieć mniej zmartwień, a więcej przyjemności. Czy to wystarczy, aby cię przekonać, że warto? ...

  
kalendarium wydarzeń
Poprzednie
Marzec 2017
Następne
PWŚCPSN
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031 
pokaż wszystkie
więcej
pokaż wszystkie
Partnerskie szkoły jogi
  

Partnerzy portalu
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

  
Joga Portal - Pierwszy, ogólnopolski serwis joga-joga.pl - Kraków - Poznań - Wrocław - Trójmiasto - Lublin
Wakacje z joga, wakacyjne kursy jogi oraz wyjazdy organizowane przez szkoły Jogi z całej Polski. Wyszukiwarka szkół jogi: Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Lublin a także wiele innych miast z całej Polski. Pozycje jogi, joga na DVD, książki o jodze,joga-sklep, forum a także medytacja, ajurweda, kursy rozwoju oraz masaż tajski. Najnowsze wydarzenia, pytania oraz odpoweidzi, wywiady oraz joga w ciąży i joga dla dzieci - Indie i joga w Indiach a także abc jogi i wakacje z jogą podróżowanie po Azji