Joga na olimpiadzie?

  • poniedziałek, 29 września 2008
  • opracował: Justyna Moćko
W grudniowym Sunday Telegraph przeczytałam artykuł „Faster, higher... bendier?”, w którym Roya Nikkhah opisuje starania twórców metody Bikram joga o umieszczenie jej wśród dyscyplin olimpijskich. Prezentuję streszczenie tego artykułu, który przedstawia dość kontrowersyjny pomysł i zapraszam do dyskusji.

 
jonaoliW artykule „Faster, higher... bendier?” (Szybciej, wyżej….bardziej giętko) zamieszczonym w „Sunday Telegraph” 04. 12. 2006 Roya Nikkhah pisze o możliwości umieszczenia jogi wśród dyscyplin olimpijskich oraz opisuje osoby zaangażowane w ten proces. Już w tej chwili odbywają się Mistrzostwa Wielkiej Brytanii w Bikram Yoga City w Londynie. Podczas trzyminutowej sekwencji każdy uczestnik musi wykonać 5 obowiązkowych i dwie dowolne (zaawansowane) asany. Sędziowie oceniają w skali 10 punktowej technikę, jakość wykonania i wdzięk. Nagrodą jest udział w międzynarodowych zawodach w Los Angeles, które odbędą się w lutym. Roya Nikkhah opisuje Bikram Jogę, jako metodę, w której 26 pozycji wykonuje się w pomieszczeniu wyłożonym lustrami, ogrzanym do temperatury powyżej 40 stopni. Twórcą tej techniki jest Bikram Choudhury, 60-letni guru, który mając zaledwie 12 lat był najmłodszym hinduskim mistrzem jogi. W wieku 20 lat doznał poważnej kontuzji kolana, która uniemożliwiła mu poruszanie się. Lekarze powiedzieli mu, że nigdy nie będzie w stanie chodzić. Wtedy wymyślił nową formę jogi, która dzięki codziennej praktyce pozwoliła mu odzyskać sprawność. Od dłuższego czasu Choudhury mieszka w Los Angeles, mieście przyjaznym joginom, gdzie jego metoda zainteresowała takie gwiazdy jak Madonna, Julia Roberts, Gwyneth Platrow. Sława w Los Angeles pomogła mu rozwinąć jogę w Wielkiej Brytanii. Ostatnie badania wskazują, że blisko 3 miliony ludzi w Anglii praktykuje jogę. To dwukrotnie więcej niż pięć lat temu i trzykrotnie więcej niż w 1998 r.
Dziś metoda Choudhur’ego ma wielu zwolenników na całym świecie – ponad 800 filii to efekt jej popularności. Jej właściciel posiada willę w Beverly Hills, kolekcję rolls-roysów i wysadzanego diamentami, złotego rolexa. Ostatnio Choudhury zastrzegł prawa do swojej techniki, za co jest krytykowany przez purystów jogi.
Tymczasem żona Bikrama, Rajashree, skupiła się na jednym celu: aby joga była dziedziną olimpijską. Rajashree jest byłą Mistrzynią Jogi hinduskiej i sędzią podczas światowych zawodów w jodze. Obecnie stara się przekonać członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (IOC) do swojego pomysłu. „Przedstawiciele MKOI-u byli na ubiegłorocznych mistrzostwach i wydawali się być bardzo zainteresowani pomysłem, aby joga stała się dziedziną olimpijską. Rozmawiałam też z przedstawicielami Wspólnoty Sportowej (CG) i przyszłość wygląda obiecująco” – mówi autorce artykułu. Wydaje się, że jej wysiłki zaczynają przynosić rezultaty. Mimo, że uniwersalny zestaw reguł i kryteria oceny są wciąż dyskutowane, podczas najbliższej olimpiady w Pekinie odbędą się zawody pokazowe jogi. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że joga stanie się oficjalnym sportem na olimpiadzie w Londynie w 2012 r. Nie wszystkim entuzjastom jogi podoba się pomysł, aby joga była na olimpiadzie. Krytycy odmiany sportowej, uważają, że współzawodnictwo jest jonaoli2przeciwieństwem tradycyjnej duchowości jogi i stoi w opozycji do zasady braku rywalizacji. Elizabeth Stanley, dyrektor Life Centre w Zachodnim Londynie jest zdecydowaną przeciwniczką rywalizacji w jodze. Mówi: „Jeśli to, co robisz jest tylko przyjmowaniem odpowiednich pozycji bez odpowiedniego oddychania i świadomości to równie dobrze możesz chodzić na fitness. Współzawodnictwo jest przekleństwem dla jogi. Zagraża jej naturze, która polega na akceptacji tego, kim jesteś i jakie jest twoje ciało”. Natomiast Michele Pernetta, jedna z uczennic Choudhury’ego, która wprowadziła Bikram jogę do Wielkiej Brytanii 12 lat temu, nie zgadza się z opinią, że rywalizacja niszczy tradycję. „Joga pochodzi z Indii, gdzie od ponad 2000 lat odbywały się zawody. Współzawodnictwo promuje fizyczną doskonałość z zarazem przyciąga wielu młodych ludzi do jogi, zamiast trzymać ich w zakurzonych szkolnych salach gimnastycznych Wpływa na poprawę zdrowia sprawności, wymaga ogromnej odporności i jest ogromnie widowiskowe. Czy mogą być jakieś lepsze cechy konkurencji olimpijskiej?
 
 
Opublikuj na:

data wydruku: czwartek, 21 listopada 2019 roku 00:02:10
adres dokumentu: http://www.joga-joga.pl//index.php?LANG=pl&page_ID=155&art_ID=576